auto-elektryczne
21

Nie zgadniecie ile aut elektrycznych będzie jeździć po Europie do końca roku. Większość ominie Polskę

Elektryczne auta są fajne, jednak w życiu Polaków nie robią zbytniej rewolucji. Wydaje się, że przybierający na sile trend raczej nas omija. Niestety sam muszę przyznać, że nie jestem posiadaczem Tesli. Swoją drogą, to nie widziałem jeszcze żadnej stacji ładowania dla samochodów elektrycznych, mimo że jakieś tam pewnie w Polsce są…

Pojazdy elektryczne w UE

No nic, mniejsza o moje doświadczenia, lepiej przejść do tego co prognozuje Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych. W informacji prasowej można przeczytać następująca rzecz:

Ponad 200 tysięcy pojazdów elektrycznych zostanie zarejestrowanych w UE w 2017 r. Ogólna liczba aut z napędem elektrycznym poruszających się po drogach Starego Kontynentu może wynieść 700 tysięcy – prognozuje Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL.

Rynek pojazdów elektrycznych w UE

Dynamika wzrostu dotycząca rynku pojazdów elektrycznych utrzymuje się na poziomie ok. 30%. W 2016 roku ilość zarejestrowanych pojazdów elektrycznych w UE, wynosiła ponad pół miliona, więc zdaniem Macieja Mazura z Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, na koniec roku 2017 liczba ta może wynieść nawet 700 tysięcy.

Mimo tego, że samochody elektryczne mogą faktycznie zyskiwać na popularności w Unii Europejskiej, nie da się ukryć, iż w Polsce temat nie jest jeszcze szczególnie gorący. Czytam o przykładach z Holandi, w której samochodów elektrycznych jest blisko 120 tys., Wielkiej Brytanii, gdzie liczba takich pojazdów na drogach osiągnęła ponad 100 tys., a następnie dowiaduję się, że niewiele mniej jest we Francji i Niemczech. Ok, natomiast w Polsce nie udało się przekroczyć 1,5 tys. zarejestrowanych pojazdów elektrycznych.

Podobnie sytuacja wygląda w zakresie infrastruktury. Na koniec 2015 r. w Europie funkcjonowało 59 tysięcy punktów ładowania pojazdów elektrycznych. W maju 2017 r. odnotowano ich już 97 tysięcy. Do końca tego roku ich liczba może wzrosnąć do 120 tys. punktów – prognozuje Obserwatorium. Ile z tej puli przypadnie na Polskę. Niewiele ponad 0,1 proc.

Z kolei jeśli chodzi o badania społeczne ralizowane przez Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych, wynika z nich, że 70% Polaków nie potrafi wymienić z nazwy żadnego modelu auta elektrycznego. Zerknąłem również na infografikę znajdującą się na stronie Obserwatorium i dowiedziałem się z niej, że „nieliczni Polacy rozważają zakup pojazdu elektrycznego”.

  • 37,7% Nigdy nie rozważałem zakupu takiego pojazdu
  • 31,5% Rozważam zakup, lecz nie wiem kiedy to nastąpi
  • 18,3%  Rozważałem zakup, lecz się finalnie nie zdecydowałem
  • 12,4% Rozważam zakup w najbliższym czasie
  • 0,1% Jestem posiadaczek takiego pojazdu

Elektryczny samochód? Niech no się zastanowię…

Podobno najbardziej przed zakupem pojazdu elektrycznego odstraszają nas: wyższe koszty zakupu, ograniczona liczba punktów ładowania, ograniczony zasięg pojazdu. Myślę, że kwestia zasięgu pojazdów elektrycznych wygląda coraz lepiej, jednak jeśli chodzi o ilość punktów ładowania… faktycznie póki co nie wygląda to szczególnie zachęcająco.

A wy co myślicie o przesiadce na pojazdy elektryczne? Myślicie, że w ciągu najbliższych lat weźmiecie to realnie pod uwagę? Co was najbardziej zachęca, a co… zniechęca? Dzisiaj pisałem jeszcze o polskim motocyklu elektrycznym do crossu, który zbudowali studenci z Politechniki Wrocławskiej i muszę przyznać, że prezentuje się to całkiem fajnie.

Źródło: informacja prasowa + orpa.pl