5

Adidas miCoach Smart Ball – piłka nożna, dzięki której będziesz uderzał niczym Cristiano Ronaldo, czy Roberto Carlos

Za niespełna 3 tygodnie świat ogarnie mundialowe szaleństwo. Na boiskach w gorącej Brazylii zaprezentują się nam najlepsi piłkarze na świecie. Możemy oczywiście podziwiać ich wyczyny, czy to z poziomu trybun, czy przed naszym telewizorem. Ja jednak znacznie więcej przyjemności czerpię z możliwości pokopania piłki na boisku, niż tylko na jej oglądaniu. Piłka nożna nie oparła […]

Za niespełna 3 tygodnie świat ogarnie mundialowe szaleństwo. Na boiskach w gorącej Brazylii zaprezentują się nam najlepsi piłkarze na świecie. Możemy oczywiście podziwiać ich wyczyny, czy to z poziomu trybun, czy przed naszym telewizorem. Ja jednak znacznie więcej przyjemności czerpię z możliwości pokopania piłki na boisku, niż tylko na jej oglądaniu. Piłka nożna nie oparła się rozwojowi nowych technologi. Tak jak wiele rzeczy tak i poczciwą piłkę można uczynić smart, co właśnie zrobił Adidas. Teraz możemy trenować stałe fragmenty gry, a następnie wszystkie dane przesłać do naszego smartfona, czy tableta.

Adidas miCoach Smart Ball, bo tak brzmi pełna nazwa tego wynalazku, to nic innego niż piłka nożna, w której umieszczono czujniki oraz moduł Bluetooth, poprzez który może się ona komunikować z aplikacją mobilną. Zamontowane w piłce czujniki pozwalają zbierać informacje na temat punktu uderzenia, siły strzału, rotacji, czy trajektorii lotu.

Smart Ball to standardowa piłka o wielkości nr „5”, jaką w seniorskiej piłce rozgrywa się mecze. Złożona jest z 32 elementów, tym samym odpowiada tradycyjnej piłce, jaka jest znana od lat. Jednak umieszczone w niej sensory oraz aplikacja mobilna ma zrobić z nas lepszych adeptów futbolu. Aplikacja mobilna dostarczy nam szczegółowych danych, z których uzyskaniem może mieć problem nawet wprawne oko trenera, a na pewno nie dostarczy tak dokładnych danych statystycznych.

2013_05_27_Blog_adidaslab_BildSmartBall2

Przy jej pomocy możemy ćwiczyć siłę oraz precyzję naszych podań oraz uderzeń. Aplikacja sama wytknie błędy w ułożeniu stopy oraz w trajektorii lotu piłki i podsunie cenne rady. Dzięki czemu nasze „diagonalne” podania, jak mawiał pewien trener, będą w punkt. Wbrew pozorom najprostsze podanie po ziemi może nastręczyć wielu problemów. Piłka zamiast po ziemi zostanie podniesiona, a to gdzieś skręci. Niby najprostszy element piłkarskiego rzemiosła, a wielu nawet zawodowym piłkarzom psuje krew.OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przy pomocy Adidas miCoach Smart Ball będziemy mogli podnosić swój piłkarski warsztat bardzo wszechstronnie. Piłkę wykorzystamy zarówno podczas ćwiczenia długich podań, jak stałych fragmentów gry jak rzut wolny, rzut rożny, czy będące często loterią – rzuty karne. Przy pomocy Smart Ball kompleksowo podniesiemy swoje umiejętności piłkarskie. Aplikacja została podzielona na dwie sekcje – plany treningowe oraz ćwiczenia, mające doskonalić konkretne umiejętności techniczne.331938

Dane dostarczane przez piłkę możemy dowolnie analizować w aplikacji mobilnej, zapisywanie ich oraz co oczywiste śledzenie naszych podstępów. Nie powinno nikogo dziwić, że tym wszystkim będziemy mogli również pochwalić się przed znajomymi w sieciach społecznościowych.adidas smart ball

Piłkę ładujemy bezprzewodowo poprzez specjalnie przygotowaną stację dokującą, którą otrzymujemy w zestawie. Piłkę można nabyć poprzez sklep internetowy Adidasa. Jej cena jest zaporowa i wynosi aż 1249 złotych! Rozumiem, że to nowość i szczyt osiągnięć nauki oraz techniki, ale mimo tego odstrasza skutecznie potencjalnych nabywców. Początkowo byłem dość sceptycznie nastawiony do tego pomysłu, ale chętnie sprawdziłbym go w praktyce. Obawiam się jedynie, że to bardziej droga zabawka, niż narzędzie przydatne do pracy trenerów, czy zawodników, którzy chcą indywidualnie podnosić swoje umiejętności.

Jednak łudzę się mimo wszystko, że być może Adidas miCoach Smart Ball okaże się lekiem na całe zło polskiej piłki i podarowanie takiego prezentu polskim reprezentantom, pomogłoby im podnieść swoje umiejętności. Gdyby tak się stało, czapki z głów przed Adidasem, bo jak się wydaje, ich produkt trafiłby na wyjątkowo oporny materiał ;).