Moje przemyślenia

Czy Polska to atrakcyjny kraj dla organizatorów turniejów?

PK
Paweł Książek
3

Jeszcze kilka lat temu w Polsce można było tylko pomarzyć o międzynarodowych imprezach e-sportowych. Gracze z innych krajów sporadycznie przyjeżdżali na małe turnieje, nie patrząc raczej na rangę zawodów, a licząc na świetną zabawę. Teraz wszystko idzie w dobrym kierunku, firmy coraz częściej dostrz...

Jeszcze kilka lat temu w Polsce można było tylko pomarzyć o międzynarodowych imprezach e-sportowych. Gracze z innych krajów sporadycznie przyjeżdżali na małe turnieje, nie patrząc raczej na rangę zawodów, a licząc na świetną zabawę. Teraz wszystko idzie w dobrym kierunku, firmy coraz częściej dostrzegają atrakcyjność Polski, jako miejsca do odbycia prestiżowych imprez.

Do dziś pamiętam Pan - European Tournamanet rozgrywany w 2009 roku w Łodzi. Pojawiły się tam europejskie zespoły kobiet, grających w Counter-Strike'a 1.6. Dziewczyny przyjechały między innymi z: Niemiec, Danii, Czech, Bułgarii i Szwecji. Grały też rodzime zawodniczki. Był to pierwszy turniej LAN-owy, który miałem okazję odwiedzić. Miałem szczęście, że ówczesny pracodawca wysłał mnie akurat na międzynarodową imprezę. Mogłem uczestniczyć w czymś więcej, niż "podwórkowe" zawody. W tamtych czasach w naszym kraju ciężko było o takie imprezy.

Z innych krajów przyjeżdżali, ale sporadycznie

Mieliśmy sporo turniejów LAN-owych, ale dla zagranicznych zawodników były to raczej mało prestiżowe eventy. Przyjeżdżali tu sporadycznie, głównie dla dobrej zabawy, a nie dla sławy czy dużych pieniędzy. Polskę odwiedzali gracze FIFA, czy Call of Duty 4. Później częściej można było ich tu widywać. Miłośnicy wirtualnych boisk pojawiali się między innymi podczas lokalnego przystanku FIFA Interactive World Cup. Graczy CoD-a z innych krajów przyciągnął turniej, który został rozegrany w nieistniejącej już kafejce SAYCOM Gamers w Ostrowcu Świętokrzyskim. Później sytuacja zaczęła się poprawiać, Polska stała się atrakcyjniejsza dla firm, organizujących imprezy.

Triumfatorki PET 2009 w Łodzi, zespół mousesports.

Czołówka w Polsce

I tak doczekaliśmy się dużych eventów. Najpierw Samsung Euro Championship, czyli nieoficjalne mistrzostwa Europy, które po raz pierwszy zostały rozegrany w Polsce. W 2011 roku Warszawa gościła najlepszych graczy Starego Kontynentu. W hali Expo XXI pojawiło się prawie 170 zawodników z 23 krajów, którzy walczyli o pulę nagród, o łącznej wartości niespełna 100 tysięcy dolarów. Polacy przed własną publicznością zdobyli wówczas trzy złote medale w zmaganiach: Counter-Strike'a, Asphalta 6 oraz League of Legends. SEC 2011 zakończył się sukcesem organizacyjnym.

Podobnie było podczas Intel Extreme Masters 2013 w Katowicach. Osoby odpowiedzialne za tę imprezy nie zawiodły. Dały nam wiele emocji, i moim zdaniem - niesamowitego kopa firmom. Turtle Entertainment i Intel pomogli polskim kibicom udowodnić, że są najlepsi na świecie i warto organizować tu tak duże imprezy. Sukces organizacyjny potwierdzają liczby publikacji. W Polsce mieliśmy 2500 wzmianek o IEM (wliczając kanały social media), 18 relacji radio i TV, w tym w TVN24. Zagraniczne media pisały o polskiej imprezie 270 razy. Jest to bardzo dobry wynik, który z pewnością przyczynił się do sprowadzania kolejnych imprez do naszego kraju.

SEC 2011 w Warszawie

W Katowicach rozegrano dwa finały RaidCall EMS One Summer w DotA 2, podczas których zagrały czołowe zespoły. Mieliśmy także kwalifikacje do trzeciego sezonu League of Legends Championship Series, czy też European Battle.net Invitational 2011 w Starcrafta. I takich imprez można spodziewać się więcej. Polska jest atrakcyjnym krajem.

Mamy wiele zalet

Na pewno organizacja tak dużej imprezy w naszym kraju jest tańsza, niż w innych zakątkach świata. Dodatkowo - za sam pobyt zawodników w Polsce, drużyny zapłacą mniej. Z wiadomych przyczyn - hotele, jedzenie itp. są tańsze. Jednak nie tylko niższe koszty powodują, że nasz kraj jest bardzo atrakcyjny dla organizatorów imprez. Mamy wiele czynników, dających dużo plusów. Między innymi chęć współpracy ze strony samorządów. Piotr Uszok, prezydent Katowic w moim wywiadzie dla Niezgranych powiedział mi, że chciałby, aby IEM na stałe wpisało się w kalendarz Spodka. - Ze swojej strony już złożyłem deklarację, iż chętnie widziałbym ponowne IEM w Katowicach - powiedział w styczniu.

Katowice wsparły Intel Extreme Masters nie tylko udostępniając halę, ale także finansowo. Fajnie, że takie osoby, jak Piotr Uszok, dostrzegają potencjał e-sportu. Nic dziwnego, że prezydent Katowic chce znów zobaczyć tę imprezę w Spodku. Bardzo udany event zrobił duży rozgłos. I za to należą się brawa dla ekipy Turtle Entertainment, także z polskiego oddziału, który zyskał już zaufanie wśród dużych firm. Później realizował zlecenia między innymi dla organizacji FIFA, czy Wargaming.net, czyli producenta World of Tanks.

Te czynniki będą wpływać na kolejne imprezy w Polsce. Z najlepszej strony pokazali się już kibice, organizatorzy oraz firmy, które będą miały duży wpływ na ściągnięcie najlepszych graczy nad Wisłę. Oby udało się to także w przypadku Intel Extreme Masters, bo był to niezapomniany event dla wielu osób, nie tylko z naszego kraju. Katowice po raz kolejny chętnie stworzą niesamowite widowisko.

IEM Katowice 2013

Fot. Cybersport/Headshot Media/ESL

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Polskae-sportturnieje