2

Projekty DARPA są jakby wyrwane z książki SF. Te podobają mi się najbardziej

warrior web
Defense Advanced Research Projects Agency, czyli Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności. Brzmi to jak nazwa, którą ktoś wymyślił na potrzeby książki SF, ponieważ ma się w niej znaleźć potężna organizacja pracująca nad rozwojem technologii wojskowych przyszłości (później oczywiście przyjdzie Batman i stwierdzi, że chciałby wykorzystać połowę z opracowanych gadżetów).

Jednak DARPA nie jest fikcyjną organizacją, za to angażuje się w wiele ciekawych projektów, które często brzmią jakby były dziełem jakiegoś pisarza ew. twórcy filmów akcji z motywem „zaawansowanych technologii pochodzących z przyszłości”.

Jakiś czas temu pisałem na przykład o tym, że DARPA podjęła współpracę z Aurora Flight Sciences w celu rozwijania wszechstronnego systemu inteligentnej automatyzacji do samolotów. Zamiast podejmować się kosztownej modernizacji całego samolotu, pomyślano o tym aby zbudować robota, który będzie zdolny do pracy w różnych kokpitach.

O czym mowa? O rozwiązaniu, które określa się jako ALIAS, a jest to nic innego jak robot wykorzystujący AI do sprawnego pomagania w pilotowaniu samolotu. Rozwój programu ALIAS ma umożliwić zwiększenie bezpieczeństwa w lotach wojskowych oraz zredukowanie ilości załogi niezbędnej do odbywania lotów. To po prostu drugi pilot, który pomoże w startowaniu, lądowaniu, a nawet w nieprzewidzianych, stresujących sytuacjach związanych z awariami systemów statku powietrznego. Dzięki temu, że ALIAS nieustannie monitoruje sytuację i może natychmiast wdrażać stosowne procedury w życie, bezpieczeństwo lotów może zyskać bardzo dużo.

Ten robot może latać śmigłowcami i samolotami zupełnie jak człowiek.

Lista projektów od DARPA jest znacznie dłuższa

Oczywiście lista ciekawych projektów Defense Advanced Research Projects Agency jest znacznie dłuższa, a dzisiaj zauważyłem, że w jednym z artykułów w serwisie Futurism wymieniono te z nich, które uznano za bardziej imponujące. Trzeba przyznać, że są to technologie, które czasem mogą się kojarzyć z fantastyką naukową, a mnie najbardziej podoba się wizja związana z tzw. Warrior Web.

Warrior Web

Na stronie DARPA możemy przeczytać, że współczesny żołnierz może ze sobą nosić wyposażenie, które przekracza nawet 45 kg. Takie obciążenie w połączeniu z koniecznością przemieszczania się na pagórkowatym terenie oraz z wykonywaniem takich czynności jak schylanie, bieganie, skakanie, kucanie, itd. wiąże się z podwyższonym ryzykiem doznania kontuzji (w szczególności kostek, kolan, lędźwiowej części kręgosłupa). Żeby temu zaradzić, DARPA pracuje nad miękkim egzoszkieletem, który wspomoże i odciąży żołnierza odbywającego służbę.

Wszyscy znamy bolączki współczesnej technologii i wiemy, że np. zasilanie… czegokolwiek w terenie, zazwyczaj nie trwa tak długo jakbyśmy tego chcieli. Łatwo sobie wyobrazić, że z takimi egzoszkieletami jest podobnie i z pewnością są to kompromisy na zasadzie: więcej siły, mniejsze zmęczenie, ale na krótki czas i w dodatku trzeba ze sobą targać sporych rozmiarów akumulator. To co jest naprawdę interesujące, to odpowiedź na pytanie jak taki Warrior Web będzie wyglądał za 10 lat? Może uda się osiągnąć cel, o którym DARPA pisze na swojej stronie i będzie to ledwie zauważalny kombinezon (np. coś podobnego do tego, co ubiera płetwonurek), a w dodatku wszystko będzie działać bardzo długo bez dodatkowego ładowania?

Źródło 1, 2