Ciekawostki

Ten pies był tak dobry, że aż go... sklonowali. Tak, chodzi o Chińczyków

JS
Jakub Szczęsny
10

Aj, nie, nie. Nie chodzi o to, że tak bardzo im smakował. Zresztą umówmy się, zwyczaj jedzenia mięsa psów w Chinach utrzymuje się głównie w południowo-wschodniej prowincji Guangdong i nie jest szeroko rozpowszechniony w tym kraju. Tutaj chodzi o coś zupełnie innego - psi "Sherlock" był tak dobry, że postanowiono go sklonować, bo wykonywał swoją robotę nawet lepiej niż dobrze.

Jaką robotę? Jeden z psów policyjnych w tym kraju był tak biegły w poszukiwaniu dowodów (najczęściej były to rzecz jasna narkotyki, co do których psi nos sprawdza się idealnie), że aż żal byłoby bezpowrotnie stracić takiego czworonoga. Uznano, że wynika to z jego ponadprzeciętnych predyspozycji zapisanych w kodzie genetycznym. Rozmnażanie go, mieszanie z genami innych zwierząt mogłoby spowodować zanik pewnych talentów i dlatego uznano, że warto go sklonować - zachowując dokładnie ten sam genom.

Sinogene Biotechnology Company chwali się tym, że wraz z uniwersytetem rolniczym w Yunnan udało im się stworzyć klona czworonoga - Kunxuna, który ma obecnie trzy miesiące i ma się świetnie. Powodzenie tego eksperymentu spowodowało, że Chińczycy zastanawiają się obecnie nad rozpoczęciem "masowej produkcji" kolejnych kopii tego samego psa. Po to, aby wyposażyć w nie każdą jednostkę organizacyjną służb porządkowych, która będzie potrzebowała wydajnego, posłusznego i skutecznego "Sherlocka" z nieprawdopodobnym nosem. Projekt ten cieszy się sporym uznaniem chińskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, które - jeśli wierzyć pogłoskom z tego kraju jest wręcz zachwycone tym pomysłem.

Ryzyko inwestycji w policyjnego psa ma być ograniczone do minimum. Wszystko dla dobra państwa

Wiadomo, że w Chinach narkotyki są całkiem sporym problemem, z którym państwo rozprawia się całkiem sprawnie i skutecznie - za pomocą kary śmierci chociażby. By toczyć walkę ze zjawiskiem narkotyzowania się, posiadania nielegalnych substancji, ich handlu warto mieć jednak dobrych kompanów do tego typu operacji. Chodzi właśnie o psy, które są nadzwyczaj skuteczne w poszukiwaniu narkotyków. Jednak nie każdy pies będzie w tym tak samo dobry. Jedne uczą się szybciej, inne wolniej, niektóre zaś nauczyć się nie chcą w ogóle. I ten problem właśnie ma być rozwiązany za pomocą psiego klona: nie trzeba będzie się obawiać, że dany czworonóg nie będzie miał predyspozycji do pracy w policji i ujawni się to dopiero w trakcie szkolenia.

Oczywiście pozostają pytania natury etycznej - czy aby nie brniemy za daleko w zabawie w "Boga", który w większości religii funkcjonuje jako jedyny byt, który jest w stanie powoływać śmiertelne ciała do życia. Zwolennicy tego typu działań twierdzą jednak, że nawet jeśli, to w przypadku zwierząt ten mówił nam jasno, byśmy sobie czynili ziemię i zwierzęta poddanymi. Co do ludzi... cóż. Tutaj temat zaczyna się robić już bardzo trudny i na szczęście, nie musimy dzisiaj o tym mówić.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: