18

Unia Europejska za „porządkiem w ładowarkach”. Apple się nie zgadza

W kryzysowej sytuacji, gdy zapomnieliśmy swojej ładowarki, zawsze możemy zapytać znajomych o możliwość podłączenia urządzenia. O ile nasze telefony są ze sobą zgodne. Użytkownicy iPhone'ów nie uzyskają pomocy u posiadacza telefonu z Androidem i odwrotnie. To zaczęło irytować Unię Europejską, która w głosowaniu PE wyraziła się "za jednolitymi ładowarkami".

Unia Europejska już prawie 10 lat temu zauważała problem braku jednolitości ładowarek na rynku smartfonowym i parła ku wspólnemu standardowi portów. Te starania jednak spełzły na niczym i obecnie, mamy do czynienia z dwoma wiodącymi rozwiązaniami: USB-C oraz Lightning. Sytuacja ta najbardziej pasuje Apple, gdyż w ramach swojego ekosystemu korzysta z własnego, opracowanego przez siebie rozwiązania i zarabia na nim niemałe pieniądze. Każdy z nas chyba wie o tym, ile kosztuję oryginalne akcesoria Apple (i jak często czasami trzeba je wymieniać).

Apple

Rezolucja Unii Europejskiej, w której opowiedziano się za jednolitymi ładowarkami to również efekt dbałości urzędników o środowisko naturalne. Dzięki takiemu posunięciu, produkcja elektrośmieci ma zostać znacząco zmniejszona: jeden standard byłby w stanie naładować każdy telefon i tym samym, możliwe byłoby zmniejszenie ogólnej liczby potrzebnych konsumentom ładowarek. Jednak takie rewelacje udało się obalić niektórym firmom badawczym – chociażby sustainablySMART pokazuje, że problemem wcale nie są kable (które najczęściej można odłączyć od ładowarki), lecz same „kostki” wpinane do kontaktów. Przeciwnicy rezolucji uważają, że wystarczy zrezygnować z umieszczania w zestawach z telefonami „wtyczek” – użytkownik wykorzysta wcześniej posiadane akcesorium i do niego podepnie potrzebny kabel.

Czytaj również: Apple odpowiada na zarzuty Unii Europejskiej

Czy Apple przychyli się do stanowiska urzędników?

Apple na pewno nie zgadza się z tym stanowiskiem Unii Europejskiej i będzie dążyć do obrony własnego standardu. Zresztą, w ostatnim czasie Apple opowiedziało się za istnieniem Lightning, gdyż własne rozwiązanie w kontekście ładowania urządzenia oraz komunikacji z innymi sprzętami według producenta jest „katalizatorem innowacji”, który zamierza podtrzymywać. Coś czuję, że to jeszcze nie ostatnie słowo Apple i… nie ostatnie słowo UE w tym kontekście.