2

Checklist.com – listy zadań, których wcale nie tworzysz sam

Serwisów, które umożliwiają tworzenie własnych list zadań jest już dość dużo. Na samym Antywebie pojawiły się opisy przynajmniej kilku.  Checklist.com na pierwszy rzut oka wydaje się niczym nie różnić od nich wszystkich. W gruncie rzeczy jednak oferuje dość ciekawe rozwiązanie – katalog list zadań. Zawiera on schematy działania w wybranych sytuacjach życiowych oraz czynności do […]

Serwisów, które umożliwiają tworzenie własnych list zadań jest już dość dużo. Na samym Antywebie pojawiły się opisy przynajmniej kilku.  Checklist.com na pierwszy rzut oka wydaje się niczym nie różnić od nich wszystkich. W gruncie rzeczy jednak oferuje dość ciekawe rozwiązanie – katalog list zadań. Zawiera on schematy działania w wybranych sytuacjach życiowych oraz czynności do zrobienia w celu podjęcia jakiegoś przedsięwzięcia. Czy rzeczywiście potrzebujemy, żeby ktoś aż tak prowadził nas za rączkę?

Checklist jest bardzo nietypowym serwisem magazynującym listy to do (choć jak się za chwilę przekonacie, nie tylko). Interfejs serwisu prezentuje się dość skromnie, choć przejrzyście i funkcjonalnie. Do wyboru mamy tylko dwa języki – angielski i holenderski, co jednocześnie daje dość wyraźne do zrozumienia, jakiej narodowości są autorzy.

Katalog Checklist składa się z tysięcy różnego rodzaju pozycji. Znajdziemy w nim między innymi listę rzeczy do zrobienia przed weselem, przedmiotów, które powinniśmy mieć w apteczce samochodowej, a nawet listę rzeczy, które warto odwiedzić podczas wycieczki do Holandii. Jak więc widać, listy nie ograniczają się jedynie do czynności, które musimy zrobić. Możliwości jest masa, więc Checklist może równie dobrze służyć jako lista zakupów na niedzielnych obiad, jak i najlepszych piosenek wybranego wykonawcy.

Do naszych list możemy uzyskiwać dostęp zarówno z komputera, jak i urządzeń mobilnych (niestety tylko przez przeglądarkę – twórcy nie udostępniają żadnych aplikacji, a szkoda). Mało tego, listy można drukować, umieszczać na własnej stronie internetowej oraz udostępniać. Ma to sprawić, że nasza lista będzie zawsze pod ręką, abyśmy mogli odznaczyć na niej wykonane pozycje lub sprawdzić co należy w danym momencie zrobić.

Oczywiście nie zabrakło też tradycyjnych funkcji tworzenia własnych list. Twórcy udostępnili szereg schematów do personalizowania każdej z nich. Dodatkowo możemy ustawić terminy wykonania zadań, przypomnienia i dodawać notatki. Wszystko to sprawia, że Checklist jest równie funkcjonalny i użyteczny co inne tego typu serwisy – z tym wyjątkiem, że posiada wspomniany wyżej katalog.

Czy rzeczywiście potrzebujemy takich list tworzonych przez innych? To z pewnością zależy od sytuacji i naszych celów. Jeżeli organizujemy wesele, to umieszczona w serwisie lista będzie świetnym fundamentem pod budowę własnej. Natomiast podczas kupowania nowego samochodu, lista rzeczy, na które powinniśmy zwrócić uwagę może okazać się mieć zbawienny wpływ na nasz (trafny) wybór. Z drugiej jednak strony trudno sobie wyobrazić, że wykorzystamy checklistę zatytułowaną „co zrobić podczas wypadku samochodowego”, gdzie jedno z pierwszych zadań brzmi „zatrzymać samochód”.

Sam pomysł na działanie Checklist.com jest świetny. Korzystanie z bazy gotowych list zadań może pozytywnie wpłynąć na naszą kreatywność, zainspirować do robienia nowych rzeczy i uporządkować realizowanie celów. Dodatkowym atutem jest gwarancja, że nie zapomnimy o kluczowych elementach, które często wypadają z głowy podczas samodzielnego planowania. Z drugiej jednak strony na autorach spoczywa duża odpowiedzialność, jeśli chodzi o zawartość katalogu list. Jeżeli ich głównym celem jest postawienie na ilość i nie boją się setek nikomu niepotrzebnych i bezmyślnie skonstruowanych propozycji, to może on niebawem przekształcić się w wielki śmietnik. W przeciwnym wypadku jest szansa na powstanie wartościowego kompendium gotowych list (będących w znacznej większości wypadków fundamentem lub punktem wyjścia do dalszego planowania), które z pewnością znajdą zastosowanie wśród internautów.

Piętą achillesową jest też brak dodatkowych aplikacji. Twórcy chwalą się, że ich rozwiązanie nie wymaga instalacji. To raczej wada niż zaleta, bo obecnie użytkownicy chcą mieć swoje listy w smartfonie, na tablecie lub jako wtyczkę do Chrome lub Firefoksa. Widać jednak, że nieustannie poszukiwani są deweloperzy, którzy będą potrafili wykorzystać API Checklist w skonstruowaniu tego typu dodatków. Można być więc dobrej myśli.