Europa

Oto Akt o Usługach Cyfrowych. Jak UE chce walczyć o "lepszy Internet"?

Jakub Szczęsny
4

Gdy Unia Europejska jakkolwiek wchodzi w temat wprowadzania jakichkolwiek regulacji dotyczących jakości i bezpieczeństwa treści, zawsze spotyka się to z kontrowersjami. Akt o Usługach Cyfrowych (DSA - Digital Services Act) ma wprowadzać jednolite zasady i narzędzia dla każdego z krajów w tej materii.

Platformy internetowe, w których treści tworzą użytkownicy (na przykład YouTube) otrzymują więc nowe obowiązki do spełnienia w zakresie ochrony użytkowników Internetu. Trzeba przyznać, że Komisja Europejska nie bierze tutaj jeńców, a ustawa jest pierwszym w swoim rodzaju zestawem narzędzi regulacyjnych na świecie i ustanawia międzynarodowy punkt odniesienia dla podejścia regulacyjnego do pośredników internetowych. Ze względu na fakt, że takich treści jest coraz więcej i trudno połapać się w nich - przede wszystkim w mediach społecznościowych, Komisja uznała że potrzebujemy tego typu ustawy, która będzie regulowała ów zestaw zasad.

Czego będą dotyczyć te zapisy? Z całą pewnością, najważniejsze są zasad - obowiązki w zakresie ograniczenia rozpowszechniania nielegalnych treści i nielegalnych produktów. Tutaj Komisja Europejska będzie wymagała szybkiej reakcji w zakresie nielegalnych treści oraz produktów takich jak dane chronione prawem autorskim oraz chociażby możliwość zakupu podróbek w sklepach lub nawet "giełdach" operujących w mediach społecznościowych. W zapisach można znaleźć również także dane dotyczące zwiększenia ochrony małoletnich, zapewnienia użytkownikom większego wyboru i lepszych informacji - to już z całą pewnością odnosi się do tego, co i w jaki sposób oglądają w Sieci najmłodsi oraz dalej już idąc: bezpieczeństwa informacji samej w sobie. Komisja Europejska chce, aby przede wszystkim operatorzy społecznościowi szybciej i bardziej zdecydowanie reagowali na przypadki szerzenia dezinformacji - jednej z najsilniejszych broni w obecnym świecie.

Ponownie warto odnieść się do mediów społecznościowych - w ich przypadku nałożono obowiązek wprowadzenia systemu dla platform posiadających ponad 45 mln użytkowników: w przypadku takich bardzo dużych platform internetowych lub wyszukiwarek dalsze obowiązki obejmują szeroko zakrojone coroczne oceny ryzyka szkód internetowych związanych z ich usługami. Ma to przeciwdziałać "gnuśnieniu" tych największych w dążeniach do wprowadzenia bezpieczniejszego oraz mniej zepsutego Internetu. Co więcej, wymagane będzie także będzie wprowadzenie odpowiednich środków ograniczających ryzyko oraz poddanie ich usług i środków ograniczających niezależnemu audytowi.

Warte uwagi jest to, co oddaje się użytkownikom: nowe zapisy ograniczą arbitralne decyzje platform dotyczące moderowania treści i zaoferują użytkownikom nowe sposoby podejmowania świadomych działań przeciwko platformie, która ich ograniczyła. Koniec więc z sytuacjami, wedle których nasz komentarz przepadł, a my nie możemy de facto skutecznie się odwołać. Tutaj ogromny punkt dla Komisji Europejskiej.

Jak to będzie wyglądało w praktyce?

Każde państwo członkowskie będzie musiało wyznaczyć koordynatora ds. usług cyfrowych. Koordynatorzy krajowi i Komisja Europejska będą współpracować za pośrednictwem Europejskiej Rady Usług Cyfrowych. To właśnie tutaj będą podejmowane decyzje w zakresie nowych przepisów oraz także, to tu będą zbierać się urzędnicy rozpatrujący skargi oraz sprawy, wedle których jakiś podmiot otrzyma karę za zaniechania. Trzeba przyznać, że DSA jawi się jako całkiem dobrze poukładany zestaw zasad, które będą czyniły Internet lepszym. Bardzo mocno liczy się tutaj moderacja dyskusji w mediach społecznościowych oraz nowe obowiązki na operatorów social mediów.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu