54

Edge wciąż za Chrome, ale właśnie nadrabia kolejne zaległości – oby tak dalej!

Microsoft Edge
Edge kandyduje do miana przeglądarki, która zdoła strącić z tronu Google Chrome, ale wciąż ma znaczące braki. Tymczasem Microsoft dopracował inne funkcje.

Jestem zaskoczony, że Microsoft mając całkiem sprawnie działający system synchronizacji w Windows 10, nie jest w stanie dostarczyć użytkownikom podstawowych opcji synchronizacji haseł i historii w swojej przeglądarce. Edge może pod wieloma względami przewyższać Chrome’a, ale jako przeglądarka multiplatformowa nie sprawdza się, ponieważ za każdym razem muszę na każdym urządzeniu wprowadzać te same dane lub odszukiwać konkretną, a odwiedzaną wcześniej przeze mnie stronę.

Dominacja Google Chrome nie jest taka oczywista w Polsce. TOP 5 najpopularniejszych przeglądarek

Wygodniejsze pobieranie plików w Edge

Zanim takie możliwości zagoszczą w Edge, Microsoft informuje o dodaniu innych, które usprawnią pracę z przeglądarką. Wśród nich jest lepsze zarządzanie pobieranymi plikami, które… było wcześniej dostępne w klasycznym Edge’u. Dzięki niemu przy każdym nowym pliku u dołu ekranu pojawiał się pasek z kilkoma opcjami do wyboru i to od użytkownika zależało, co zrobi z pobieranym plikiem.

Jest to inna prezentacja graficzna podobnego mechanizmu z Firefoksa, który bardzo lubię – pozwala on zadeklarować chęć otwarcia pobranego pliku jeszcze zanim znajdzie sie na dysku komputera. Oprócz tego, można wybrać opcję „Zapisz” lub „Zapisz jako…”, a także anulować cały proces. Po prawej stronie widoczny jest skrót do listy wszystkich pobieranych plików. Czyli wszystko na swoim miejscu. Nowość jest już dostępna w kanale Canary (deweloperski) i możecie z niej skorzystać w tym wydaniu Edge, ale w niedalekiej przyszłości zawita także do stabilnego wydania przeglądarki.

Edge wciąż goni Chrome. Tym razem chce lepiej zadbać o nasze hasła

Co nowego w przeglądarce Edge?

Wygodniejsze pobieranie plików i praca z dokumentami PDF

To oczywiście nie wszystko, nad czym pracował ostatnio Microsoft. Już teraz w Edge 87 pojawia się sporo mniejszych usprawnień. Należy do nich możliwość wyświetlenia spisu treści w plikach PDF (dla wielu osób Edge jest domyślną aplikacją do otwierania tych dokumentów) z opcją przechodzenia do wskazanego fragmentu po kliknięciu w skrót. Na liście nowości pojawiła się także opcja przyznawania zezwolenia do otwierania aplikacji przez specjalne linki www – nie dzieje się to automatycznie, lecz użytkownik musi potwierdzić ochotę włączenia odrębnej aplikacji. Dodano także wsparcie dla zarządzania wielkością stron do wydruku zgodnie z zasada w Chromium.

Jednocześnie w Edge poprawiono całą masę problemów – począwszy od przypadkowego wyłączania się przeglądarki po otwarciu lokalnego pliku, czy otwierania Kolekcji w oknie InPrivate, przez kłopoty ze stabilnością przy uruchamianiu i synchronizacji, aż po otwieranie Edge z przypiętego do paska zadań, które zamiast nowej karty otwierało odrębne okno przeglądarki. Jak donosi OnMsft, liczba błędów jest jednak nadal dość obszerna, w tym problemy z blokerami reklam i YouTube, zawieszanie się kart, duplikowanie listy ulubionych czy kłopoty Edge z wieloma wyjściami dźwięku.

Nowy Chrome będzie szybszy i wygodniejszy w obsłudze. Takie zmiany lubimy!

Dotychczasowe sumienność i pracowitość pracowników Microsoftu pozwalają jednak sądzić, że w najbliższym czasie i te problemy zostaną zażegnane. Mam jednak nadzieję, że zbiegnie się to też w czasie z dodaniem wspominanych przeze mnie opcji synchronizacji historii i haseł pomiędzy urządzeniami, ponieważ bez tego Edge będzie naprawdę ciężko przekonać sporą część użytkowników.