163

Youtuber wyrzucony z samolotu „za rozmawianie po arabsku”. Linie Delta mają przechlapane…

Do incydentu z udziałem znanego na świecie youtubera doszło przed lotem DL001 z Londynu do Nowego Jorku linii lotniczych Delta. Adam Saleh, główny bohater zdarzenia został wyproszony z samolotu tuż przed startem rzekomo tylko z powodu prowadzonej przez siebie rozmowy w języku arabskim. Gwiazda internetu tłumaczy, iż jedynie rozmawiał ze swoją mamą, która nie zna języka angielskiego i nie robił przy okazji żadnych niedozwolonych rzeczy.

Pasażerowie tuż przed startem mieli zgłosić tuż przed startem maszyny, że czują się „niekomfortowo” w towarzystwie podejrzanie wyglądającego młodego człowieka rozmawiającego po arabsku. 23 – letni Saleh tak przedstawia zdarzenie, które miało miejsce wczoraj w Londynie. Opublikował przy okazji zapisy wideo z samolotu, kiedy obsługa pokładowa odprowadzała go do wyjścia m. in. na Twitterze oraz YouTube. Pikanterii całej sprawie dodaje jedynie fakt, iż jest on całkiem dobrze znanym na świecie pranksterem, który wcześniej wsławiał się niekoniecznie mądrymi (choć nośnymi w sieci) żartami.

Ale ta sprawa ma drugą stronę medalu. Gdybym o tym nie wspomniał, moglibyście śmiało zarzucić mi, że jestem nieobiektywny. A tymczasem, linie Delta kilka miesięcy temu wyprosiły z pokładu swojego samolotu muzułmanów, którzy w rozmowie ze sobą użyli kilkukrotnie słowa „Allah”. Wielu komentatorów zdążyło orzec na podstawie wcześniejszego incydentu, że linie Delta wydają się być „islamofobiczne”.

Natomiast Delta tłumaczy decyzję obsługi pokładu samolotu nieodpowiednim zachowaniem youtubera i jego towarzysza w podróży. Saleh miał zachowywać się prowokująco w stosunku do osób znajdujących się w samolocie oraz załogi. Nie stosował się do poleceń personelu i podjęto decyzję o zostawieniu go na lotnisku.

Linie lotnicze mają dosłownie przechlapane

Nie mamy pełnych danych, by móc stwierdzić, kto w tej sprawie zawinił. Toteż, nie chcemy tworzyć tutaj sądów, które mogłyby zaboleć którąkolwiek ze stron. Jak na razie, Saleh po raz kolejny wsławił się niezwykle nośną akcją, a linie lotnicze Delta mają niemały pożar wizerunkowy, który odbija się na aktywności użytkowników w profilach firmy w serwisach społecznościowych. Jeżeli rzeczywiście było tak, jak twierdzi znany youtuber, to firma powinna szybko wyjaśnić sprawę, uderzyć się w pierś i przeprosić.

Trzeba jednak brać pod uwagę możliwość zorganizowania przez Saleha akcji, która miała na celu skompromitowanie linii Delta. Zakładając, że to właśnie youtuber zawinił w tej sytuacji, należy zrugać go zasadniczo za dwie rzeczy. Jesteśmy świeżo po zamachu terrorystycznym w Berlinie, w którym zginęli ludzie, w tym Polak, Bohater – Łukasz Urban, który walczył do samego końca z islamistami. Prowokowanie pasażerów, intencjonalne wywoływanie nieprzyjemnej sytuacji na pokładzie tuż po głośnym zamachu jest niemądre nie tylko w momencie tuż po zamachach, ale i w ogóle. Gdybym był świadkiem takiej sytuacji, ulżyłoby mi, gdyby taki pasażer był zmuszony opuścić pokład.

Jeżeli zawinił Saleh, należy zastanowić się nad zbyt dużą siłą znanych osób w nowych mediach

Koszmarem dla firmy, marki może okazać się sytuacja, w której niezadowolony celebryta z nowych mediów daje upust emocjom i informuje o nich swoich fanów. Niedawno Mercedes miał spory problem z dziennikarzem sportowym, Krzysztofem Stanowskim, który zakupił auto tego producenta, ale nie mógł nim się cieszyć, bo nie było ono sprawne. Polski profil giganta motoryzacyjnego miał wtedy przechlapane. W mniejszej, bo polskiej skali, ale jednak. Czy taki szum był uzasadniony? Nie mnie wyrokować.

W przypadku Saleha mamy do czynienia z inną sytuacją. Trudno określić, kto zawinił. To po pierwsze. I po drugie, jeżeli rzeczywiście winny jest youtuber, powinny spaść na niego gromy. Nie za to, że jest muzułmaninem i używa języka arabskiego. Nie obchodzi mnie to, w jakim języku ktoś mówi i w co wierzy. Jak dla mnie, może sobie wierzyć nawet w sokoła i mówić językiem mandaloriańskim. Nic mi do tego. Ale, przy okazji niech zachowuje się tak, jak należy. Dodatkowo, jeżeli cała akcja jest ustawką, to powinni się dowiedzieć o tym jego fani. I życzyłbym sobie, by go odpowiednio za ten wybryk zweryfikowali.

Natomiast, jeżeli zawiniły linie lotnicze – o pociągnięcie do odpowiedzialności będzie nieco trudniej, bo ciężko mi wskazać dotkliwą dla podmiotu karę. Saleh jednak w takim wypadku powinien zdecydować się na walkę o wysokie odszkodowanie, które w takiej sytuacji bezsprzecznie by mu się należało.