Ciekawostki

Lecisz na Księżyc? Spokojnie, tam też znajdziesz LTE...

JS
Jakub Szczęsny
14

Jeżeli planujecie za rok odwiedzić srebrny glob, to być może załapiecie się na dostęp do sieci 4G LTE - Nokia wraz z Vodafone zamierza zbudować na Księżycu stację bazową. Obstawiam, że dzięki temu wycieczki na naszego naturalnego satelitę będą znacznie częstsze, a i już niedługo na Twitterze, czy Instagramie wśród trendów znajdą się "selfie" stworzone właśnie w kosmosie.

A tak już całkiem poważnie - rzeczywiście, dzięki staraniom Nokii, Vodafone oraz grupy Part Time Scientists już w przyszłym roku na Księżycu powstanie stacja bazowa działająca w ramach dobrze znanej na Ziemi technologii LTE. PTS działa już od 8 lat i przez ten okres przygotowała technikalia misji, która ma trwać 10,5 dnia. Sporym wyzwaniem jest takie zabezpieczenie stacji bazowej oraz innych urządzeń elektronicznych, by były one odporne na ekstremalne temperatury. Przypomnijmy - na srebrnym globie w nocy termometry wskazują -180 stopni, a w dzień aż 120 stopni. To nie są warunki odpowiednie dla jakichkolwiek urządzeń, a co dopiero dla człowieka.

Szczęsny, na głowę upadłeś? Kto normalny poleci na Księżyc i zrobi sobie tam selfiaka?

Ach, chciałem być bardziej zabawny niż zwykle. Stacja bazowa ma powstać w Taurus-Littrow - lądowiska dla Apollo 17. W przyszłym roku ma odbyć się misja, w ramach której na Księżyc zostaną posłane dwa łaziki, które zbadają obszar. Te jednak wymagają sprawnego systemu komunikacyjnego, który pozwoli na bezproblemowe i szybkie przesłanie danych. Postawienie tam stacji bazowej sieci LTE wydaje się mieć w takim kontekście sporo sensu.

Co ciekawe, sieć LTE nie będzie wykorzystywana do komunikacji z naziemnym centrum kontroli - za to ma odpowiadać łączność satelitarna Europejskiej Agencji Kosmicznej. Warto poświęcić nieco uwagi samemu księżycowemu systemowi komunikacyjnemu - ten będzie się nieco różnił od tego na ziemi.

Standard C-V2X to rozszerzenie LTE, który jest dedykowany głównie rynkowi transportowemu - zapewnia stałą łączność między np. samochodami i pozwala na bezproblemową wymianę danych między nimi. Jest oparty właśnie na LTE i co ważne - jest energooszczędny, co w warunkach księżycowych wydaje się być szalenie istotne. W przypadku łazików, implementacja C-V2X wydaje się być kluczowa - wymiana danych między takimi pojazdami w czasie rzeczywistym jest istotna dla powodzenia całej misji. Nie trzeba będzie do tego celu wykorzystywać łączności ze stacją kontroli na ziemi i uniknie się tym samych sporych opóźnień.

Pierwsza misja ma kosztować około 50 mln euro. Kolejne mają być nieco tańsze - start rakiet z łazikami oraz modułami potrzebnymi do zainstalowania stacji bazowej został zaplanowany na przełom pierwszej i drugiej połowy przyszłego roku. Ciekawe, czy Unia Europejska zadba o brak opłat roamingowych dla osób, które akurat wybierają się na Księżyc...

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: