Felietony

Co płatności poza App Store mogą oznaczać dla Apple i iPhone'ów?

Krzysztof Rojek
9

Apple musi udostępnić firmom w App Store możliwość obsługi alternatywnych metod płatności. Jak to wpłynie na firmę i tworzone przez nią urządzenia?

Zanim zaczniemy, chciałbym uprzedzić wszelkie komentarze - to, co za chwilę opiszę jest tylko przejściem przez wszystkie potencjalne warianty tego, w którą stronę mogą pójść zmiany dotyczące App Store i tego, w jaki sposób wpłyną one na konstrukcje iPhone'ów, a nie jedyną słuszną wizją przyszłości. Nie można bowiem zaprzeczyć, że w tym momencie przyszłość całego App Store jest wielką niewiadomą. Niedawno pisałem o tym, że Apple udało się na rok odsunąć w czasie konieczność udostępnienia deweloperom możliwości linkowania do alternatywnych metod pobierania od użytkowników pieniędzy. Innymi słowy - używania systemów z pominięciem Apple. Do tej pory Apple od każdej transakcji w swoim sklepie pobierało stosowny procent.

Niedawno było to 30 proc. od wszystkich, a od jakiegoś czasu jest to 30 proc. od dużych marek i 15 od mniejszych deweloperów. Za rok natomiast firmy będą mogły dowolnie zarządzać tym, jakie systemy płatności będą dostępne w ich aplikacjach. W tym aspekcie możliwe są, moim zdaniem dwa scenariusze.

Pierwszy - nic, ale to nic się nie zmieni

Możliwość zarządzania samemu tym, w jaki sposób pobiera się pieniądze od użytkowników jest niewątpliwie dużą zmianą - w końcu o to przez długi czas walczył Epic. Natomiast, warto w tym miejscu postawić się zarówno w roli twórcy, jak i użytkownika. Jeżeli nie jesteśmy olbrzymim studiem, prawdopodobnie przekazanie dodatkowych środków na zaimplementowanie innych metod płacenia jest dodatkowym wydatkiem, który może zostać przeznaczony na cokolwiek innego, w szczególności - rozbudowę tych funkcji aplikacji czy gry, których użytkownicy najbardziej oczekują. Nawet jednak jeżeli się na to zdecydujemy, trzeba mieć światomość, że alternatywy również pobierają opłatę za każdą transakcję. Prawdopodobnie mniejszą niż Apple, ale nie jest to usługa darmowa. Inwestycja może więc mieć tak długi czas zwrotu, że większość uzna ją za nieopłacalną.

I to wszystko zakładając, że użytkownicy tłumnie rzucą się na nowe płatności. Jedyną sytuacją, która może ich do tego skłonić jest moment, w którym alternatywne płatności okażą się zauważalnie tańsze od tych przez system Apple. Czy tak się stanie. Jak wspomniałem, Apple pobiera od mniejszych firm 15 proc. Ile pobierają inni? Jeżeli mówimy o bramkach płatności jest to zazwyczaj do 5 proc. (zaokrąglam by nie wchodzić w szczegóły). Jeżeli więc developer chciałby cokolwiek zyskać na zmianie musiałby zostawić tak z 5 proc. dla siebie, co oznacza, że maksymalnie może obniżyć cenę o 5 proc. Czy w przypadku płatności rzędu 3 zł (przy mikrotransakcjach) 5 proc. będzie robiło różnicę? I mówimy tu o różnicy, która ma skłonić użytkowników którzy do tej pory załatwiali wszystko jednym kliknięciem za pomocą Apple Pay. Moim zdaniem - może być z tym ciężko. Jeżeli tak to będzie rozegrane, myślę, że dużo użytkowników nawet nie zauważy zmiany i dalej będzie korzystało z tej samej metody.

Drugi oznacza jednak poważne zmiany dla Apple

Jak już wspomniałem, od każdej transakcji u największych developerów Apple pobiera 30 proc. I tutaj jest zdecydowanie więcej miejsca na manewry. Jeżeli mówimy o np. kupowanych wewnątrz aplikacji abonamentach, to zejście z 30 proc. na, dajmy na to 10 i przekazanie 20 proc. klientowi w ramach obniżki ceny jest już kwotą nad którą warto się pochylić. A pamiętajmy, że to właśnie najwięksi gracze dostarczają Apple najwięcej pieniędzy z App Store. Żeby dać wam porównanie - dane mówią, że ponad 95 proc. developerów w App Store to małe firmy (a więc wpadające w kategorię marży 15 proc.) natomiast kolektywnie odpowiadają oni za mniej niż 5 proc. przychodu Apple ze sklepu. Dlatego właśnie Apple mogło sobie pozwolić na obniżenie dla nich marż bez straty dla swoich zysków.

Jeżeli jednak duzi deweloperzy odwrócą się od systemu Apple na rzecz własnych narzędzi, kusząc użytkowników niższymi cenami, Apple może (choć nie musi) mierzyć się ze znacznym obniżeniem wpływów ze sklepu. To z kolei może skutkować zmianami w polityce całego Apple. Dlaczego? Porównajmy Apple do największych konkurentów - Xiaomi, Samsunga czy Oppo. iPhone'y wyróżniają się na rynku z kilku powodów w dużej mierze dzięki temu, jak duże sumy Apple zarabia na App Store. Apple może sobie pozwolić na dłuższe wsparcie urządzeń, ponieważ każdy wspierany iPhone to użytkownik, który kupuje aplikacje w App Store i przesyła pieniądze do Apple. Dlatego też iPhone'y jako urządzenia są budowane z myślą by być długowieczne. Co więcej - Apple może pozwolić sobie na kładzenie nacisku na prywatność użytkowników, ponieważ nie potrzebuje pieniędzy z handlowania danymi. Ponownie - App Store gwarantuje stały dopływ gotówki.

Jeżeli nagle przychody ze sklepu by spadły, Apple straciłoby to, co stanowi jedno z głównych źródeł ich przewagi konkurencyjnej. A to z kolei może spowodować, że nie będzie już powodu by utrzymywać dotychczasową jakość, z której firma jest znana. Owszem, scenariusz dosyć katastroficzny, ale sami przyznacie, że nie jest niemożliwy.

Jak będzie? Prawda, jak zawsze, leży gdzieś pośrodku

Jeżeli zapytalibyście mnie, co sądzę - zawsze będę zwolennikiem dawania ludziom wyboru. Jeżeli ktoś chce płacić za aplikacje w inny sposób, na pewno nie będę krytykował jego wyboru, tak samo jak osób, które dla wygody pozostaną przy Apple Pay. Myślę, że Apple może trochę odczuć zmianę, gdyby nie było to dla nich ryzyko utraty funduszy, nie opóźnialiby wdrożenia aż o rok oraz nie próbowaliby zablokować tej zmiany wszystkimi dostępnymi metodami. Pomimo tego, że jestem zwolennikiem wolności, mam szczerą nadzieję, że utrata monopolu na płatności nie odbije się na chociażby konstrukcji iPhone'ów. Fakt, nie są to smartfony idealne ale w wielu obszarach dają rynkowi pozytywny przykład i myślę, że stracilibyśmy jako konsumenci, gdyby to się zmieniło.

Jeżeli są tu jacyś klienci Apple, którzy często kupują w App Store - dajcie znać, co sprawiłoby, że przesiedlibyście się na inne niż Apple Pay płatności?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu