5

CDA.pl pod ostrzałem, robi się poważnie. Stowarzyszenie Sygnał złożyło zawiadomienie na policję

CDA.pl to prawdopodobnie ulubiony serwis online z filmami i serialami. Platforma pozwala użytkownikom na dzielenie się treściami z innymi, przez co w ofercie znajduje się sporo niedostępnych nigdzie indziej materiałów. Problemem pozostaje jednak legalność zamieszczonych tam wideo, na co zwraca uwagę Stowarzyszenie Sygnał również przez złożenie zawiadomienia na policję.

Ogromna popularność i rozbudowana biblioteka CDA.pl nie są żadną tajemnicą – chyba jednym z lepszych potwierdzeń na to, jak duże znaczenie w polskiej sieci ma ten serwis, jest dopisek „cda” w podpowiedziach przy niemalże każdym tytule filmu i serialu wpisywanego w wyszukiwarkę Google. To jest to, czego szukają Polacy.

Samo CDA podzielił sie liczbami na początku roku, świętując przekroczenie granicy 100 tysięcy użytkowników subskrypcji CDA Premium – jej koszt wynosi 19,90 zł i między innymi otwiera bramy do sekcji z niedostępnymi dla darmowego użytkownikami treściami.

Dyskusja powraca jednak na tory tak zwanej „poczekalni”, czyli sekcji CDA, gdzie znajdują się treści oczekujące na zatwierdzenie przez administrację serwisu, ale w międzyczasie mogą je bez problemu odtwarzać inni internauci. Stowarzyszenie Sygnał zarzuca CDA nie tylko mało skuteczne działania mające na celu zlikwidowanie z serwisu już dostępnych, pirackich treści, ale również brak prób zapobiegania ponownemu zamieszczaniu już usuniętych materiałów.

Wirtualne Media donoszą, że polscy nadawcy nieustannie zgłaszają administracji serwisu CDA treści, które znalazły się tam bez ich zgody. Tylko weekend wystarczył, by Cyfrowy Polsat przesłał 93 zgłoszenia, a w ubiegłym roku TVN miał zgłosić kilkaset materiałów. W przypadku TVP liczba ta miała sięgnąć aż 1,5 tysiąca tytułów na przestrzeni 2,5 roku, a niektóre z nich były dodawane z powrotem na CDA nawet 20 i więcej razy. YouTube dysponuje mechanizmem, który pozwala uniknąć tego typu sytuacji bez angażowania zasobów ludzkich, ale przygotowanie takiego systemu nie jest łatwe, o czym przekonuje spółka CwMedia, pod której kontrolą znajduje się serwis CDA.pl.

CDA „Poczekalnia” – sekcja, gdzie można znaleźć oczekujące na zatwierdzenie treści udostępnione przez użytkowników

Organizacja poinformowała, że w maju ub.r. zawiadomiła policję we Wrocławiu (tam ma swoją siedzibę CwMedia) o podejrzeniu popełnienia przez administratora CDA.pl przestępstwa z art. 116 ust. 3 w zbiegu z ust. 1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Komisariat Policji Wrocław Ołbin, a nadzoruje je Prokuratora Rejonowa dla Wrocławia Śródmieścia.

„Stowarzyszenie Sygnał działa na rzecz poszanowania własności intelektualnej, praw nadawców, dystrybutorów, licencjodawców oraz odbiorców programów telewizyjnych i innych treści multimedialnych. Powstało w 2001 roku. Obecnie jego w skład wchodzi 20 firm z branży mediów i telekomunikacji.”

Zarząd CwMedia nie pozostawia zarzutów bez odpowiedzi. W oświadczeniu dla WM podkreśla, że serwis „współpracuje też z dystrybutorami i wydawcami udostępniając im narzędzia do samodzielnego monitorowania naszych zasobów i usuwania wątpliwych treści.„, dodając że niektóre z działań Stowarzyszenia brzmi, jakby organizacja reprezentowała interesy wydawców, którzy konkurują z CDA Premium na rynku VOD.

