Ciekawostki

Bezpieczniejszy powrót do domu dzięki wirtualnym towarzyszom podróży to prosty, ale świetny pomysł

PW
Paweł Winiarski
14

Wieczorne podróże do domu to często dużo strachu - czasem potrzebnego, innym razem wymyślonego. Poznajcie Companion, aplikację dzięki której mamy poczuć się bezpiecznie podczas spacerów. Zasady działania Companion app są proste. Kiedy planujemy powrót do domu, zostaje nam przydzielony wirtualny t...

Wieczorne podróże do domu to często dużo strachu - czasem potrzebnego, innym razem wymyślonego. Poznajcie Companion, aplikację dzięki której mamy poczuć się bezpiecznie podczas spacerów.

Zasady działania Companion app są proste. Kiedy planujemy powrót do domu, zostaje nam przydzielony wirtualny towarzysz, który na bieżąco monitoruje nasze położenie na mapie i otrzymuje informację, kiedy bezpiecznie dotrzemy do punktu docelowego. Nie ma tu miejsca na dyskusje, czaty - aplikacja wyświetla proste komunikaty, a zadaniem wirtualnego towarzysza jest kontrolowanie, czy podróż przebiega bez komplikacji. Jeśli podróżujący zatrzyma się gdzieś podejrzanie długo albo zniknie z mapy, obserwujący ma podstawy do wezwania na przykład policji. Co jakiś czas podróżującemu wyświetla się na smartfonie pytanie, czy wszystko jest ok - jeśli nie naciśnie zielonego „tak”, obserwujący otrzyma stosowny komunikat.

Co ciekawe, wirtualni towarzysze nie są przydzielani losowo - to kontakty z naszego telefonu, które nawet nie muszą być użytkownikami samej aplikacji. Companion app będzie wiedzieć, czy podróżujący zaczął biec albo czy wyciągnięto słuchawki ze smartfona. Studenci otrzymają też możliwość przesyłania raportów na temat uniwersyteckich miejscówek - również na prostych zasadach - „czuję się tu bezpiecznie”/„czuję się tu zdenerwowany/zdenerwowana”. Raporty te mają trafiać do władz uczelni, co może przyczynić się do poprawienia bezpieczeństwa na kampusach. Companion zadziała na iOS i Androidzie, pobierzecie ją za darmo.

Oczywiście wirtualny towarzysz nie stanie w naszej obronie, nie przepędzi złodzieja, nie ocali od pobicia. Ale wirtualne oczy patrzące na naszą podróż przez na przykład niebezpieczną dzielnicę na pewno przyczynią się do szybszej reakcji - w końcu wezwanie pomocy przez osobę nie biorącą udziału w jakimś nieprzyjemnym zajściu jest pewniejsze niż podczas kryzysowej sytuacji na ulicy. A i sami podróżujący pewnie będą czuć się bezpieczniej wiedząc, że ktoś czuwa nad ich powrotem do domu nawet w taki sposób. Super pomysł

grafika: 1, 2

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: