Google

Blisko 10 milionów dolarów kary dla Google i rozgłośni radiowej za reklamowanie Pixel 4

Kamil Świtalski
0

Reklama, kryptoreklama, reklama wprowadzająca w błąd... jak zwał tak zwał. Faktem jest, że Federalna Komisja Handlu nałożyła na Google oraz iHeartRadio sporą karę pieniężną za "wprowadzające w błąd" reklamy smartfonów Google Pixel 4.

Od lat obserwujemy te same historie powtarzające się w kolejnych branżach i u kolejnych celebrytów. Grube miliony dolarów władowane w marketing i za reklamy sprzętów, a kiedy gasną światła reflektorów — nie chcą korzystać z urządzeń które reklamują. Nie ważne jak dobry jest sprzęt, który mają reklamować - przyzwyczajenia, dostęp do aplikacji i ekosystem Apple sprawiają, że i tak wyjmują z kieszeni iPhone'a i to z nim w dłoniach spędzają dzień. Ale jest też druga strona medalu. Część osób reklamuje produkty "w ciemno" - nawet jeśli nigdy nie mieli możliwości z nich korzystać. I pół biedy, kiedy takie rzeczy dzieją się w ramach bloków reklamowych. Ale kiedy to nieoznaczone (krypto)reklamy, sprawa zaczyna się komplikować. I przekonują się o tym właśnie prowadzący audycje w popularnej rozgłośni radiowej iHeartRadio ze Stanów Zjednoczonych. Ale dostało się także Google.

Za co? Za czytanie reklam Pixela 4 i wychwalanie sprzętu. mimo że tak naprawdę z niego nie korzystali. Prowadzący audycje potrafili zaserwować takie teksty jak:

Jedyna rzecz, którą kocham bardziej niż robienie idealnych zdjęć? Robienie idealnych zdjęć w nocy.

Z Google Pixel 4 obie te rzeczy są dziecinnie proste.

To mój ulubiony aparat w telefonie, zwłaszcza przy słabym oświetleniu, dzięki trybowi Night Sight.

Robiłem studyjne zdjęcia wszystkiego ... mecz piłki nożnej mojego syna... deszcz meteorytów... sowa, która wylądowała na moim podwórku. "Zdjęcie albo się nie wydarzyło", mam rację?

Pixel 4 to coś więcej niż tylko świetne zdjęcia. Dzięki nowemu, aktywowanemu głosem Asystentowi Google, który może obsługiwać wiele zadań jednocześnie, co pomaga mi załatwiać sprawy.

Mogę poczytać o najnowszych modach zdrowotnych, zapytać o drogę do najbliższej klasy koziej jogi (tak, to coś takiego istnieje) i wysłać SMS-a z lokalizacją do mamy bez użycia rąk...

Wszystkie te oskarżenia poparte są nagraniami głosowymi, które dołączone zostały do informacji o całej sprawie na stronie Federalnej Komisji Handlu. W tamtejszym podsumowaniu czytamy:

W listopadzie 2022 roku FTC i siedmiu stanowych prokuratorów generalnych pozwało Google LLC i iHeartMedia, Inc. za emitowanie prawie 29 000 wprowadzających w błąd aprobat osobistości radiowych promujących ich użycie i doświadczenia z telefonem Google Pixel 4 w 2019 i 2020 roku. Proponowane nakazy Federalnej Komisji Handlu i wyroki stanowe rozstrzygające zarzuty zakazują Google i iHeartMedia podobnych wprowadzających w błąd informacji, a wyroki stanowe wymagają od nich również zapłaty 9,4 mln USD kar.

Jak widać - nałożone na obie strony kary finansowe nie należą do niskich. Ale tych wprowadzających potencjalnych klientów w błąd reklam były tysiące - z drugiej strony więc... trudno się dziwić. Co ciekawe - przedstawiciele iHeartRadio nie zdecydowali się skomentować całej sytuacji. José Castañeda z Google odpowiedzialny za kontakt z prasą, w oświadczeniu dla The Verge powiedział:

Cieszymy się, że udało nam się rozwiązać ten problem. Poważnie traktujemy zgodność z przepisami dotyczącymi reklamy i mamy procesy zaprojektowane tak, aby pomóc w przestrzeganiu odpowiednich przepisów i standardów branżowych.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu