33

Apple pozazdrościł Androidowi! Ale iOS 14 robi to lepiej.

Od dawna krytycy Apple mówią, że Ci nie wymyślają nic nowego. Czy źle na tym wychodzą? Bynajmniej. Tym razem pozazdrościli Androidowi i postanowili skopiować bardzo użyteczną funkcjonalność.

Kojarzycie Android Instant Apps? To funkcjonalność, która pozwala na uruchomienie aplikacji bez potrzeby jej pełnej instalacji. Jest to szczególnie przydatne, gdy chcemy tylko sprawdzić co dana aplikacja nam daje i czy jest sens ją zainstalować na swoim urządzeniu. Jak donosi 9to5Mac Apple planuje dostarczyć podobne rozwiązane wraz z iOS 14 i coś czuję, że zrobią to naprawdę dobrze.

iOS 14 przynosi „Clips”

Zasada „Clips” jest bardzo prosta. Otwórz link lub zeskanuj kod QR aplikacji której nie posiadasz na swoim urządzeniu (iPhone lub iPad), a otworzy się ona w przeglądarce Safari. Nowa funkcjonalność pozwoli na zapoznanie się z fragmentami apki bez potrzeby jej instalowania. Jeśli otworzysz ten sam link i przypadkiem już posiadasz aplikację na swoim urządzeniu to iOS 14 ją uruchomi. Wszystko dzięki mechanizmowi uniwersalnych linków.

Jak wynika z analizy najnowszego API, programiści będą mogli w ten sposób udostępnić zarówno statyczną, jak i dynamiczną treść. Co to oznacza? Udostępnione w ramach „Clips” fragmenty aplikacji będą mogły posiadać w pełni działające funkcjonalności. Do od programisty będzie zależeć jak wykorzysta nowe możliwości iOS 14. „Clips” to doskonały sposób na zainteresowanie użytkownika naszym produktem. W prosty sposób można zarzucić przynętę i pokazać mu to co najbardziej wartościowe w ramach naszej apki. Jak widać iOS 14 zmierza w kierunku uproszczenia ścieżki zakupowej i daje nowe narzędzia w ręce programistów.

iOS 14 i clips zapowiadają się naprawdę ciekawie

Apple robi to dobrze

Bez problemu można zarzucić firmie Apple brak innowacji. Można mnożyć przykłady tego jak powielają cudze rozwiązania i stawiają się na miejscu zbawców technologii i innowatorów. Kiedyś mnie to drażniło, ale wiecie co? Do tego też trzeba mieć głowę na karku. Tim Cook i spółka wiedzą jak to zrobić dobrze.

„Clips” to niepodważalna zrzynka z Androida. To w ogóle nie podlega dyskusji. Pamiętajmy jednak, że kopiować trzeba umieć. Rozwiązanie od Apple wydaje się bliźniaczo podobne do tego, które dostarcza nam zielony robocik. Po chwili zastanowienia widać jednak, że „Clips” jest mniej inwazyjne, niemal niewidoczne dla użytkownika.

W przypadku Androida w momencie wejścia na link do aplikacji której nie mamy przejdziemy przez Google Play i zostaniemy odpytani o to czy chcemy z tego skorzystać. W przypadku iOS 14 i „Clips” zadzieje się magia. Wyobraźmy sobie, że znajomy podsyła nam w mailu link do posta na Facebooku, a my nie mamy go zainstalowanego. Wejście w ten link uruchomi przeglądarkę Safari, jednak zamiast standardowego interfejsu, otrzymamy ten, który znamy z aplikacji. Całość będzie wyświetlona na dodatkowej warstwie dla lepszego odbioru.

„Clips” w iOS 14 zapowiada się naprawdę ciekawie i dla wielu produktów może to być punkt przełomowy. Od teraz programiści dużo prościej będą mogli przedstawiać swoje dzieła wystawiając uniwersalne linki. Takie kopiowanie to ja rozumiem.