Apple

Apple kryzys niestraszny? Firma szykuje się na rekordową sprzedaż iPhone’a 14

Mirosław Mazanec
45

Masz iPhona? Więc problemy finansowe ciebie nie dotyczą. Tak uważają analitycy z Wall Street i przewidują rekordową sprzedaż nowych modeli.

Widmo globalnego załamania ekonomicznego coraz mocniej zagląda w oczy producentom elektroniki. Na pewno mocno oberwą producenci smartfonów, którzy borykają się od dłuższego już czasu z dostępnością komponentów. Z tego też powodu ograniczają produkcję, ale również windują ceny urządzeń. Wpływ na to mają także lawinowo rosnące koszty transportu.

Źródło: Depositphotos

Jak to wygląda w przypadku produktów Appla? Tu wiadomości są sprzeczne. Z jednej strony mówi się o tym, że firma ogranicza produkcję i obcina 10 proc. z planowanych 90 mln. sztuk. Powodem są opóźnienia w dostawie procesorów przez ich producenta, czyli TSMC. Te informacje były jednak dość szybko dementowane, oczywiście nie przez samą firmę, która nigdy nie wypowiada się na tego typu tematy, ale przez inne osoby z branży. O całym zamieszaniu pisał Piotr Kurek.

Kryzys omija luksusy

Z drugiej strony, oczywiście znów nieoficjalnie, podobno Apple zapowiedział swoim dostawcom, że początkowa sprzedaż iPhone’a 14 będzie wyższa niż iPhone’a 13 rok temu. A to jest zgodne z oczekiwaniami analityków z Wall Street. Uważają oni, że ​​jeśli główne światowe gospodarki wpadną w recesję, to sprzedaż iPhone'ów Apple na tym… zyska, a w dodatku przewyższy całą branżę. Jak to możliwe? Apple koncentruje się na rynku luksusowych urządzeń. A analitycy są zdania, że inflacja w podstawowych towarach, takich jak żywność i paliwo, będzie miała mniejszy wpływ na stosunkowo zamożną bazę użytkowników Apple. W konsekwencji nie będą oni musieli szukać oszczędności i wymienią model starszy na nowszy.

Źródło: Unsplash @theregisti

Potwierdzać może to fakt, że pomimo zmniejszenia ogólnego popytu na smartfony, sprzedaż iPhone'ów w lipcu utrzymuje się na wysokim poziomie. Zdaniem analityka Cowen, Krisha Sankara, dobra dynamika sprzedaży iPhone’a 13 wynika z „gwałtownego odbicia popytu konsumenckiego w Chinach”.

Apple rozpoczął już ponoć próbną produkcję iPhone'a 14. Masowa ma ruszyć w sierpniu, tak by urządzenia trafiły we wrześniu do sklepów.

Co wiadomo o serii 14

W tym roku ma się też zmienić strategia Apple dotycząca iPhonów. Będą cztery modele, bez najmniejszego mini. Najnowsze procesory dostaną modele Pro i Pro Max, 14-ka i Max będą miały procesory ubiegłoroczne. Ponoć te dwa pierwsze mają być pozbawione notcha który ma zostać zastąpiony otworami w ekranie.

To wszystko po to, by skłonić klientów po sięgnięcie po droższe modele, bo tańsze nie będą się wiele różnić od zeszłorocznych wersji.

Pozostaje jeszcze kwestia ceny. Tu także niestety trzeba opierać się na przeciekach. Oczywiście wszyscy spodziewali się podwyżek, ale chyba nikt – tak dużych. Tymczasem najtańsza, podstawowa 14-ka ma kosztować w granicach 5 tys. zł. Cena Maxa miałaby wynosić 5400 zł, Pro – 6 tys. zł a Pro Maxa – 6500 zł.

Jednak z drugiej strony podobnie wyceniane są najnowsze smartfony z Androidem. Za flagowe modele trzeba płacić nawet ponad 6 tys. zł.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

news