5

Chiny fundują nam obniżkę cen pamięci RAM, wytrzymajcie jeszcze chwilę

Jeśli śledziliście przez ostatnie miesiące ceny komponentów dla komputerów PC to pewnie doskonale zdajecie sobie sprawę z tego, że karty graficzne i pamięci RAM były i nadal są drogie. Wygląda jednak na to, że jest światełko w tunelu.

W ostatnich tygodniach ceny pamięci RAM mają tendencję spadkową i wiele wskazuje na to, że ta utrzyma się przez kolejne miesiące. Po części będzie to miało też wpływ na ceny kart graficznych, choć tam największym czynnikiem cenotwórczym był popyt górników, który teraz wyraźnie osłabł. Presję na obniżkę cen zafundują nam też w najbliższym czasie Chiny. Jak poddaje Anandtech w najbliższych miesiącach w Państwie Środka rozpoczną działalność dwie kolejne fabryki pamięci DRAM, które będą zaspokajać część ogromnego popytu na lokalnym rynku.

Chiny inwestują miliardy USD w produkcję układów scalonych

Gdy w 2014 roku Chiny ogłosiły swój program „Big Fund” wszyscy zdawali sobie sprawę, że na jego efekty będzie trzeba czekać latami. Te jednak wreszcie zaczynają się pojawiać, ale Państwo Środka i tak zamierza w najbliższych latach wydać kolejne 150 mld USD na rozwój nowoczesnych gałęzi przemysłu. Do takich należą z pewnością fabryki układów scalonych.

Wizualizacja fabryki Fujian Jin Hua IC

Dwie z nich zostaną uruchomione jeszcze w tym roku przez firmy Fujian Jin Hua Integrated Circuit oraz Innotron Memory, a przecież ledwie kilka miesięcy temu produkcję modułów DDR4 rozpoczęły fabryki Xi’an UniIC. Jeśli dodamy do tego fakt, że w Chinach swoje fabryki rozwija również Samsung oraz Intel, to okazuje się, że ceny pamięci mogą zacząć spadać bardzo dynamicznie.

Na pewno nie będzie się to jednak działo z dnia na dzień, bo dwie wspomniane wyżej firmy chińskie dopiero montują odpowiedni sprzęt. Fujian Jin Hua IC rozpocznie masową produkcję w 3. kwartale bieżącego roku, a Innotron prawdopodobnie dopiero na początku przyszłego roku. Nie będą to też najwydajniejsze moduły. Obie firmy bazują na technologi tajwańskiej firmy UMC i będą produkować kości pamięci w wymiarze 22 nm, podczas gdy liderzy rynku korzystają już z procesu 10 nm. W skali światowej produkcji ich możliwości też nie są aż tak duże, ale obie spółki już mają plany rozwoju, a wielkie dotacje ze strony chińskiego rządu z pewnością wydatnie w tym pomogą.

Chińskie fabryki powinny zaspokoić część popytu na lokalnym rynku, który jest bardzo chłonny. Raczej nie spotkamy ich poza granicami kraju bo już teraz spekuluje się, że obaj producenci w tej chwili nie posiadają wymaganych patentów i nie dostaną prawdopodobnie zgody na sprzedaż poza granicami Chin.

Słabnie popyt ze strony producentów smartfonów

Spory wpływ na ceny pamięci RAM miała też ciągle rosnąca sprzedaż smartfonów. Telefony też korzystają z pamięci DRAM (dokładnie z LPDDR4), a do tego w ich najdroższych wersjach tej pamięci jest montowane nawet 6 czy 8 GB, czyli praktycznie tyle ile w komputerach. To źródło przychodów producentów pamięci DRAM jednak powoli się stabilizuje, rynek nasycił się już smartfonami i ich sprzedaż już raczej nie będzie rosnąć, utrzyma się na stałym poziomie.

Biorąc pod uwagę, że możliwości produkcyjne cały czas rosną to w pewnej chwili musi wreszcie dojść do momentu, w którym podaż przewyższy popyt, a to ostatecznie doprowadzi do obniżki cen. Mogą one być całkiem drastyczne, w tej chwili kość DDR4 o pojemności 8 GB kosztuje około 300 PLN, dwa lata temu ta sama kość kosztowała mniej niż 150 PLN. Tego sobie i wam z całego serca życzę.