Gry

Rodzice tragicznie zmarłej pracownicy Activision Blizzard pozywają jej pracodawcę

Kamil Świtalski
1

Po wyjściu na jaw smutnych historii o kulturze pracy w Activision Blizzard, historia Kerri Moynihan była jedną z najbardziej wstrząsających. Teraz jej rodzice chcą dochodzić sprawiedliwości w sądzie.

W ostatnich tygodniach kiedy głośno ktoś mówił o Activision Blizzard, to przede wszystkim w kontekście ich przejęcia przez Microsoft. Kwota bliska 70 miliardów dolarów robi ogromne wrażenie... prawdopodobnie na każdym. Tym samym wielu zapomniało o poważnych oskarżeniach, jakie w kierunku korporacji kierowane są od ubiegłego lata (zobacz: Activision Blizzard pozwane za fatalne traktowanie kobiet. Wśród oskarżeń: molestowanie i nękanie) - co skutkowało nawet dodatkowymi oskarżeniami o utrudnianie śledztwa.  Jednak sprawa wciąż jest w toku — i Microsoft przejmując wydawcę, przejął również problemy, z którymi firma boryka się od wielu miesięcy. Teraz dochodzi kolejny pozew.

Rodzice 32-letniej Kerri Moynihan oskarżają giganta o bezpośrednie przyłożenie się do jej samobójczej śmierci. Jeżeli nie śledziliście sprawy na bieżąco to przypomnę, że ofiara była dyrektorem finansowym w firmie. Odebrała sobie życie w kwietniu 2017 roku podczas podróży służbowej do Grand Californian Hotel & Spa w Disneylandzie. "Znaczącym czynnikiem" który miał ją doprowadzić do samobójstwa, była opisywana od samego początku afery dramatyczna sytuacja — o czym wspominałem tuż po pierwszych oskarżeniach:

Przed jej śmiercią pracownicy firmy mieli pokazywać jej nagie fotografie podczas świątecznego przyjęcia. W Activision Blizzard ma panować kultura, niczym w uniwersyteckich bractwach (ang. frat boy culture). Na porządku dziennym miało być spożywanie alkoholu w przesadzonych ilościach, molestowanie współpracownic, a także niewybredne żarty na tematy takie jak gwałt.

Redakcja Polygon otrzymała od prawnika reprezentującego rodziców Kerri pełen pozew, który trafił do sądu. Znajdują się tam między innymi oskarżenia, że Activision Blizzard jest "wrogim, zastraszającym, agresywnym i obraźliwym" miejscem pracy. Historia tragicznie zmarłej kobiety od samego początku pojawiała się w mediach, bo została uwzględniona już w pierwszym pozwie — ale poza opisywaną wcześniej sytuacją, miała być ona również molestowana w pracy, a także mieć relację seksualną z jej przełożonym. Greg Restituito, będący mendażerem Moynihan, oskarżany jest także o kłamstwa w sprawie utrzymywania relacji seksualnych z Kerri. Podczas śledztwa firmie odmówiono także dostępu do laptopa oraz służbowego telefonu ofiary.

Sprawa prawdopodobnie będzie się ciągnęła dość długo — i szczerze mówiąc jestem zszokowany, że tak długo rodzinie ofiary zajęło, by zdecydować się na sądową potyczkę. Prawdopodobnie czas odrobinę podleczył rany, zaś wakacyjny pozew California Department of Fair Employment and Housing mógł dodać im odwagi. O sprawie z dnia na dzień dowiedział się cały świat - na jaw wyszły nowe fakty. Nie ukrywam, że mocno trzymam kckiuki - jakikolwiek będzie finał sądowej potyczki, życia ich córce już nie zwróci - ale to kolejna opcja do nagłośnienia sprawy i wyciągnięcia konsekwencji od oprawców.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu