27

Cuil – Nowa wyszukiwarka starych twórców

Niewiele dzieje się na rynku wyszukiwarek internetowych. Monopol Google na tym polu będzie trudny do przełamania, o ile w ogóle możliwy, gdyż kształt współczesnej sieci oparty jest właśnie na produktach amerykańskiego giganta. Od czasu do czasu pojawiają się jednak informacje o kolejnych próbach stworzenia alternatywnej dla Google wyszukiwarki. Tym razem głośnym echem odbił się w […]

Niewiele dzieje się na rynku wyszukiwarek internetowych. Monopol Google na tym polu będzie trudny do przełamania, o ile w ogóle możliwy, gdyż kształt współczesnej sieci oparty jest właśnie na produktach amerykańskiego giganta. Od czasu do czasu pojawiają się jednak informacje o kolejnych próbach stworzenia alternatywnej dla Google wyszukiwarki.

Tym razem głośnym echem odbił się w sieci start nowej wyszukiwarki Cuil, której twórcami są byli pracownicy Google – Tom Costello i Anna Patterson. Według wiadomości opublikowanych na CNN Money, wspomniana dwójka, w 2004 odpowiedzialna była za stworzenie nowego silnika używanego przez Google.

Pierwsze co rzuca się nam w oczy po wejściu na Cuil to „nieco” odmienny od Googlowego design strony głównej, która jest ciemna. Poza tym, kolejnym charakterystycznym elementem jest liczba zindeksowanych stron internetowych, która kilka lat temu była widoczna na stronie głównej Google. Zanim koncern zrezygnował z publikacji tej liczby, w bazach danych ich wyszukiwarki znajdowało się ponad 8 mld stron www (około roku 2004). Według liczby widocznej na stronie Cuil, posiada ona ponad 120 mld zindeksowanych stron na chwilę obecną. Biorąc jednak pod uwagę dynamikę rynku w ostatnich latach możliwe, że nie jest to jakaś wstrząsająca liczba.

Jeśli natomiast chodzi o funkcjonalność samej wyszukiwarki to generalnie prezentuje się ona odmiennie od tej znanej z Google. Wyniki wyszukiwania otrzymujemy tutaj nie pod postacią wertykalnej listy wyników, ale horyzontalnie ze zdjęciami, niczym w portalu internetowym. Dodatkowo, możliwe jest przeszukiwanie otrzymanych wyników za pośrednictwem zaproponowanych kategorii. Twórcy wyszukiwarki zapowiedzieli również, że Cuil w przeciwieństwie do Google, nie będzie zbierała danych oraz informacji dotyczących zapytań użytkowników.

Zachęcam do testów Cuil i wyrobienia sobie na jej temat własnego zdania. Ja po pierwszym kontakcie z nową wyszukiwarką stwierdzić mogę, że jest to ciekawy produkt, autentycznie zdolny do bycia alternatywą dla koncernu Google. Choć wymaga on zapewne jeszcze dużo poprawek, to niewątpliwie może być traktowany jako konkurencja dla firm zajmujących się przeszukiwaniem sieci. A co najlepiej zrobić z konkurencją? Kupić ją możliwie jak najszybciej.