62

Bill Gates popłynął. „Kryptowaluty powodują… śmierć”

Jak Billa Gatesa szanuję i uważam, że dla świata nowoczesnych technologii zrobił naprawdę dużo (i przy okazji zarobił na tym niesamowite pieniądze), tak jego najnowsza publiczna wypowiedź w kontekście kryptowalut nieco mnie zaszokowała i nie mogę się z nią zgodzić.

W trakcie „AMA” w serwisie Reddit, Bill Gates zapytany o kwestię kryptowalut orzekł, że te powodują „śmierć” – przytoczył przy tej okazji udokumentowane przypadki zakupowania za pośrednictwem stron podobnych do zamkniętego wcześniej Silk Road np. fentanylu. Uczestnictwo kryptowalut w anonimowych i nierzadko „szemranych” transakcjach to według byłego prezesa Microsoftu wystarczający powód, aby orzec iż są one powodem „śmierci”.

W stosunku do Pana Gatesa będę nieco złośliwy, bo na dobrą sprawę legalne i powszechnie wykorzystywane środki płatnicze również są powodem „śmierci”. Ludzie są napadani na ulicach i obrabowywani, dokonuje się porwań dla okupu, a także zwyczajnie morduje się dla uzyskania konkretnych korzyści majątkowych. Mało tego, „normalne” pieniądze są masowo prane przez grupy przestępcze w najróżniejsze możliwe sposoby. Równie dobrze można uznać, że fizyczne, legalne pieniądze również powodują śmierć.

Mało tego, sama władza również może być uznana za wartość samą w sobie i to właśnie z jej powodu na całym świecie morduje się ludzi, urządza się intrygi. Mało tego, cywilizacja jest na tyle „spaczona”, że potrafimy takie rzeczy robić nawet dla religii. Jakby tej sprawy nie przedstawiać, uznaję słowa Gatesa za spore nadużycie, choć z drugiej strony rozumiem ich umotywowanie.

bill gates bitcoin

Bill Gates wprowadził szkodliwy element do dyskursu na temat kryptowalut

W momencie, gdy kryptowaluty są już nie tyle ciekawostką technologiczną, ale ważną kwestią, która wymaga zdroworozsądkowego podejścia oraz pewnych regulacji słowa autorytetu mogą być niezwykle szkodliwe. Demonizowanie nowych środków płatniczych w ten sposób nie prowadzi do niczego dobrego – osobiście zdaję sobie sprawę z zagrożeń, jakie mogą one ze sobą nieść, ale staram się widzieć w nich szanse. Mało tego, kryptowaluty nierozerwalnie wiążą się np. z technologią blockchain, która przez wielu ekspertów jest nazywana rewolucją na miarę boomu na „dotcomy”. Zła kondycja społeczna kryptowalut samych w sobie będzie wpływać na rozumienie przez ogół samego blockchaina, który może zostać uznany za niegodny zaufania – a przecież to spory błąd.

Również przytoczony przez Billa Gatesa przykład zakupowania narkotyków za pośrednictwem nielegalnych giełd przy wykorzystaniu kryptowalut jest nieco nietrafiony. Jeden z nowszych opisywanych przez nas raportów jasno ukazuje, że narkobiznes w sieci to niewielka, wręcz nieistotna cząstka światowej machiny dystrybucji oraz sprzedaży substancji odurzających. Cóż, tym razem Pan Bill gates przestrzelił – liczymy na bardziej przemyślane wypowiedzi, nie tylko w kontekście kryptowalut w przyszłości.