1

Czy tak właśnie będzie wyglądała przyszłość telewizji?

Masz wolne $100? Tyle pieniędzy liczy sobie SeeSpace, za polepszenie komfortu oglądania telewizji. 9 z 10 Amerykanów już teraz w czasie jej oglądania odwraca uwagę w kierunku bardziej osobistych urządzeń. A co jeśli moglibyśmy połączyć te dwa urządzenia w jedno? Second screening – tak nazywa się rewolucja, która na naszych oczach dokonuje się w świecie […]

Masz wolne $100? Tyle pieniędzy liczy sobie SeeSpace, za polepszenie komfortu oglądania telewizji. 9 z 10 Amerykanów już teraz w czasie jej oglądania odwraca uwagę w kierunku bardziej osobistych urządzeń. A co jeśli moglibyśmy połączyć te dwa urządzenia w jedno?

Second screening – tak nazywa się rewolucja, która na naszych oczach dokonuje się w świecie konsumpcji treści. Samo patrzenie się w ruchome obrazki wyświetlane na dużym ekranie należy do przeszłości od kiedy każdy z nas w kieszeni dzierży o wiele potężniejszy sprzęt.

ss

Potwierdzają to badania, wedle których 40 % nastolatków podczas oglądania TV jest zaangażowana w aktywności związane z danym programem w social media. W Chinach ten trend jest nawet bardziej widoczny, gdyż tam dotyczy 7 z 10 młodych ludzi, niewyobrażających sobie życia np. bez Weibo.

ss2

Second screening na jednak jedną wadę – musimy skupiać uwagę na dwóch ekranach, co dla naszego mózgu może być niekiedy zadaniem ponad siły. Rozwiązaniem tego problemy może być gadżet o nazwie InAIR, który zawdzięczamy startupowi SeeSpace.

Jest to mała skrzyneczka, którą podłączamy pomiędzy dekoderem, a telewizorem. Dzięki takiemu pośrednictwu, może ona analizować oglądane przez nas treści i na tej podstawie wyświetlać nam dodatkowe treści. Jeśli oglądamy program dokumentalny o sondzie Voyager, to możemy być pewni, że dostaniemy dostęp do wszystkich informacji o misji kosmicznej, jakie można znaleźć w Internecie.

Urządzenie prezentuje się także bardzo ciekawie pod kątem relacji z imprez sportowych, np. wyścigów Formuły 1. Kontekstowo możemy sobie  wtedy wyświetlić pozycję zawodników na torze, klasyfikacje, biografie i… co tylko dusza zapragnie.



Nieco mniej spektakularnie prezentuje się za to wartość dodana przy oglądaniu filmów, gdzie na przykładzie Jamesa Bonda pokazano m.in. dostęp do soundtracku.

Oczywiście te prezentacje zostały z góry nakreślone, aby jak najbardziej spektakularnie zaprezentować możliwości urządzenia, ale i tak trzeba przyznać, że robi ono bardzo dobre wrażenie. Jego przyszłość zapewne będzie zależała od tego jak developerzy zdołają dostosować przekaz do gustów użytkowników. Sam muszę przyznać, że w przypadku najszybszych wyścigów świata, chętnie pokusiłbym się o oglądanie takiej relacji, w której sam mogę być realizatorem transmisji.

Wygląda na to, że nie jestem jedyny. Projekt został wsparty na Kickstarterze sumą ponad 150 tys. dolarów (przy celu początkowym $100 tys.).

iph

Ciekawie także prezentuje się kontroler takie urządzenia którym jest ekran dotykowy smartfona. Bez żadnych grafik, wykorzystujący jedynie gesty. Dlatego też w przyszłości SeeSpace chce także wykorzystać Leap Motion i Kinecta.

InAir może być także szansą na powrót do łask technologii 3D. To właśnie z myślą o niej projektowana jest znaczna część interfejsu, choć na telewizorach 2D również wszystko zadziała pierwszorzędnie.