29

Właśnie startuje szybka, blokująca reklamy przeglądarka. Oto Brave

Twórca JavaScript oraz jeden z założycieli Mozilli zalicza mocne, ponowne wejście w świat technologii – tym razem odpowiadając na potrzeby użytkowników Internetu, których irytują nachalne reklamy w Internecie, a przy okazji cenią sobie szybkie przeglądanie zasobów Sieci. Brendan Eich po tym, jak w związku z kontrowersyjnym poparciem inicjatywy definiującej związek małżeńskiego jako ustanawianego tylko przez […]

Twórca JavaScript oraz jeden z założycieli Mozilli zalicza mocne, ponowne wejście w świat technologii – tym razem odpowiadając na potrzeby użytkowników Internetu, których irytują nachalne reklamy w Internecie, a przy okazji cenią sobie szybkie przeglądanie zasobów Sieci.

Brendan Eich po tym, jak w związku z kontrowersyjnym poparciem inicjatywy definiującej związek małżeńskiego jako ustanawianego tylko przez mężczyznę i kobietę, zrezygnował z funkcji CEO Mozilli w 2014 roku. Eich nie wycofał się jednak całkowicie ze świata nowych technologii i na świat przychodzi przeglądarkowy startup – Brave. Sam Eich przyznaje, że reklamy w Internecie są „chore”, intruzywne, a w dodatku szpiegują ludzi. Dodatkowo, spowalniają Internet i nie wyraża zdziwienia zainteresowaniem modułami dla przeglądarek, które mają za cel identyfikować i blokować reklamy. Dzięki Brave – użytkownik Internetu ma mieć wszystko w jednym miejscu.

Jako główne zalety swojego rozwiązania, Eich wskazuje szybkość i ochronę prywatności. W związku z tym, że na stronach internetowych pierwsze skrzypce u reklamodawców grają pliki cookies – te śledzą nasze poczynania właściwie przez cały czas aktywności na stronach sieci Web. Mechanizmy blokując działanie takich reklam mają na celu zwiększenie poczucia bezpieczeństwa Internauty. Mniej reklam do wyświetlenia/pobrania to również szybszy dostęp do pożądanych przez nas treści.

Jednak Brave musi na czymś zarabiać… i w sumie tutaj pojawia się cień wątpliwości z mojej strony. Owszem, reklamy mają być blokowane na stronach. Jednak mają być zastępowane tymi od… Brave. Tak, dobrze słyszycie. Przeglądarka będzie znajdować odpowiednie miejsce dla nieinwazyjnych, mało przeszkadzających użytkownikowi reklam i będzie je tam umieszczać.

https://youtu.be/kHWf6hRV-GM

Reklamy mają być dostarczane do użytkowników na podstawie ich aktywności w Sieci – bazując na historii przeglądania. Co ciekawe, tagi, na których ma opierać się system dostarczania reklam mają być definiowalne przez użytkownika – nie będą one przy okazji dostępne dla reklamodawców.

Brave będzie dostępny na wszystkich największych platformach – w rozwiązaniach desktopowych na OS X oraz Windows, a w mobilnych – na Androidzie oraz iOS. Premiera przeglądarki ma odbyć się później w tym roku. Blokująca reklamy/zastępująca je swoimi przeglądarka oparta została na Chromium od Google i ma charakter open-source’owy.

Cóż, o ile sama idea blokowania reklam wygląda ciekawie, bo sam zgłaszałem Wam swoje wątpliwości związane z tym, co obecnie dzieje się w Internecie, tak dla mnie już zastępowanie reklam jest co najmniej… kontrowersyjne. Nie wiadomo dokładnie jak bardzo będzie zajadła owa przeglądarka w zwalczaniu reklam na stronach – obawiam się jedynie „rabunkowego” charakteru Brave. Choć muszę przyznać, że obrany przez startup model jest całkiem pomysłowy. Ale czy w dobie rozszerzeń typu AdBlock to się przyjmie? Cóż, przyzwyczajenia są czasem tak silne, że trudno jest się przebić z czymś nowym. Podobnie może być w przypadku Brave.