10

Ten dokument trzeba zobaczyć w kinie, a to jedyna taka okazja!

Z okazji 50. lecia lądowania na Księżycu powstał dokument Apollo 11 składający się tylko i wyłącznie z archiwalnych nagrań NASA, które zostały odrestaurowane. Część z nich nie była publikowana nigdy wcześniej. A dzisiaj możecie zobaczyć to wszystko na ekranie kina. Przepraszam, musicie to zobaczyć.

Pierwsza zapowiedź dokumentu Apollo 11 wprawiła mnie w osłupienie – taka produkcja wcześniej nie powstała, a film Todda Douglasa Millera to chyba najlepsze, co mogło upamiętnić misję sprzed 50 lat. Wykorzystanie materiałów NASA, które zostały odrestaurowane do pięknej rozdzielczości 4K. Co więcej, spora część zdjęć nie była dostępna nigdy wcześniej, zalegała na taśmach 70 mm na półkach archiwum. Reżyser sięgnął po nie jako pierwszy od chwili odłożenia ich na regały kilkadziesiąt lat temu.

Dokument został zrealizowany w taki sposób, byśmy przygotowania i samą misję śledzili niczym w czasie rzeczywistym. Nie sięgnięto po żadnego narratora, lecz wykorzystano transmisje radiowe oraz komentarze telewizyjne prezenterów, którzy towarzyszyli relacjom w 1969 roku. Jako tło słyszmy muzykę Matta Mortona, która została nagrana przy użyciu instrumentów dostępnych właśnie w tamtym okresie. To sprawia, że momentami ma się wrażenie, jakoby całość powstała zaraz po zakończeniu misji.

Apollo 11 – jedyny taki dokument o locie na Księżyc. Musicie go zobaczyć!

Film udało mi się zobaczyć dwukrotnie podczas pobytu w Nowym Jorku kilka miesięcy temu, stąd nasza recenzja Apollo 11 jest dla Was dostępna od pewnego czasu. Nie było jasne czy, kiedy i w jakiej formie dystrybucji film trafi do Polski, ale na całe szczęście oprócz pokazów w kinach studyjnych, zainteresowało się nim Multikino, które organizuje dzisiaj pokazy w całej Polsce o godzinie 20:00. Listę kin sprawdzicie na tej stronie.

Jest to, jak wskazuje repertuar, jedyna taka okazja, dlatego lepiej jej nie przegapić z nadzieją na kolejną szansę. Poza granicami Polski Apollo 11 trafił do cyfrowej dystrybucji, wydano go na Blu-ray, a niedługo wyemituje go telewizja CNN. Nie ma żadnych informacji, by podobne traktowanie otrzymał w najbliższym czasie dokument nad Wisłą, a w obecnych okolicznościach powinniśmy się cieszyć, że będzie go można zobaczyć na dużym ekranie kina. Naprawdę, naprawdę warto!