13

Adobe sprawi, że tablety znów będą domeną grafików

Niegdyś słowo tablet kojarzyło się jednoznacznie z urządzeniem, które służyło grafikom do (bardzo zwięźle ujmując) szkicowania precyzyjnych kształtów, które następnie trafiały do komputera jako zbiór pikseli. Dziś, słysząc słowo „tablet” mamy przed oczami dotykowy komputer – iPad, czy inny model z Androidem lub Windowsem. Okazuje się, że on również może być idealnym narzędziem dla grafików […]

Niegdyś słowo tablet kojarzyło się jednoznacznie z urządzeniem, które służyło grafikom do (bardzo zwięźle ujmując) szkicowania precyzyjnych kształtów, które następnie trafiały do komputera jako zbiór pikseli. Dziś, słysząc słowo „tablet” mamy przed oczami dotykowy komputer – iPad, czy inny model z Androidem lub Windowsem. Okazuje się, że on również może być idealnym narzędziem dla grafików (choć w nieco innym kontekście). Zadba o to Adobe, przygotowując Photoshopa i inne swoje flagowe produkty w wersji… dotykowej. A całość uzupełni usługa Adobe Creative Cloud.

Adobe na minionej konferencji MAX 2011 zapowiedziało rychłą ofensywę na tablety. Przy czym, nie mam tutaj na myśli iPada, bo pakiet aplikacji Adobe Touch będzie już w listopadzie dostępny tylko dla Androida 3.1 Honeycomb (jedynie Adobe Ideas, o którym za chwilę, trafi do iOS). Co prawda producent zapowiada wprowadzenie pozostałych programów na urządzenia Apple na początku 2012 roku, czyli za minimum 3 miesiące. Myślę, że te kilkadziesiąt dni powinno wystarczyć, by pozytywnie odbić się na sprzedaży tabletów z zielonym robotem (tfu – niebieską pszczołą). Przejdźmy jednak do tego czym jest Adobe Touch, by ta opinia miała jakiekolwiek pokrycie.

Jak już się pewnie niektórzy domyślają kluczowym elementem pakietu ma być Photoshop, który jest niczym innym jak dotykową wersją popularnego edytora graficznego. Jego głównym atutem ma być ogrom funkcji – tworzenie, edytowanie, łączenie obrazów, zaznaczanie nieregularnych kształtów, integracja z Facebookiem i wyszukiwarkę Google (o ile to ostatnie rozumiem, to jakoś ciężko mi przełknąć niebieski kwadracik z literką „f” w takiej aplikacji).

Prócz tego Adobe proponuje inne aplikacje, które będą uzupełniać Photoshopa Touch. Adobe Collage posłuży do opracowywania pomysłów i konceptów poprzez prezentowanie ich w atrakcyjnych dla odbiorcy tablicach i kolażach. Adobe Debut będzie natomiast przydatne do prezentowania efektów pracy – projekty będzie można oznaczać tagami, notatkami i rysunkami, które będą jednocześnie komunikatem zwrotnym dla twórcy. W Adobe Ideas stworzymy natomiast w prosty sposób grafikę wektorową, a w Adobe Kuler wygenerujemy motywy kolorystyczne. Całość ma wzbogacać Adobe Proto, czyli edytor szkieletów i projektów mobilnych stron www oraz aplikacji, które można następnie udostępniać współpracownikom jako instrukcje opatrzone wskazówkami i objaśnieniami.

Wisienką na torcie jest usługa Adobe Creative Cloud, która posłuży do synchronizacji aplikacji mobilnych z desktopowymi (m.in. Illustratorem i Photoshopem), a także skupi w jednym miejscu społeczność twórców. Będą oni mogli wzajemnie udostępniać sobie swoje prace, komentować je i oceniać. Mało tego, Adobe chce uczynić z niego centrum porad, inspiracji i wskazówek, do którego w każdej chwili będzie mógł się przenieść każdy grafik. W ramach usługi dostępne ma być 20 GB przestrzeni na serwerze. Oczywiście nie będzie ona darmowa – cenę poznamy dopiero za miesiąc.

Trzeba przyznać, że na klipie wideo prezentuje się to całkiem nieźle i funkcjonalnie. Wygląda na to, że dzięki Adobe komputery typu tablet przestaną być już tylko odbiorcami treści, ale wejdą w skład całego łańcucha produkcyjnego, co powinno pozytywnie wpłynąć na zainteresowanie konsumentów. Do tej pory trudno było znaleźć dla tych gadżetów praktyczne zastosowanie – owszem dało się obejrzeć film, przejrzeć kilka stron internetowych, zagrać w prostą grę, ale to było niewiele w stosunku do możliwości pecetów. Powoli zaczyna to ulegać zmianie. Dziś przykład tego dało nam Adobe, a kto zrobi to jutro? Tablet jako edytor obiektów 3D? Narzędzie do projektowania mieszkania? Zaawansowana aplikacja do cięcia wideo? A może niebawem posłuży do komponowania muzyki? I nie mam tutaj na myśli prostych aplikacji służących rozrywce, ale zaawansowane programy z potencjałem, który wykorzystają twórcy.

Jak Wam się podoba taka wizja?