33

5 ulubionych nowości w Android 7 Nougat

Wczorajszego popołudnia, zgodnie z przeciekami, rozpoczął się proces udostępniania użytownikiom najnowszej wersji systemu Android. Siódma już odsłona tej platformy nie jest wizualną rewolucją jaką była ta oznaczona numerkiem 5, czyli Lollipop, lecz podobnie jak Android 6 Marshmallow aktualizacja wprowadza wiele usprawnień i poprawek. Czy warto oczekiwać na uaktualnienie?

Zdecydowanie. Choć z nowego wydania Androida korzystam dopiero od kilkudziesięciu dni, to zdołałem bardzo szybko docenić dokonane zmiany. Powrót do stabilnej wersji systemu Marshmallow skutecznie mi o tym przypominał za każdym razem. Dlatego wczorajsze wieści o w pełni gotowej wersji finalnej będącej w drodze na mojego Nexusa przyjąłem z niemałym zadowoleniem. Oto dlaczego.

1. Jest szybciej, znacznie szybciej

Niezależnie od tego, czy wybierałem smartfon Sony, Motoroli czy LG (Nexusa), za każdym razem wystarczyło kilkanaście tygodni codziennego użytkowania, by system znacząco zwalniał. Usuwanie aplikacji Facebooka przynosiło tylko tymczasowy efekt, a Android powracał do swojej standardowej formy. Pomimo faktu, że przed aktualizacją Nexus nie był demonem prędkości (działając po prostu… normalnie), to Nougat dał mu, dosadnie mówiąc, niezłego kopa.

Aplikacje uruchamiają się błyskawicznie, przełączanie pomiędzy nimi odbywa się w mgnieniu oka, a wystartowanie systemu nie zajmuje już tyle czasu. To naprawdę solidna poprawa w wydajności działania Androida i jest bezsprzecznie mój numer jeden wśród cech „siódemki”. Nareszcie z telefonu aż chce się korzystać.

2. Powiadomienia

Nie tyle odświeżenie wyglądu powiadomień przypadło mi do gustu, co zwiększenie ich możliwości. Google sprytnym zagraniem sprawiło, że spora część aplikacji od razu po instalacji nowego Androida posiada opcję szybkich odpowiedzi. Wszystko za sprawą skorzystania z tego samego rozwiązania, którego użyto na platformie Android Wear. Dla przykładu – bez dodatkowego wysiłku deweloperów Telegram już teraz obsługuje szybkie odpowiedzi, z których korzystam nagminnie, gdy wykonuję inne czynności na telefonie.

3. Szybkie przełączanie aplikacji

Jak wspomniałem wyżej, proces ten zachodzi piorunująco szybko, a w połączeniu z nową funkcja przycisku „multitaskingu” działa to wyśmienicie. Podwójne tapnięcie w „kwadracik” powoduje, że aktualnie używana aplikacja zostaje zastąpiona tą, z której korzystaliśmy wcześniej. Takie ekspresowane „przeskakiwanie” pomiędzy dwoma programami jest fantastyczne. Trudno wyrazić efektywność i użyteczność tej funkcji, jeśli się z niej nie skorzysta choć raz, ale uwierzcie mi – jest genialna.

4. Szybkie ustawienia

Nie będę ukrywał, że od pewnego czasu to pomysły takich producentów jak Samsung czy LG bardziej przypadały mi do gustu, niż efekty pracy Google – panel z szybkimi ustawieniami był na tych urządzeniach lepiej zorganizowany i umożliwiał wiekszą swobodę personalizacji. Wraz z Android 7 Nougat Googlerzy dogonili „konkurentów”. Ikonki szybkich ustawień dostępne są po pojedynczym geście wysunięcia centrum powiadomień, zaś rozszerzony panel stał się edytowalny. Przytrzymanie palca na jednym ze skrótów przenosi nas do odpowiedniej sekcji w ustawieniach, co również bywa pomocne.

5. Picture in picture

Funkcja ta trafiła nie tylko na urządzenia mobilne, ale także, a może przede wszystkim do telewizyjnej odmiany platformy, czyli Android TV. Tam brakowało jej najbardziej, ponieważ niemożliwe było zminimalizowanie okienka z filmem i kontynuowanie przeglądania zawartości aplikacji VOD czy innych. Oczywiście na większych tabletach również będzie można z niej skorzystać, dlatego maniacy multitaskingu będą zadowoleni.