Warto nadmienić, że przeciwko spółce CwMedia nie toczy się postępowanie karne, nie trwa proces ani nie postawiono żadnych zarzutów. W oświadczeniu czytamy, że Stowarzyszenie wciąż składa zawiadomienia, podczas gdy trwa postępowanie wyjaśniające.

Jaka przyszłość czeka CDA.pl? Sekcję Premium, która cieszy się coraz większą popularnością, zdecydowanie można uznać za krok w dobrym kierunku, ale brak żadnych drastycznych zmian w głównych zasadach funkcjonowania CDA pozostaje faktem – użytkownicy bez większych problemów umieszczają tam przeróżne treści, do których w większości nie posiadają praw, a o skali zjawiska można przekonać się odwiedzając serwis.

Wysłaliśmy nasz zestaw pytań do rzecznika prasowego CDA dotyczących całej sprawy oraz przyszłości serwisu w świetle najnowszych wydarzeń. Gdy tylko je otrzymamy, uzupełnimy nasz artykuł.

Poniżej publikujemy stanowisko Zarządu Spółki CWMEDIA S.A.

Nie jest prawdą, że jakiejkolwiek osobie związanej z CDA.pl – czy to zarządowi spółki, czy poszczególnym jej pracownikom – postawiono jakiekolwiek zarzuty czy też toczy się przeciwko nim jakiekolwiek postępowanie sądowe! Jest natomiast prawdą, że kancelaria prawna związana ze stowarzyszeniem Sygnał zgłasza do prokuratury kolejne podejrzenia popełnienia przestępstwa, mając – jako prawnicy i profesjonaliści – doskonałą wiedzę, że do takich nie doszło. Spółka współpracuje z organami ścigania w celu wyjaśnienia ww zawiadomień i oczekuje rychłego umorzenia postępowania.

Kolejny raz dociera do nas wiadomość – pośrednio lub bezpośrednio – o uporczywym rozprzestrzenianiu przez stowarzyszenie Sygnał nieprawdziwych informacji na temat Spółki CWMEDIA S.A. i serwisu CDA.pl. Dlaczego organizacja zrzeszająca przedstawicieli największych nadawców w kraju i występujący w jej imieniu prawnicy świadomie mówią nieprawdę jakoby przeciwko Spółce CWMEDIA S.A. toczyło się postępowanie karne czy wręcz trwał proces, mimo, że zaledwie trwa postępowanie wyjaśniające w sprawie i wedle wszelkiego prawdopodobieństwa zmierza do umorzenia z racji braku podstaw prawnych? Czy stowarzyszenie Sygnał zajmuje się ochroną prawa autorskiego, czy może jednak w znacznie większym zakresie reprezentowaniem ww wydawców, z których większość konkuruje z CDA Premium na polu płatnych treści wideo na żądanie? Trudno znaleźć inne wytłumaczenie niż zła wola i nieczysta konkurencja. Według naszych prawników działania stowarzyszenia Sygnał wyczerpują znamiona czynów z art. 238 i 212 kodeksu karnego i rozważamy w związku z tym podjęcie stosownych kroków prawnych.

Liczba zgłoszeń dotyczących treści naruszających prawa autorskie wynosi zaledwie kilka procent wszystkich dodawanych przez użytkowników materiałów! Należy wziąć pod uwagę, że CDA.pl jest jednym z największych serwisów internetowych w Polsce i korzysta z niego ponad 7 milionów osób miesięcznie, czyli co czwarty polski internauta. Czy stowarzyszenie Sygnał może podać informacje ile podobnych zgłoszeń miało miejsce w przypadku serwisu YouTube lub innych dużych serwisów typu user generated content? Jesteśmy pewni, że te liczby nie byłyby mniejsze.

