czipy w samochodach
6

Przed władzą nie uciekniesz. Każdy samochód w Chinach będzie musiał mieć taki czip

Największy konstytucyjny socjalizm na świecie - Chiny zdają się bardzo chętnie spoglądać na technologie w kontekście utrzymania prawomocności obowiązującego systemu. Niedawno pisaliśmy dla Was o tzw. "punktach społecznych", dzięki którym w sposób wymierny państwo może mierzyć ruchliwość pionową jednostek (w kontekście stratyfikacji społecznej). Czemu ma służyć pomysł wycelowany w samochody?

Warto dodać – nowe samochody. Od przyszłego roku chińskie władze będą nakładać na producentów aut obowiązek umieszczania czipów RFID w szybach. Jak wskazują sami urzędnicy, dzięki temu możliwe będzie prowadzenie szczegółowych badań na temat zanieczyszczenia miast oraz określanie, w których miejscach tworzą się korki (i z jakiego powodu). Ponadto, dzięki systemowi kamer sprzężonemu z systemem możliwe będzie odczytywanie numerów rejestracyjnych oraz określanie koloru monitorowanego pojazdu. Oczywiście, z tych danych skorzystają również służby bezpieczeństwa, które będą mieć dostęp do wszelkich zapisów.

Wśród powodów, dla których skonstruowano system czipów oraz kamer jest fakt, iż w Chinach z roku na rok pojawia się coraz więcej nowych samochodów. Szybko bogacąca się klasa średnia (i szybko wyodrębniająca się z niej średnia – wyższa) coraz częściej pozwala sobie na auta fabrycznie nowe. Poza tym, w Chinach obecna jest bardzo bogata oferta również rodzimych produkcji, które w Państwie Środka nie są mniej popularne od prosperujących tam zachodnich marek.

Oprócz zwiększającej się liczby nowych pojazdów na drogach, wskazuje się także na bezpieczeństwo. WHO podaje, że Chiny to jeden z mniej bezpiecznych krajów dla zmotoryzowanych – tylko w 2013 roku w wyniku wypadków zginęło tam aż 260 000 osób.

Chiny wcale nie wpadły na nowy pomysł. Ale to tam będzie mieć on szczególne znaczenie

W Pekinie już teraz korzysta się rozpoznawania twarzy oraz numerów rejestracyjnych w okularach, by identyfikować np. poszukiwanych. Policjanci są wyposażeni w specjalne modele urządzeń ubieralnych, które są połączone z wewnętrznym systemem informacyjnym. W ciągu milisekund są w stanie rozpoznać każdego obywatela oraz samochód poruszający się po drodze.

Z czipów korzysta również Kalifornia, ale tam system sprowadza się głównie do identyfikowania skradzionych pojazdów, co jest bardzo dużym problemem w tym regionie Stanów Zjednoczonych.

Chińczycy nie uchodzą za wzór jeżeli chodzi o ochronę prywatności obywateli i raczej nie skłamię, jeżeli postawię ten kraj w jednym szeregu z Białorusią i Rosją. Komunistyczna Partia Chin bardzo chętnie korzysta z dobrodziejstw nowych technologii po to, aby lepiej kontrolować swoich obywateli. Pod płaszczykiem zbierania informacji o zanieczyszczeniu powietrza oraz korkach odbywa się właściwie kolejny zamach na ludzką prywatność: obywatele będą jeszcze mocniej inwigilowani w zakresie tego gdzie jeżdżą, o której godzinie i jak często. Mówi się, że w tego typu ustrojach szczęśliwe społeczeństwo to dobrze kontrolowane społeczeństwo.