Filmy

Avatar: Istota wody z pierwszym zwiastunem już w przyszłym tygodniu. Zobaczycie go w kinach

PK
Piotr Kurek
4

Zanim James Cameron zabierze nas w podwodną przygodę w drugiej części Avatara, będziemy mogli powrócić na Pandorę i jeszcze raz przeżyć przygody plemienia Na’vi.

"Avatar: Istota wody" - bo tak oficjalnie nazywa się drugi z czterech nowych filmów Jamesa Camerona, w kinach zadebiutuje 16 grudnia 2022 r. (w Stanach Zjednoczonych). Fani twórczości Camerona na tę produkcję czekali 13 lat. Choć o filmie stale pojawiają się nowe informacje, wciąż nie wiemy, co tak naprawdę szykuje reżyser. Wiemy, że produkcja obrazu nie była taka łatwa - w głównej mierze odbywała się pod wodą. Wiemy też, że Cameron nie boi się eksperymentów i wykorzystywania technologii, które wyprzedzają obecne standardy produkcji filmowych.

Na trwającym właśnie Cinem-con, które jest imprezą zamkniętą, zaprezentowano zwiastun nadchodzącej produkcji. Choć wciąż owiany jest tajemnicą i w sieci pojawiają się wyłącznie jego opisy, wiemy kiedy trafi do szerokiej publiczności. Trailer "Avatar: Istota wody" zadebiutuje w przyszłym tygodniu wraz z filmem "Doktor Strange w multiwersum obłędu" - konkretnie 6 maja. Tydzień później trafi on do sieci.

Na dzisiejszej prezentacji James Cameron potwierdził, że nowy film również będzie wyświetlany w 3D. Podkreślił, że nowe filmy z serii przesuwają granice jeszcze dalej. A wszystko za sprawą wysokiej liczbie klatek na sekundę, wyższej rozdzielczości obrazu 3D i jeszcze lepszych efektów specjalnych. Cameron chce, by powrót na Pandorę był czymś naprawdę wyjątkowym. Reżyser podchodził skrupulatnie do każdego ujęcia i projektował je z myślą o największych ekranach, najwyższych rozdzielczościach i najbardziej wciągającej grafice 3D. Jest przekonany, że mu się to udało.

Avatar: Istota wody w kinach jeszcze w tym roku. Wcześniej zobaczymy pierwszy film

Wcześniej, bo już 23 września na ekrany kin powróci oryginalny "Avatar". Tym razem w odświeżonej i zremasterowanej formie. Na temat skali poprawek niewiele wiadomo. Wiadomo natomiast, że na tapetę wzięto całą warstwę audiowizualną by spełniała najnowsze standardy i wykorzystywała obecną technologię wyświetlania obrazu. Powrót "Avatara" na ekrany z pewnością przełoży się na jego wyniki finansowe. Film nadal, po 14 latach od swojej premiery, jest liderem zestawienia najbardziej dochodowych obrazów. I choć "Avengers: koniec gry" z 2019 r. minimalnie traci do pierwszego miejsca, w obecnej sytuacji nie będzie miał szans objąć prowadzenia.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

news