Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Apple

Apple stworzy linię produktów dla polskich patriotów – iPad z Sobieskim gromiącym Turka już niebawem [AntySens]

MS
Maciej Sikorski
57

Doczekaliśmy się: jeden z producentów sprzętu elektronicznego, prawdziwa legenda tego biznesu, postanowił odpowiedzieć na popyt ze strony Polaków, którym nie jest wszystko jedno, którzy pokazali już, że pierzyna powinna być biało-czerwona, a pizza z ziemniakami, prosem i twarogiem, a nie obcymi naszej kulturze oliwkami. Apple, bo to nim mowa, dostarczy nad Wisłę iPhone'a, iPada i Maca (nie mylić z macą), które będą miały w sobie polską nutę. Może nawet całą symfonię...

Zastanawiałem się od kilku miesięcy, która firma jako pierwsza dostrzeże ten potencjał, która stwierdzi, że pieniądze leżą na ulicy, wystarczy się po nie schylić. Padło na Apple i trudno się temu dziwić – korporacja z Cupertino nadal wyznacza standardy, jest wzorem dla innych. Nawet gdyby zrobił to Samsung, to ostatecznie i tak sukces odniosłyby pewnie patriotyczne smartfony z jabłkiem w logo. Jabłkiem dzierżonym przez Mieszka I.

- Z Polski płynęły już do nas informacje, że w kraju jest zapotrzebowanie na patriotyczną elektronikę, ale podchodziliśmy do tego sceptycznie. Dopiero gdy jeden z naszych top menedżerów wybrał się do Polski w celach biznesowych, zauważył, że Wasze społeczeństwo hołduje tradycji. Po powrocie wspominał o odzieży z orłem, o bieliźnie w barwach narodowych, o prześcieradłach ze znakiem Polski Walczącej, o zapiekankach, na które leje się majonez i ketchup tak, by ułożyły się we flagę czy o motocyklistach, którzy przypinają sobie husarskie skrzydła. Doszliśmy do wniosku, że to nie może być dzieło przypadku i krótkotrwała moda, postanowiliśmy działać.

Tak sprawę komentuje nasze źródło w Apple. Muszę przyznać Amerykanom, że nieźle kombinują, mają szansę mocno podkręcić sprzedaż w Polsce. Zwłaszcza, że chcą w to włączyć elementy patriotyzmu ekonomicznego: sprzęt na nasz rynek ma być składany u nas, polskimi rękami, w budynkach stojących na polskiej ziemi. Tylko komponenty dostarczą Chińczycy i Koreańczycy. Pod Krosnem już powstaje zakład, w którym będzie realizowany projekt Bóg, iPhone, Ojczyzna.

- Ta linia miała się nazywać Bóg Honor Ojczyzna, klasycznie, ale doszliśmy do wniosku, że nie będziemy promować chińskiej konkurencji – jak chcą zarabiać na prawdziwych Polakach, to niech pogłówkują.

Trudno nie zgodzić się z naszym informatorem, jednocześnie trzeba przyznać, że hasło jest nośne, trzy słowa, które mogą zapaść ludziom w pamięć i uczynić Polskę jednym z głównych rynków zbytu dla Apple.

Jak firma zamierza nawiązać do polskiej historii, tradycji, kultury? Jak uczyni telefon patriotycznym?

- Wszystkiego zdradzić nie mogę, ale mamy kilka mocnych pomysłów. Barwy narodowe to oczywiście podstawa, ale przewidujemy też obudowy dedykowane patriotom: Sobieskiego pod Wiedniem, Polaków na Kremlu, sceny z bitwy pod Oliwą czy z bitwy o Anglię. Polski orzeł rozszarpujący czarne orły, Hołd Pruski - to wszystko może ozdobić nasze obudowy. Do tego programy przeznaczone dla Polaków: do obróbki grafiki Mateyko, do materiałów wideo Bareya, do didżejki Chopin. Ten ostatni będzie też królował w Apple Music na polski rynek. On i Michał Wiśniewski: biały człowiek z czerwoną fryzurą – czy może być coś bardziej polskiego?

Dowiedzieliśmy się także, że z myślą o tej linii powstaje specjalna kampania reklamowa: kosynierzy będą atakować rosyjskie armaty z iPodem przyczepionym do sukmany, Kościuszko opracuje strategi bitwy na iPadzie, Kiliński zrobi selfie z trupami Moskali przy użyciu iPhone'a. Wszędzie motywy polskie przeplatane z logo Apple.

To będzie hit, prawdziwa petarda. Co tam petarda, to będzie granat w skrzynce dynamitu - powiedział nam jeden ze speców od reklamy zaangażowany w ten projekt.

Szykuje się coś dużego, już żaden patriota nie będzie mógł powiedzieć, że musi korzystać z obcej elektroniki, że nie może kupić prawdziwie polskiego telefonu czy tabletu dobrej jakości. Duch w narodzie nie zginie, będzie pielęgnowany, ogień polskości nie zgaśnie. Powinniśmy być za to wdzięczni amerykańskiej firmie. Oby Koreańczycy poszli po rozum do głowy i dostarczyli telewizory, pralki praz lodówki wykonane w patriotycznym duchu. Nic tak nie wypierze majtek z orłem, jak pralka z orłem.

Niniejszy wpis ma charakter satyryczny, a informacje w nim zawarte nie są prawdziwe. Oznaczyliśmy to w tytule [AntySens], podobnie zamierzamy robić w przyszłości.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

PolskaAppleAntySens