12

Bezprzewodowe ładowanie smartfonów Nokia Lumia to droga impreza

Pod koniec października poznamy (prawdopodobnie) platformę Windows Phone 8. Niedługo później powinna wystartować sprzedaż smartfonów z mobilnym OS Microsoftu. W gronie producentów, którzy współpracują z korporacją z Redmond znalazła się Nokia. Atutem słuchawek Lumia ma być m.in. bezprzewodowe ładowanie. Być może jest to ciekawy bonus, ale nie ma nic za darmo – w Sieci pojawiły […]

Pod koniec października poznamy (prawdopodobnie) platformę Windows Phone 8. Niedługo później powinna wystartować sprzedaż smartfonów z mobilnym OS Microsoftu. W gronie producentów, którzy współpracują z korporacją z Redmond znalazła się Nokia. Atutem słuchawek Lumia ma być m.in. bezprzewodowe ładowanie. Być może jest to ciekawy bonus, ale nie ma nic za darmo – w Sieci pojawiły się właśnie ceny akcesoriów do bezprzewodowego ładowania smartfonów fińskiego producenta. Tanio nie będzie.

Celowo napisałem we wstępie, że Nokia znalazła się w gronie producentów. Raczej nie ma już co mówić o strategicznym partnerstwie i faworyzowaniu tej korporacji przez największego na świecie producenta oprogramowania. Teraz firma jest po prostu „jedną z”. Skoro nie ma przewagi w zakresie oprogramowania, to przydadzą się inne mocne strony. Mają nimi być np. świetnej jakości moduł fotograficzny oraz poprawa parametrów i pracy wyświetlacza. Często wspomina się także o bezprzewodowym ładowaniu, które niektórzy uznali za bardzo innowacyjne rozwiązanie. Nie będę się rozwodził nad ową innowacyjnością – każdy ma na ten temat inne zdanie i niech tak zostanie. Warto jednak wspomnieć, że akcesoria do bezprzewodowego ładowania nie znajdą się w „zestawie startowym” i trzeba za nie dodatkowo zapłacić.

Produkty pojawiły się w sklepie Clove. Na razie są dostępne w przedsprzedaży i nie wiadomo, kiedy trafią do rąk klientów. Znane są jednak ceny. Warto zacząć od tylnego panelu dla smartfonu Nokia Lumia 820, który umożliwia ładowanie sprzętu bezprzewodowo. Za tę przyjemność trzeba zapłacić blisko 20 funtów czyli około 100 złotych. A to dopiero poczatek wydatków – wszak trzeba jeszcze mieć gadżet do ładowania. Najprostszym rozwiązaniem jest dobrze kojarzona ze zdjęć zwykła podkładka. Cena? 55 funtów. Szybie mnożenie i wychodzi nam 275 złotych. Możliwość ładowania bezprzewodowego Lumii 820 powinna zatem kosztować blisko 400 złotych – droga zabawa.

Zamiast wspomnianej podkładki można się zdecydować na podstawkę z podpórką (jeśli ktoś ma na to lepszą nazwę, to chętnie ją poznam). Jeżeli użytkownik zechce ładować produkt w pozycji wertykalnej, to musi przygotować na zakup sprzętu 70 funtów (350 złotych). Na koniec poduszka Fatboy, za którą trzeba zapłacić 80 funtów (400 złotych). Mówiąc krótko: firma nie zamierza nikomu robić prezentów i chce zarobić na tych gadżetach. Tylko czy to im wyjdzie na dobre?

Nie ulega wątpliwości, że od sprzedaży nowych smartfonów może zależeć przyszłość producenta – jeśli będzie klapa, to wiele osób pewnie definitywnie postawi na Nokii krzyżyk. Tymczasem korporacja dość wysoko wyceniła nowe smartfony (co było do przewidzenia), a teraz jeszcze okazuje się, iż za jeden z bonusów trzeba zapłacić poważne pieniądze. Lumia 820 staje się już towarem luksusowym i zaczynam poważnie wątpić w jej sukces. Ale może jest to tajny plan fińskiej legendy…?

Źródła zdjęć: hi-tech.mail.ru, nokiapoweruser.com

Partner sekcji mobilnej:


Alternatywna zawartość w przypadku braku flash-a

Patronem sekcji Mobile jest Sony Mobile, producent Xperia™ T – smartfona sprawdzonego przez Jamesa Bonda. Xperia T wyposażona została w najlepszy ekran HD o przekątnej 4,6 cala z technologią Mobile BRAVIA® Engine oraz doskonały aparat fotograficzny o rozdzielczości 13 MP z funkcją fast capture.

Smartfon napędza dwurdzeniowy procesor najnowszej generacji o taktowaniu 1,5 GHz, zapewniający dłuższe życie baterii, szybkie działanie i ultra-ostrą grafikę.