Działamy w oparciu o Ustawę o Świadczeniu Usług Drogą Elektroniczną (tzw. UŚUDE), która implementuje międzynarodową zasadę  „notice and takedown”. Oznacza to, że jeżeli tylko wydawca poweźmie informacje o treściach łamiących prawo, musi zareagować. I CDA.pl to robi – reaguje na każde zgłoszenie o naruszeniu praw autorskich niezwłocznie i z najwyższą starannością. Prosimy zwrócić uwagę na brzmienie przepisów prawa polskiego (UŚUDE) i europejskiego (tzw. Dyrektywa o e-commerce), które absolutnie nie nakładają na serwisy takie jak CDA.pl obowiązku przeglądania, sprawdzania, czy innego rodzaju monitorowania treści dodawanych przez użytkowników. Nakładają natomiast obowiązek reagowania w przypadku zgłoszeń i to, jeszcze raz podkreślamy, serwis robi bardzo szybko i skrupulatnie.

Dodatkowo serwis CDA.pl oferuje swoim partnerom – dystrybutorom filmowym, wydawcom treści, firmą producenckim i organizacją antypirackim – unikalne narzędzie o nazwie direct takedown tool. Umożliwia ono niemal administratorski dostęp do wszystkich zasobów CDA.pl i samodzielne kasowanie treści naruszających ich prawa autorskie. Co istotne, tego nie wymaga żadna ustawa i nie stosują tego inni polscy wydawcy treści wideo.

CDA.pl zezwala na dodawanie przez użytkowników długich treści wideo, tak samo jak pozwalają na to inne konkurencyjne serwisy, np. You Tube czy Vimeo. Dlaczego CDA.pl miałoby tego nie robić i ograniczać swoich użytkowników, mimo, że nikt z konkurencji takich drastycznych restrykcji nie stosuje? Proszę też pamiętać, że CDA.pl to z jednej strony CDA Premium, czyli wydzielona usługa sVOD z filmami pozyskanymi od dystrybutorów na mocy umów, a z drugiej część tworzona przez zwykłych użytkowników (user generated content) oraz część  premium tworzona przez zarejestrowanych i zweryfikowanych partnerów na którą składają się twórcy wideo i youtuberzy, sieci typu MCN, portale internetowe i duzi wydawcy internetowi. Wszyscy ci partnerzy dodali już do CDA.pl ponad 160 tysięcy materiałów wideo. Jak mielibyśmy im wytłumaczyć  ograniczenia niespotykane u innych wydawców wideo i nie mające uzasadnienia prawnego? Bo stowarzyszenie Sygnał tego oczekuje?

Wśród platform społecznościowo-hostingowych umożliwiających dzielenie się materiałami wideo tylko jeden, największy, stosuje narzędzie uniemożliwiające dodanie kolejny raz pliku, który jest „zakazany” lub już raz został usunięty jako łamiący prawo autorskie. Mowa o YouTube i narzędziu content id. Ale YouTube to międzynarodowy gigant i największy taki serwis na świecie, który ma odpowiednie narzędzia i zasoby do wprowadzenia takich zabezpieczeń, choć samo content id nie jest rozwiązaniem niezawodnym. Zwolennikom rozwiązań takich jak content id należy jednak przypomnieć, że polska ustawa w żaden sposón nie nakazuje wprowadzania tego typu rozwiązań! YouTube działa w oparciu o prawo amerykańskie, które choć  w wielu miejscach podobne do polskiego czy europejskiego, to jednak w szczegółach jest zupełnie inne. Mimo, iż przepisy prawa tego nie wymagają CDA.pl pracuje nad swoim autorskim rozwiązaniem, choć jest to trudne i bardzo pracochłonne.

Spółka CWMEDIA S.A. współpracuje regularnie z organami ścigania zawsze, gdy te występują o informacje mające na celu udostępnienie danych osób łamiących prawo. Współpracujemy też z dystrybutorami i wydawcami udostępniając im narzędzia do samodzielnego monitorowania naszych zasobów i usuwania wątpliwych treści. Skrupulatnie przestrzegamy zapisów prawa polskiego i europejskiego. Nie będziemy natomiast dłużej tolerować rozpowszechniania pod naszym adresem nieprawdziwych informacji, których jedynym celem jest dezawuowanie naszego wizerunku.

Zarząd Spółki CWMEDIA S.A., właściciela serwisu CDA.pl i usługi CDA Premium