39

Dlaczego Polacy znowu przegrali?

Wróciłem wczoraj z Dublina gdzie miały miejsce finały europejskie konkursu Intel Business Challenge Europe 2013 (Antyweb jest już 3 raz patronem medialnym tego konkursu dla startupów). Jest to już ósma edycja, w tym roku do konkursu zgłosiło się 4 tysiące zespołów z całej Europy. W tym również sporo projektów z Polski. W Dublinie spotkali się […]

Wróciłem wczoraj z Dublina gdzie miały miejsce finały europejskie konkursu Intel Business Challenge Europe 2013 (Antyweb jest już 3 raz patronem medialnym tego konkursu dla startupów). Jest to już ósma edycja, w tym roku do konkursu zgłosiło się 4 tysiące zespołów z całej Europy. W tym również sporo projektów z Polski.

W Dublinie spotkali się finaliści a dokładnie 24 zespoły, które przeszły eliminacje. Ostatecznie wybrano 9 projektów które przeszły do ścisłego finału a następnie 5 zwycięskich drużyn które wyjadą na finał światowy do Berkeley. Oczywiście w zwycięskiej piątce był też ten jeden jedyny najlepszy.

Zwyciężył włoski zespół SEM+ który opracował nakładkę a właściwie zestaw sensorów które potrafią zastosowane w ekranie dotykowymi mierzyć siłę nacisku. To co wyjątkowego jest w tym projekcie to fakt, że siła nacisku może być mierzona w wielu miejscach czyli na przykład przykładając 5 palców do ekranu mamy pięć pomiarów jednocześnie i dzięki temu możemy stworzyć różnego rodzaju interakcje.

IMG_1371

Wśród pozostałych finalistów znalazł się Excalibur który chce usprawnić logowanie do różnego rodzaju serwisów i pozbyć się haseł zastępując wszystko logowaniem przy użyciu smartphona, bułgarski Gameleon tworzący silnik do prostego i szybkiego tworzenia gier przeglądarkowych opartych o technologie HTML 5, BioRepeller który potrafi na określony czas zabezpieczyć cewnik moczowy przed osadzaniem się bakterii. Ostatnie dwa projekty której pojadą do Berkley to brytyjski Desktop Genetics którego twórcy twierdzą, że potrafią w kilka minut rozkodować DNA oraz włoski Tenesive który chce przyspieszyć regeneracje tkanki poprzez odtworzenie układu krwionośnego.

DSC02122

Marcin Hejka (Intel Capital) :..albo będziemy źródłem innowacji albo też źródłem taniej siły roboczej

Niestety ani w zwycięskiej piątce ani też w ścisłym finale nie znalazły się zespoły polskie. Mieliśmy w Dublinie 2 reprezentantów POSenso oraz uBirds. Ten pierwszy chciał odtwarzać rzeczywiste trasy rowerowe w warunkach domowy / na sprzęcie na siłowni. Chodziło o odtworzenie wszystkich warunków związanych z przejechaniem danej trasy a w szczególności z oporem symulowanym na pedałach domowego roweru. Drugi projekt który moim zdaniem był o wiele ciekawych czyli uBirds jest to próba stworzenia specjalnej koszuli (wraz z zestawem czujników) która diagnozowałaby bezdech. Produkt skierowany głównie dla klinik i szpitali.

DSC02146

O ile pomysł POSenso w ogóle mnie nie przekonał to jeśli chodzi o uBirds byli to moi kandydaci do ścisłego finału. Niestety znowu przegraliśmy. Główną pulę zgarnęli włosi którzy w ścisłymi finale mieli aż 4 zespoły (4 z 9) i ostatecznie zgarnęli zasłużenie pierwsze miejsce.

W czym więc ci „inni” są lepsi od nas? Brakuje nam innowacyjnych pomysłów? Dlaczego?

Staram się sobie to wyjaśnić ale nie na wszystkie pytania znajduję odpowiedź. O ile bowiem jak słyszałem od sędziów nasi położyli prezentacje, mają też mniej kontaktów na świecie, mniejszy rozmach w działaniu i mniej pewności siebie…to jednak nie tłumaczy braku innowacyjności. Zresztą gorsze przygotowanie czy gorsze prezentacje właściwie też trudno sobie wytłumaczyć, bo niby jak? Nie potrafimy się nauczyć prezentacji własnego projektu?

Dlaczego nie wpadamy na proste acz użyteczne pomysły? Dlaczego inne kraje są tak silne w tej dziedzinie? Warto przy tym zwrócić uwagę, że nie chodzi tutaj tylko o technologie związane z IT, w konkursie IBC2013 były też przecież zespoły z projektami biotechnologicznymi, medycznymi itp.

Marcin Hejka z Intel Capital (z którym mieliśmy okazje rozmawiać podczas spotkania prasowego) jak co roku powtarza, że albo będziemy źródłem innowacji albo też źródłem taniej siły roboczej. I ta perspektywa biorąc pod uwagę wyniki takich konkursów jest moim zdaniem przerażająca. Brakuje nam czegoś co się nazywa egzekucja, mamy przecież świetnych inżynierów, developerów, silną kadrę naukową. Mimo to jednak nasze projekty na tle konkurencji ze świata wyglądają jak pomysły tworzone w zamkniętym odciętym od świata biurze, gdzie wyjście o krok dalej grozi niezrozumiałymi dla mnie konsekwencjami.

Szkoda, szkoda, że tym razem na finałach światowych tak renomowanej imprezy jak IBC nie będzie polaków. Czy jesteśmy w stanie wyciągnąć z tego lekcje na przyszłość? Kto ją przekaże młodym inżynierom i wynalazcom? Kto się w ogóle przejmuje tym stanem rzeczy i stara się coś zrobić aby sytuacja uległa zmianie. Naprawdę warto aby oprócz łazika księżycowego rozwinąć się jeszcze w innych kierunkach.

Ta edycja Intel Business Global Challange był jedną z najlepszych jakie były. Irlandia a szczególnie Dublin tworzy świetny klimat, organizacyjnie było niemal perfekcyjnie. I tylko zabrakło zwycięzców z Polski.

Może następnym razem?