fakenews
57

Udostępnił fake newsa o koronawirusie na Facebooku, przez co trafił na 4 miesiące do więzienia

4 miesiące w więzieniu spędzi człowiek, który dodał wpis z fake newsem na facebookowej grupie. Pokazowy wyrok, który ma innych skłonić do refleksji.

O tym jak groźne mogą być skutki rozprzestrzeniania fałszywych informacji wiedzą już chyba wszyscy. Często to nie jest po prostu wprowadzanie w błąd, to sianie paniki które może okazać się opłakane w skutkach. Mieszanie w polityce to jedno (tutaj przykład mamy aż za dobry), ale do tego dochodzi dużo więcej problemów. Wystarczy spojrzeć co dzieje się wokół wszelkiej maści mitów związanych z 5G — płonące nadajniki 5G w Anglii, podpalone maszty Play w Polsce — a to dopiero początek. Bo nie mam złudzeń, że podobnych historii będzie więcej, to tylko kwestia czasu. Dlatego tak ważna jest walka z wszelkiej maści dezinformacją — rozmaitymi sposobami. Przedwczoraj Krzysztof przekonywał, że potrzebujemy zmian w prawie. By takie akcje były odpowiednio karane i wszyscy którzy podejmą się rozsiewania kłamstw czy niszczenia kosztownych masztów ponieśli tego konsekwencje. Są jednak kraje, gdzie surowe regulacje już obowiązują — czego skutkiem są m.in. cztery miesiące spędzone w więzieniu. Za co? Za udostępnienie fałszywej wiadomości o koronawirusie.

mężczyźni w maskach

Za fake newsy do więzienia – tak działa prawo w Singapurze

40-letni taksówkarz z Singapuru trafił do więzienia na cztery miesięcy za wpis na Facebooku nawołujący wszystkich do gromadzenia zapasów żywności, ponieważ za kilka dni z powodu pandemii koronawirusa wszystkie sklepy zostaną zamknięte. Brzmi znajomo? No właśnie — w Polsce takich treści również nie brakowało — przypomnijcie sobie tylko sklepy świecące pustkami i to co się działo w przepływie informacji w marcu. Kenneth Lai Yong Hui co prawda dość szybko zareagował i już po kwadransie usunął napisaną przez siebie wiadomość, ale ta i tak trafiła do grupy liczącej około 7500 użytkowników. A jak wiadomo — w internecie nic nie ginie, dowody były, a oskarżyciel wnioskował o ukaranie by inni kilka razy się zastanowili nim udostępnią niezweryfikowane informacje. Singapur bardzo poważnie traktuje walkę z pandemią — bo mają też spore kłopoty z nią związane. Wysokie kary finansowe (grzywna za fake newsy może tam wynieść nawet 28 tys. złotych (10 tys. SGD), a ostatnio głośno było o mężczyźnie który złamał zasady kwarantanny i… tylko wyskoczył po pieczywo, co kosztowało go tysiąc SGD (około 2800 złotych).

Zanim coś udostępnisz, zastanów się dwa razy

Niby oczywistość — to trochę jakby mówić, by nie gadać bzdur, bo nikt nie będzie chciał nas słuchać. Mimo wszystko można odnieść wrażenie, że wielu i tak odejmuje rozumu kiedy zasiadają do dyskusji online. Wierzę, że większości rzeczy które piszą online — nigdy nie wypowiedzieliby na głos drugiemu człowiekowi, komentując jego akcje czy opinie, z którymi się nie zgadzają. A fałszywe informacje mogą zasiać panikę, która — jak wiadomo — w skutkach może być opłakana.

Źródło