8

Jakie przypadłości leczy CBD? FDA walczy z mitami

CBD, bardzo popularna ostatnio substancja leci na fali czasami nieco zbyt hurraoptymistycznego marketingu. Wśród wielbicieli terapii alternatywnych upatrywana jest jako remedium na choroby, których klasyczna medycyna nie jest w stanie skutecznie leczyć - kto nie słyszał o tym, że CBD potrafi zdziałać prawdziwe cuda?

W Stanach Zjednoczonych głośno było ostatnio o firmie Curaleaf, która twierdzi, że jej produkty leczą jedne z bardziej problematycznych schorzeń u ludzi: począwszy od choroby Alzheimera, przez parkinsonizmy, depresję, zespół abstynencyjny od opiatów, PTSD, ADHD, a skończywszy na nowotworach. Co więcej, firma twierdzi, że jej produkty są bezpieczne również dla zwierząt (stąd specjalne warianty smakowe dla zwierzaków) i łagodzą stres oraz ból.

Amerykańskie FDA wystosowało list ostrzegawczy do Curaleaf, w którym wskazuje na problem sprzedaży niedopuszczonych do sprzedaży leków oraz „niefortunnych” stwierdzeń marketingowych. Najważniejsze jest przede wszystkim to, że nikt jeszcze nie udowodnił, że powyżej wypisane przypadłości mogą być skutecznie leczone za pomocą CBD. Badania na to nie wskazują.

Czym jest CBD?

CBD (kannabidiol) jest niepsychoaktywnym izomerem THC (tetrahydrokanabinolu) – nie wpływa na aktywność lokomotoryczną, temperaturę ciała, poziom lęków, nie powoduje sedacji. Naukowcy w badaniach wykazali, że może mieć właściwości przeciwpsychotyczne (wynik badania na szczurach był pozytywny), a ponadto w modelach zwierzęcych wskazano na jego działanie neuroprotekcyjne oraz oksydacyjne. Pomyślne wyniki spowodowały wybuch „hype’u” wokół CBD, które niektóre środowiska okrzyknęły „cudownym lekiem” na niektóre przypadłości.

Faktem jest to, że zawierający jako substancję czynną CBD lek Epidiolex został dopuszczony przez FDA do stosowania u pacjentów w wieku 2 lat i starszych cierpiących na zespół Dravet (ciężka miokloniczna padaczka niemowląt) lub zespół Lennoxa – Gastauta (choroba z grupy padaczek lekoopornych).

CBD

Kwestia CBD i medycznej marihuany to bardzo trudny temat, szczególnie, gdy zwolennicy tej metody leczenia (wszystkiego) przerzucają się takimi materiałami jak ten. Człowiek chory na Parkinsona korzysta z medycznej marihuany i… większość widocznych symptomów znika:

Odnośnie tego, czy CBD pozytywnie wpływa na takie choroby jak tauopatie czy alfa-synukleinopatie trwa gorąca debata. Ja jednak spotkałem się z twierdzeniami bardzo dobrych lekarzy neurologów, którzy zalecają być ostrożnym w stosunku do CBD, jak chodzi o ciężkie choroby neurologiczne. Myślę tutaj o chorobie Parkinsona, chorobie Alzheimera czy tzw. zespołach parkinsonizm – plus. W tym momencie nie ma badań, które potwierdzają skuteczność preparatów z CBD, historie większości pacjentów z tymi schorzeniami zdają się nie potwierdzać pozytywnego wpływu substancji na ich stan. Co więcej, mogę Wam powiedzieć, że bliskiej mi osobie chorej na MSA-C (zanik wieloukładowy, typ móżdżkowy) CBD nie pomaga w ogóle. Znalazłem bardzo mało materiałów w sieci, wedle których te schorzenia mogą być przynajmniej „zaleczane” przez CBD

Zobacz także: Genialne badanie dla nieuleczalnie chorych

FDA obawia się, że pacjenci, którzy zainteresują się medyczną marihuaną, pokpią sobie zatwierdzone terapie na rzecz całkowitego zawierzenia „magikom” z CBD. Agencja zaleca, aby do czasu jednoznacznego wykazania innych właściwości kannabidiolu wstrzymać się ze stosowaniem go w kontekście innych schorzeń, a już na pewno nie poleca porzucania dotychczasowych form terapii, by całkowicie przejść na CBD.