Facebook

Omijają moderację emotką marchewki. Tak antyszczepionkowcy przechytrzyli Facebooka

Patryk Koncewicz
19

Sprytni siewcy dezinformacji znaleźli sposób na dręczącą ich moderację. Zaczęli używać emotki marchewki jako synonimu wszystkiego, co związane z pandemią.

Choć obostrzenia zostały już zniesione, a na ulicach rzadko spotyka się przechodniów w maseczkach, to antyszczepionkowi fanatycy dalej pozostają czujni, snując teorie spiskowe na grupach rozsianych po całym Internecie. Niezwykle dużo jest ich na Facebooku, gdzie w zamkniętych grupach starszą się wzajemnie zabójczymi szczepionkami, szerząc niebezpieczną dezinformację. Moderacja platformy od samego początku pandemii usilnie stara walczyć się z takimi praktykami, ale antyszczepionkowe grupy są jak hydra – gdy zbanujesz jedną, na jej miejsce pojawiają się 3 kolejne. Foliarze ewoluują, wymyślając nowe metody na omijanie banujących algorytmów. Tym razem w ramach kamuflażu używają… emoji marchewki.

Uciśniony bastion internetowych buntowników

Pamiętam, jak moderacja mediów społecznościowych po raz pierwszy wzięła się za siewców fałszywych treści, którzy chłonęli wyssane z palca teorie niczym gąbką. Mikrochipy, śmiercionośny grafen czy moduły 5G. Przy niektórych historiach można było naprawdę mocno się pośmiać. Niestety całkiem spora część społeczeństwa brała te bajki na poważnie, tworząc samozwańcze ruchy oporu, powielające każdą bzdurę znalezioną w sieci.

Źródło: Depositphotos

Platformy społecznościowe wzięły więc sprawy w swoje ręce i przygotowały specjalne zestawy algorytmów, które na podstawie frazy kluczowej takiej jak szczepionka, COVID-19 czy plandemia weryfikowały informacje zamieszczane w postach. Antyszczepionkowcy szybko przybrali więc nową taktykę, wymyślając cały wachlarz synonimów pokroju szprycy lub szczypawicy, aby uniknąć usunięcia treści. Najwyraźniej algorytmy się już na to wyczuliły, bowiem wyznawcy dezinformacji zaczęli używać emotki marchewki jako szyfru.

Marchewka synonimem szczepionki

Dziennikarze BBC zbadali kilka antyszczepionkowych grup na Facebooku (jedna z nich liczyła ponad 250 tysięcy członków), w których użytkownicy dzielą się obalonymi przez naukę teoriami. Już na wstępie opis grup nie pozostawiał złudzeń, kto do nich należy. Obowiązywał tam zakaz używania słów na „s” (szczepionka) oraz „c” (COVID), bowiem członkowie społeczności wierzyli, że okrutne lobby Facebooka poluje na elitarne grono ostatnich wyznawców zdrowego myślenia. Okazało się, że internauci opracowali tam własny szyfr, w postaci emoji marchwi, używanej w kontekście wszystkiego, co związane z epidemią, począwszy od samych szczepionek aż po wirusa.

Algorytmy social mediów służące do moderowania szkodliwych treści są zazwyczaj wyczulone na tekst lub obraz. Rzadko kiedy są w stanie wyłapywać emotikony, dlatego też grupy tak długo pozostawały w cieniu.

„Ci ludzie zdawali relacje o krewnych, którzy zmarli wkrótce po zaszczepieniu się przeciwko Covid-19, ale zamiast używać słów „Covid-19” lub „szczepionka”, używali emoji marchwi. Początkowo byłem trochę zdezorientowany. A potem załapałem – używali tego jako sposobu na ominięcie lub pozorne uniknięcie algorytmów wykrywania fałszywych wiadomości Facebooka”. – Marc Owen-Jones, badacz dezinformacji i profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie Hamada Bin Khalifa w Katarze

BBC zgłosiło sprawę do Facebooka, a moderacja serwisu zareagowała natychmiast. Wszystkie grupy zostały usunięte za szerzenie dezinformacji i naruszanie regulaminu serwisu. To kolejna cegiełka dołożona do stosu ponad 20 milionów postów usuniętych przez administrację Facebooka, które szerzyły fałszywe treści na temat pandemii COVID-19.

Stock image from Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu