60

Brawo dla Polsatu! Moje najbliższe czwartkowe wieczory należą do niego!

Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy tuż po powrocie z urlopu włączyłem Polsat i zobaczyłem zapowiedź transmisji europejskich rozgrywek w Leage of Legends. Jeżeli ktoś jeszcze do tej pory nie wierzył, że e-sport wejdzie do mainstreamu, powinien pogodzić się z prawdą. Dla nas, graczy oraz fanów tego typu rozrywki jest to oczywiście wspaniała wiadomość. Transmisje z finałów […]

Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy tuż po powrocie z urlopu włączyłem Polsat i zobaczyłem zapowiedź transmisji europejskich rozgrywek w Leage of Legends. Jeżeli ktoś jeszcze do tej pory nie wierzył, że e-sport wejdzie do mainstreamu, powinien pogodzić się z prawdą. Dla nas, graczy oraz fanów tego typu rozrywki jest to oczywiście wspaniała wiadomość.

Transmisje z finałów rozpoczęły się już 28 maja, co niestety ze wspomnianego z w leadzie powodu mnie ominęło. Nie jest to jednak powodem, dla którego nie miałbym napisać o tym właśnie teraz. Szczególnie, że jestem pełen uznania dla Polsatu za ten ruch. League of Legends Champion Series co prawda nie trafiły do ramówki głównej stacji, a do Polsat Sport News. Kanał ten jest jednak ogólnie dostępny w naziemnej telewizji cyfrowej, a więc zdecydowana większość Polaków ma do niego swobodny dostęp. Tym samym e-sportowe rozgrywki mają szansę zagościć w ogromnej liczbie domów.

Oczywiście nie spodziewam się rewolucji, bo jest to bardzo specyficzny rodzaj treści. Rozgrywki w LOL-a nie emocjonują każdego – nawet jeśli weźmiemy fanów gier, znajdzie się tutaj liczne grono sceptyków. Sam w LOL-a nie gram i nie oglądam, ale nie w tym rzecz. Chodzi po prostu o sam fakt, że do ogólnodostępnej telewizji trafia właśnie transmisja tego typu. Przy czym warto zaznaczyć, że na ekranie pojawiają się dobrze znane twarze. W studio zasiada Michał „Avahir” Kudliński, a mecze komentują Adam „Musek” Górski i Dominik „Nero” Dąbrowski. Dla fanów jest to zatem prawdziwa gratka.

Intel Extreme Masters IEM 2015 (17)

Sam Polsat może nie poszedł na całość, ale nie wstydzi się swojej decyzji. Transmisje można oglądać w kolejne czwartki o godzinie 18:00. Na ogólnym kanale co i rusz pojawiają się natomiast mocne zapowiedzi. Istnieje tym samym spora szansa, że informacja o rozgrywkach w telewizji dotrze do licznego grona osób. To szczególnie ważne, bo od powodzenia tego eksperymentu (tak chyba można to nazwać) zależy, czy w przyszłości będą kolejne. Z tego też powodu na razie transmisje mają odbywać się tylko do 18:06. Co potem? To już zależy od tego, czy rozgrywki zarobią, a więc od popularności wśród widzów. A tymczasem, jak wspomniałem, jest to bardzo specyficzny format. Może znacznie lepszą opcją byłby o wiele popularniejszy w Polsce Counter-Strike? Mecze są tutaj krótsze, a dynamika rozgrywki większa. Myślę, że to powinien być właśnie kolejny punkt zainteresowania Polsatu.

Nie od razu Rzym zbudowano, więc nie liczę, że dzięki tej jednej decyzji e-sport nagle zacznie stale gościć w emitowanych po serwisach informacyjnych programach sportowych. Jestem jednak pełen optymizmu dla rozwoju tej dyscypliny. Jej popularność regularnie rośnie, co pokazała chociażby impreza Intel Extreme Masters w Katowicach. I wiecie co? Choć League of Legends nieszczególnie mnie pasjonuje, to w najbliższy czwartek specjalnie włączę Polsat Sport News jako wyraz mojego uznania. A co!