Motoryzacja

Absurdalnie szybkie auto z drukarki 3D? Testy Chingera 21C pokazują, że to realne

Rafał Pawłowski
2

Ekstremalne auto sportowe, rodem z myśliwca z Top Gun, wytworzone w druku 3D? Okazuje się, że takie auto istnieje. Co więcej, jest właśnie testowane na torze wyścigowym w USA. Poznajcie Chingera 21C.

Jak w myśliwcu

W przeciwieństwie do prawie każdego innego istniejącego samochodu, 21C ma układ siedzeń w tandemie, podobnie jak w myśliwcu F1. Z tylnego siedzenia jedyną opcją jest oglądanie widoków przez długie boczne szyby podczas pokonywania zakrętów. Widoków na przednią szybę niestety nie uświadczymy. 21C może przypominać prototyp LMP1 Le Mans lub inny rodzaj ekstremalnego samochodu wyścigowego, ale jego stylistyka to jeden wielki odjazd. Kabina tandemowa pozwala na wąską karoserię. Auto zostało zaprojektowane do intensywnego użytkowania na torze, ale to nie wszystko. W przyszłości ma pojawić się luksusowa wersja longtail razem z ekstremalnym pakietem aerodynamicznym, który obejmuje przedni rozdzielacz z łopatkami i ogromne tylne skrzydło u góry. Jeśli jednak ktoś myśli, że to niszowe auto nigdy nie pojawi się na publicznych drogach, myli się. 21C jest w pełni homologowany do użytku drogowego w USA. Spełnia wszystkie normy dotyczące testów zderzeniowych a także przepisy dotyczące emisji spalin.

Mocy przybywaj

Napęd 21C napędza 2,9-litrowy silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem. Jest zaprojektowany przez firmę Czinger i połączony z siedmiobiegową sekwencyjną skrzynią biegów, która przekazuje moc na tylne koła. Silnik generuje moc 950 KM i przyspiesza do 11 000 obr./min. Na pokładzie znajdziemy również 800-woltową instalacją elektryczną. Dodatkowe silniki elektryczne znajdują się na przedniej osi i dwa silnikami na tylnej. Mimo tak wielu bajerów, 21C waży niecałe 1300 kg, czyli mniej niż Mini Cooper IV z 2014 roku. Firma podaje, że czas od 0 do 100 km/h na godzinę wynosi 1,9 sekundy, a 21C potrzebuje zaledwie 8,6 sekundy, aby osiągnąć 300 km/h.

Auto z drukarki 3D

By wyjaśnić jakim cudem takie auto powstało w technologii druku 3D, trzeba przyjrzeć się ich twórcom. Za cały projekt jest odpowiedzialny duet ojca i syna - Kevin i Lukas Czinger. Ten pierwszy jest również dyrektorem generalnym firmy macierzystej Czingera - Divergent - pioniera w technologii druku 3D. Proces projektowania i rozwoju większości części 21C jest całkowicie zautomatyzowany. Inżynierom pozostaje określić, jakie elementy auta są potrzebne do produkcji, ile mają ważyć, jaką posiadać specyfikację i normy. Oprogramowanie AI generuje następnie idealny projekt, przeprowadzając tysiące symulacji w celu optymalizacji kształtu i konstrukcji części, czyniąc je tak wytrzymałymi, jak to tylko możliwe. Co ważne, cały proces trwa o wiele krócej, niż czas potrzebny na standardowy projekt auta. Gdy całość jest gotowa, za produkcję zabierają się olbrzymie drukarki 3D z 12 laserami. Obecnie jedyne rzeczy, które nie są drukowane w technologii 3D, to panele nadwozia z włókna węglowego, koła, elementy wnętrza ze skóry i tkaniny, zawieszenie i cały układ napędowy. Chinger pracuje jednak nad tym, by także te części mogła wydrukować laserowa drukarka 3D.

Ceny

Na początek do sprzedaży trafi 80 egzemplarzy 21C. Koszt jednej sztuki został wyceniony na około 2 milionów dolarów. Dostawy mają rozpocząć się w połowie 2024 roku. Co ciekawe, producent utrzymuje, że 21C jest „nieskończenie konfigurowalny”, a właściciele mogą dostosowywać swoje samochody dokładnie tak, jak chcą. Jak to możliwe? Być może dzięki możliwościom, jakie daje druk 3D. Czy to rzeczywiście przyszłość motoryzacji, czy tylko nisza? Przyszłość pokaże.

Źródło: Cnet.com

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu