VOD

Brak Disney+ oznacza, że omija nas coraz więcej hitów. I starych, i nowych

KK
Konrad Kozłowski
41

Wypełnienie ofert Disney+ znanymi nam wszystkim hitami Disney'a, Marvela, Star Wars, Pixara i National Geographic było tylko początkiem. Serwis produkuje mnóstwo nowych treści, a wkrótce pojawią się też nowe-stare klasyki, za którymi tęsknimy.

Siłą Disney+ jest bez wątpienia katalog pełen uwielbianych przez widzów filmów i seriali. Nareszcie w jednym miejscu i w zadowalającej jakości można obejrzeć całą sagę Star Wars czy wszystkie filmy z superbohaterami kinowego uniwersum Marvela. W chwili uruchomienia Disney+ plany nowych produkcji w tych oraz kilku innych segmentach były dość mgliste, ale dziś już wiemy, że obydwa światy zostaną wzbogacone o kilkadziesiąt nowych seriali i filmów, a pierwsze z nich już są dostępne (2 sezony "The Mandalorian") lub za chwilę się pojawią ("WandaVision"). Ewidentnie widać, w jakim kierunku zmierza Disney trzymając w ręce tak silne marki, ale przecież wcześniejsze przejęcia dają firmie szansę do popisu również w innych kategoriach treści.

Na te nowe filmy w 2021 roku czekam najbardziej

Disney+ nie tylko dla młodych widzów. Wszystko dzięki Star

Na konkretne ruchy wciąż jednak czekamy, ponieważ Disney+ ma być z założenia serwisem dedykowanym młodszej widowni. Przynależność FOX-a do Disney wcale nie oznacza więc nagłego pojawienia się wszystkich sezonów "Z Archiwum X" lub "American Horror Story" w ofercie Disney+, choć sytuacja zaczyna się zmieniać. Wszystko za sprawą nowej usługi VOD Star, za którą odpowiada Disney, a która w Europie stanie się częścią Disney+. Nie do końca podoba mi się taka strategia, ponieważ różnice pomiędzy działalnością platform VOD w USA i Europie są już dość duże i każda namiastka spójności była na wagę złota. Disney+ wydawało się być na to szansą i podobnej upatruję w HBO Max, ale zupełnie różne podejście w kontekście usługi Star jest już rysą na takim wizerunku.

Serial Cobra Kai wyprowadza trzecie celne uderzenie. Recenzja nowego sezonu

Zagubieni, Z Archiwum X, Gotowe na wszystko pojawią się na Disney+. Tak jakby

Nie przesądzajmy jednak sprawy, bo może się okazać, że Disney zdoła bardzo udanie rozegrać ten nowy rozdział w historii swojej platformy, a jest to naprawdę dość istotna chwila, ponieważ za sprawą Star serwis wzbogaci się o mnóstwo nowych produkcji, w tym seriali, za którymi tęskni sporo widzów. Dla niektórych będzie to więc szansa na powtórkę takich hiciorów jak "Lost - Zagubieni" czy "Gotowe na wszystko", a dla innych możliwość obejrzenia seriali po raz pierwszy w wygodny i legalny sposób.

Oto najczęściej piracone seriale na świecie. Granice w Internecie nie obowiązują

Na liście znajdują się też mniej znane "Big Sky" i "Love, Victor" oraz dostępne w innych serwisach w Polsce "Skazany na śmierć" (Netflix, Prime Video) czy "Z Archiwum X" (Prime Video). Według informacji Variety, umowy te będą obowiązywać przynajmniej do chwili ich wygaśnięcia, Disney nie zamierza zrywać takich kontraktów, ale bardzo prawdopodobne jest, że w późniejszym czasie firma zdecyduje się zatrzymać u siebie prawa do dystrybucji wielu takich produkcji i umieścić je na własnej platformie.

Będzie to korzystne rozwiązanie nie tylko z powodu rozszerzenia oferty o istniejące produkcje, ale również z perspektywy przyszłych projektów, które mogą powstać z myślą o usłudze Star - a ta będzie dysponować tym samym lub bardzo podobnym zasięgiem geograficznym, co Disney+. W konsekwencji widzowie, którzy nie widzą dla siebie nic w ofercie Disney+ i nie są zainteresowani nadchodzącymi produkcjami Star Wars czy Marvela, nareszcie dostrzegą w platformie coś więcej, niż miejsce skupiające tego rodzaju treści. Mnie bardzo cieszy istnienie Disney+ i szansa, jaką daje ta platforma na rozwinięcie uniwersum Marvela czy Gwiezdnych Wojen, ale na nich się świat nie kończy. A firma i duża część widzów doskonale o tym wie, dlatego nadchodzące miesiące mogą okazać się jeszcze ciekawsze, niż sądzono do tej pory.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: