12

Cyfrowe prawo jazdy coraz bliżej. Zobaczcie, jak to wygląda

W grudniu ubiegłego roku pisaliśmy o amerykańskim pomyśle na cyfrowe prawo jazdy, które miałyby być wyświetlane na ekranie smartfona. Pomysł nie upadł, wręcz przeciwnie. W stanie Iowa rozpoczęły się właśnie jego testy. Na razie na wąską skalę – Mobile Driving Livense (mDL), bo tak nazywać się ma pilotażowy program, obejmuje kilkuset pracowników Departamentu Transportu w […]

W grudniu ubiegłego roku pisaliśmy o amerykańskim pomyśle na cyfrowe prawo jazdy, które miałyby być wyświetlane na ekranie smartfona. Pomysł nie upadł, wręcz przeciwnie. W stanie Iowa rozpoczęły się właśnie jego testy.

Na razie na wąską skalę – Mobile Driving Livense (mDL), bo tak nazywać się ma pilotażowy program, obejmuje kilkuset pracowników Departamentu Transportu w amerykańskim stanie Iowa. Cyfrowe prawo jazdy pojawia się na ekranie smartfona i na pierwszy rzut oka wygląda jak klasyczny, plastikowy dokument. Zawiera podstawowe dane kierowcy, takie jak zdjęcie, datę urodzenia, adres i termin wygaśnięcia prawa jazdy. Szybkim przesunięciem palca po ekranie iPhona można przeskoczyć na drugą stronę dokumentu, gdzie znajduje się kod kreskowy i kategoria posiadanych uprawnień.

Mobile Driver License

Nie jest jednak tak, że cyfrowy dokument jest jedynie innym sposobem wyświetlania posiadanego już prawa jazdy. Z pomocą mDL, departament pojazdów zmotoryzowanych jest w stanie na bieżąco uaktualniać informacje, które mogą ulec zmianie – takie jak na przykład osiągnięcie przez kierowcę wieku 21 lat lub kiedy na uprawnienia do kierowania pojazdem zostaną nałożone jakieś obostrzenia.

Autentyczność cyfrowego prawa jazdy bada specjalny system od autorów mDL (MorphoTrust), który działa na zasadzie czytnika mobilnego znaku wodnego. Używający mobilnej aplikacji weryfikującej policjant może sprawdzić personalia osoby kontrolowanej oraz szczegóły posiadanego prawa jazdy bez konieczności brania w dłonie telefonu zatrzymanego.

Mobile Driver License

Oczywiście prędzej czy później pojawi się problem naruszenia prywatności danych zgromadzonych w telefonie kontrolowanego. Aplikacja do weryfikacji może przecież nie zadziałać, a kierowca nie musi być zadowolony jeśli policjant będzie chciał przyjrzeć się bliżej danym na ekranie i faktycznie weźmie telefon do ręki. Przepisy w USA mówią jednak, że służby porządkowe muszą posiadać nakaz by sprawdzać dane na smartfonie – zapewne trzeba będzie je jakoś zmodyfikować jeśli pilotażowy program w Iowa zaowocuje wprowadzeniem mDL na skalę przynajmniej całego stanu. Ciekawe też, czy inne stany w USA będą zainteresowane podobnymi testami na swoich terytoriach.

grafika: 1, 2, 3

Źródło