Apple

AirPodsy będą weryfikować tożsamość przez... kształt wewnętrzny ucha

KC
Kacper Cembrowski
5

Metod uwierzytelnienia było już mnóstwo. Kody PIN, wzory blokady, klikanie w odpowiednie części wygaszonego ekranu, odciski palców czy Face ID. Apple planuje iść krok dalej i wprowadzić nowy sposób uwierzytelniania.

Nadchodzące słuchawki AirPods od firmy z Cupertino mają weryfikować tożsamość użytkownika poprzez… wewnętrzny kształt ucha. Chociaż wydaje się to mało “bezpieczne”, okazuje się, że ucho zdradza więcej, niż może się wydawać. Kształt małżowiny usznej jest chociażby coraz częściej wykorzystywany w kryminalistyce. Kiedy na miejscu zbrodni nie ma żadnych odcisków palców czy buta, bardzo często szuka się właśnie odcisku ucha, który jest tak samo unikalny.

Urząd Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych opublikowało ogłoszenie, w którym zdradza, że Apple patentuje nowe pomiary biometryczne, które mają identyfikować kształt wewnętrzny ucha oraz nawet chód użytkownika. Apple w swoim ogłoszeniu zwraca uwagę na to, że słuchawki mogą zapewnić bardzo użyteczny interfejs na linii użytkownik - urządzenie elektroniczne. Nie chodzi wyłącznie o odsłuchiwanie dźwięków z telefonu na słuchawkach, ale również o dyktowanie poleceń głosowych do urządzenia.

To faktycznie świetne możliwości, z których Apple już korzysta - słuchawki AirPods pozwalają na wydawanie poleceń do Siri. Problem jednak jest w tym, że w żaden sposób nie jest sprawdzana nasza tożsamość. To wbrew pozorom powoduje sporo niebezpieczeństw, gdyż na dobrą sprawę w tej chwili wystarczy włożyć słuchawki do uszu i mamy dostęp do wielu prywatnych informacji znajdujących się w telefonie. Obecne słuchawki bezprzewodowe w żaden sposób nie weryfikują tożsamości użytkownika, a co za tym idzie, obca osoba może włożyć do uszu słuchawki sparowane z cudzym urządzeniem.

Dodatkowo, systemy te zazwyczaj nie zawierają funkcji, która by rozważała, czy użytkownik noszący słuchawki jest właścicielem odpowiedniego urządzenia. Nowe rozwiązanie zaproponowane przez Apple pozwoli na sprawdzenie tożsamości użytkownika i modyfikowanie sygnałów wyjściowych dostarczanych w odpowiednim urządzeniu na podstawie uwierzytelniania.

Źródło: Patently Apple

Całość będzie oparta na zastosowaniu sygnałów ultradźwiękowych, które działają jak sonar do wykrywania kształtu przewodu słuchowego. AirPods będą miały również dostęp do danych dotyczących aktywności i ruchu zawartych w iPhone i Apple Watch, co pozwoli na dodatkową weryfikację naszej tożsamości. Słuchawki mają również uwierzytelniać naszą tożsamość dzięki głosowi.

Różne cechy ucha użytkownika zapewniają echo sygnału ultradźwiękowego, który jest unikalny dla każdego człowieka. Zmiany w powierzchni kanału słuchowego użytkownika mogą powodować odbijanie się sygnału ultradźwiękowego od powierzchni i generowanie echa o sygnaturze, co jest powiązane z użytkownikiem.

Poprawa dokładności w postaci biometrii, chodu i głosu sprawia, że poprawia się także funkcjonalność urządzenia, dzięki czemu ​​urządzenie jest bardziej wydajne. To dodatkowo zmniejsza zużycie energii i poprawia żywotność baterii urządzenia, umożliwiając użytkownikowi szybsze i wydajniejsze korzystanie z urządzenia. Można zatem stwierdzić, że plany Apple są jak najbardziej pozytywne.

Na ten moment jest to jednak wyłącznie zgłoszony patent, więc moment wejścia na rynek słuchawek AirPods z możliwością uwierzytelniania przy pomocy kształtu ucha nie jest znana. Trzeba jednak przyznać, że pomysł wydaje się mocno innowacyjny i z pewnością zwiększy bezpieczeństwo - problem z brakiem weryfikacji osoby, która zakłada słuchawki sparowane z danym urządzeniem, jest coraz bardziej widoczny i przyda się zmiana w tej kwestii. Chociaż wizja badania kształtu wewnętrznego ucha nadal wydaje się dość abstrakcyjna, trzymam kciuki żeby Apple udało się wejść z tym na rynek jak najszybciej.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu