0

Dignitas niepokonane. Drugi raz wygrywają Intel Challenge Katowice!

Kobiecy turniej Intel Challenge Katowice 2019 zakończył się pozytywnym wynikiem dla drużyny Dignitas. Dziewczyny po raz drugi z rzędu zwyciężają i udowadniają, że nikt nie jest w stanie ich powstrzymać. Choć CLG Red wydawały się dobrze przygotowane, to w ostatecznym starciu nie podołały wyzwaniu. Musiały uznać wyższość swoich rywalek na obu mapach. Trochę szkoda, ale mistrz może być tylko jeden.

Dignitas - Scena
W przypadku zawodów CS:GO niczego nie można być pewnym. Jeszcze niedawno wiele osób liczyło, że Team Liquid zajdzie na IEM naprawdę daleko. Rzeczywistość pokazała, jak mocno byli w błędzie. Podobnie było ze mną. Patrząc na poprzednie spotkania CLG Red i Dignitas wywnioskowałem, że finał Intel Challenge Katowice 2019 będzie bardzo wyrównany, obejrzymy trzy mapy i zaciekłą walką między oba zespołami. Mecz jednak był mocno jednostronny przynajmniej na pierwszej mapie. Mirage zakończył się wynikiem 16:4 dla Amandy „rain” Smith i jej koleżanek. Dziewczyny z CLG dość szybko zostały zmuszone grać pod dyktando rywalek, gdzie nie mogły zbyt wiele zdziałać. Cztery rundy to naprawdę słaby wynik i szkoda, że nie nastąpił tu jakiś comeback. Zresztą zobaczcie sami.

Dignitas z łatwością rozprawiło się z rywalkami

Na drugiej mapie wcale nie było lepiej. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 10:5 dla Dignitas, co już wskazywało na to, że CLG Red coraz bardziej się oddala od zdobycia pucharu. Choć udało się odrobić cztery punkty i przez chwilkę wydawało się, że nastąpi tu jakaś pozytywna zmiana, to ostatecznie nic z tego nie wyszło. Zawodniczki zgarnęły jeszcze jedną rundę i na tym koniec. Mistrzynie Intel Challenge Katowice 2019 kontrolowały wszystko na obu mapach. Nie napotkały żadnej znaczącej przeszkody, która mogłaby zachwiać ich dominację. Dignitas okazało się lepsze na każdej płaszczyźnie i zasłużyły na pierwsze miejsce.

Na ten moment nie widać, aby ktokolwiek na kobiecej scenie był w stanie zagrozić tym zawodniczkom. Drugi raz sięgnęły po puchar i zgarnęły przy tym 25 tysięcy dolarów. Brawa dla nich są jak najbardziej zasłużone. Natomiast w ramach omawianego turnieju o wiele ciekawszym wydarzeniem okazał się pojedynek Beşiktaş Esports i Assassins. Obie formacje walczyły o trzecie miejsce, gdzie rozegrano trzy mapy: Cache, Inferno i Mirage. Tutaj było widać wolę walki, tę zaciętość i mnóstw emocji. Ostatecznie, lepsze były dziewczyny z BE. Szkoda, że takich wrażeń nie było podczas samego finału. Niemniej, gratuluję wszystkim uczestniczkom i liczę, że na kolejnej edycji komuś uda się zdetronizować Dignitas.