18

Bankrutuje podwykonawca Apple… także i przez Apple!

Sądząc po tym, jak Apple rozprawia się ze swoimi partnerami, trzeba przyznać, że wiązanie się z gigantem to nie tylko obietnica wielkich pieniędzy, ale i realna groźba… bankructwa. Szafirowe szkło w sprzęcie od Apple bardzo długo było na językach mediów technologicznych, które temu tematowi poświęcały niemało wpisów – budziło to jak zwykle bardzo różne od […]

Sądząc po tym, jak Apple rozprawia się ze swoimi partnerami, trzeba przyznać, że wiązanie się z gigantem to nie tylko obietnica wielkich pieniędzy, ale i realna groźba… bankructwa. Szafirowe szkło w sprzęcie od Apple bardzo długo było na językach mediów technologicznych, które temu tematowi poświęcały niemało wpisów – budziło to jak zwykle bardzo różne od siebie emocje. Tymczasem okazuje się, że sprawę szafirowego szkła będziemy mieli okazję zobaczyć w nieco innym świetle – ujawniono, iż z powodu bardzo restrykcyjnych warunków współpracy, firma GT Advanced Technologies musiała ogłosić bankructwo. Mimo lukratywnego kontraktu i prestiżowego partnera, przedsiębiorstwo musiało zapłacić 50 milionów dolarów kary za ujawnienie informacji nt. nowego produktu, co stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa.

Nie jest to jedyny problem firmy GT Advanced Technologies. Okazuje się, że owa kara nie jest jedynym czynnikiem, który spowodował ogłoszenie bankructwa. Kiedy my ekscytowaliśmy się kolejną generacją sprzętu od Apple, dostawca szafirowego szkła liczył straty, bowiem nieco przeinwestował sprawę 6 serii telefonów z Cupertino. Początkowo zakładano, iż topowe modele tych smartfonów będą wyposażone w ekrany pokryte technologią od GT Advanced Technologies. Tak się jednak nie stało, w ten typ szkła ponownie wyposazono tylko sensor TouchID oraz osłonę obiektywu.

iphone6

Sytuacja wydaje się być ciekawa, bowiem Apple nakładając na firmę karę, dodatkowo wpędza ją do piachu. To z kolei może wywołać niemałe opóźnienia w dostawie komponentów do smartfonów, co w konwekwencji wywoła poślizgi w dostarczeniu urzadzeń do zainteresowanych klientów. Mimo wszystko, decyzja zarządu nie stanowi podstawy do tego, by sądzić, iż firma zostanie zamknięta – rozpoczęcie procesu upadłościowego oznacza nałożenie ochrony przed wierzycielami, wobec których firma posiada zobowiązania. Dalsza działalność aż do dalszego rozwoju wypadków będzie odbywać się oczywiście pod czujnym okiem sądu. Z powodu wystąpienia tej sytuacji, pracę straci niemal 900 osób w dwóch fabrykach w Arizonie i Massachusetts, jednak Tim Cook obiecał zagrożonych utratą pracy pracowników, iż zostanie wdrożony program pomocowy.

Jak dalej rozwinie się sytuacja? Cóż, bliski związek GT oraz Apple może sugerować, iż firma może w końcu trafić w ręce smartfonowego giganta, który raczej nie pozwoli sobie na to, by stracić tak ważnego partnera w kwestii dostarczania bardzo ważnych komponentów do telefonów (i zegarków) Apple. Trzeba jednak przyznać, że Apple ciekawie traktuje swoich partnerów – mimo, że umowa to jednak umowa.

Grafika: 1, 2

Źródło: AppleInsider