8

A gdyby tak naładować baterię w smartfonie… dźwiękiem?

Hałaśliwi sąsiedzi? Rozgadani współlokatorzy? Głośna ulica za oknem? To wszystko wkrótce może zyskać dobre strony. Naukowcy pracują bowiem nad wykorzystaniem dźwięków z otoczenia do ładowania baterii w naszych urządzeniach mobilnych. Rozwiązanie to miałoby być ekologiczne oraz praktyczne. Nowa technologia jest opracowywana przez naukowców z londyńskiego uniwersytetu Queen Mary oraz inżynierów Nokii. Chcą oni stworzyć pierwszą na świecie […]

Hałaśliwi sąsiedzi? Rozgadani współlokatorzy? Głośna ulica za oknem? To wszystko wkrótce może zyskać dobre strony. Naukowcy pracują bowiem nad wykorzystaniem dźwięków z otoczenia do ładowania baterii w naszych urządzeniach mobilnych. Rozwiązanie to miałoby być ekologiczne oraz praktyczne.

Nowa technologia jest opracowywana przez naukowców z londyńskiego uniwersytetu Queen Mary oraz inżynierów Nokii. Chcą oni stworzyć pierwszą na świecie ładowarkę, która wykorzysta ludzki głos, muzykę, a nawet dźwięki otoczenia to wytworzenia energii elektrycznej zdolnej do naładowania naszego urządzenia.

Do głosu dochodzi tutaj nanotechnologia. Naukowcom udało się opracować nanopręty z tlenku cynku, które dzięki towarzyszącemu nanogeneratorowi są w stanie przekształcać drgania powietrza wywoływane przez fale dźwiękowe (a więc energię mechaniczną) w energię elektryczną. Dzieje się tak wskutek wyginania oraz zniekształcania pręcików, które powoduje wytwarzanie napięcia. Generator może natomiast zapewnić jego stały przepływ. Powstały w ten sposób prąd o napięciu 5V ma być w stanie naładować baterię naszego urządzenia, a w najgorszym przypadku  podtrzymać jego działanie przez znacznie dłuższy czas. Oznaczałoby to, że im więcej czasu spędzamy w hałaśliwym otoczeniu, tym bardziej zyskuje nasz smartfon.

Prace nad przekształceniem dźwięku w energię elektryczną nie są żadną nowością, bo tak naprawdę trwają od 20 lat. Dopiero teraz udało się jednak skonstruować prototyp urządzenia, które jest w stanie tego dokonać. Autorzy wierzą, że taka technologia jest stałym krajobrazem przyszłości i za kilka(naście) lat będzie powszechnie wykorzystywana w smartfonach i tabletach. Pozwoli to znacząco zmniejszyć częstotliwość podłączania naszych urządzeń do tradycyjnych ładowarek.

item137892

Oczywiście żadnych terminów ani konkretnych zapowiedzi nie podano, więc nie powinniśmy się nastawiać na rychłą rewolucję w tym aspekcie. Zresztą ta nadchodzi już od dobrych kilku lat i jakoś nie widać póki co żadnych efektów. Producenci ograniczają się do sztuczek software’owych, a jedyny postęp, jaki się dokonał to znaczące skrócenie czasu, który jest wymagany do naładowania baterii (nowy Oppo Find 7 potrzebuje na wypełnienie 75 proc. pojemności zaledwie 30 minut). Niemniej tego typu zapowiedzi skutecznie działają na wyobraźnię i pozwalają snuć wizje naprawdę pięknych scenariuszy z udziałem naszych gadżetów.