Świat

Co jest ważniejsze: patenty czy rozwój?

KK
Karol Kopańko
58

? Apple i Samsung mocują się ze sobą jak dwaj wytrawni zapaśnicy. Raz jeden jest na górze, a raz drugi. Ostatnio zdecydowanie lepiej radzi sobie ten drugi. Już na dniach (dokładnie za 3 dni) ma wejść w życie na terenie USA ustawa zakazująca sprzedaży niegdysiejszych hitów Apple’a, iPada 2 i iPhon...

?

Apple i Samsung mocują się ze sobą jak dwaj wytrawni zapaśnicy. Raz jeden jest na górze, a raz drugi. Ostatnio zdecydowanie lepiej radzi sobie ten drugi. Już na dniach (dokładnie za 3 dni) ma wejść w życie na terenie USA ustawa zakazująca sprzedaży niegdysiejszych hitów Apple’a, iPada 2 i iPhone’a4.

Komisja Handlu Międzynarodowego zadecydowała, ze urządzenia te korzystają z rozwiązań, które już wcześniej opatentował Samsung i tym samym ich sprzedaż jest nielegalna. Można teraz mówić, że tak naprawdę jest już po ptakach, bo te iGadżety są daleko w tyle za obecną generacją i tak naprawdę ich sprzedaż nie stanowi już dla giganta z Cupertino istotnego kanału zysków. Sprawa ta jednak rzuca światło na inną kwestię.

Okazało się, że nawet w swojej własnej ojczyźnie Apple nie może czuć się bezkarne. Choć nie jest to jeszcze do końca przesądzone. Bo swoje veto może wnieść Barack Obama.

Jego decyzja zaważy najprawdopodobniej na przyszłości nowych technologii.

Prezydent USA ma zadecydować, czy przewinienie firmy zarządzanej przez Tima Cooka było na tyle poważne, aby usprawiedliwić tak surową karę.

I tu dochodzimy do samej istoty patentów. Np. polskie prawo patentowe chroni:

  • e
  • e
  • e
  • e
  • h

A więc jasne jest, że prostokąt z zaokrąglonymi rogami, z którego opatentowania śmiało się tak wielu Internautów, bardzo swobodnie łapie się pod wzory. Jednak także w mojej opinii Apple zastrzegając sobie ten właśnie kształt, zaczęło poruszać się bardzo blisko granicy dziedzictwa ludzkości. Wyolbrzymiając ten przykład można by powiedzieć, że następnym wynalazkiem jakie firma z Cupertino opatentuje będzie jabłko, no bo przecież każdy jednoznacznie kojarzy je z ich produktami. Co na to jabłonie?

Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że patenty pełnią w biznesie bardzo ważną rolę, ale czy naprawdę wstrzymuję one rozwój? Za przykład często stawia tu się IBM, które w erze komputera łupanego nie opatentowało konstrukcji PC, czym przysłużyło się do jego popularyzacji. Każdy mógł korzystać z pomysłów, tak jak teraz korzysta się z Androida. Ale czy takie nastawienie nie spowalnia powstawania wynalazków?

Bo przecież po, co mamy się trudzić skoro i tak przyjdzie ktoś inny i to od nas skopiuje nie płacąc nam złamanego grosza. Co innego posiadając patent – wtedy naukowcy i technicy mogą włożyć w swoją pracę całych siebie, posiadając motywację do dalszych działań i wiedząc, że nikt nie sprzątnie im sprzed nosa, ich (jak to się mądrze nazywa) własności intelektualnej.

A Wy co o tym sądzicie? Macie jakiś pomysł na złoty środek?

Foto

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu