Moje przemyślenia

3DMark trafił na Androida. Czy nie za wcześnie by porównywać wydajność gadżetów z desktopami?

TP
Tomasz Popielarczyk
18

Na desktopach benchmarki firmy Futuremark są niemalże świętością dla graczy oraz wszystkich power userów, którzy czerpią satysfakcję z podkręcania, optymalizowania i tych kilku klatek na sekundę, które udaje im się w ten sposób zyskać. Teraz 3DMark debiutuje na Androidzie, czy tutaj również zrobi ta...

Na desktopach benchmarki firmy Futuremark są niemalże świętością dla graczy oraz wszystkich power userów, którzy czerpią satysfakcję z podkręcania, optymalizowania i tych kilku klatek na sekundę, które udaje im się w ten sposób zyskać. Teraz 3DMark debiutuje na Androidzie, czy tutaj również zrobi taką furorę?

Teoretycznie wszystko do siebie pasuje. Smartfony i tablety z Androidem wznoszą się na wyżyny wydajności. Najnowsze Tegry czy Snapdragony to często układy, które biją na głowę desktopowy sprzęt sprzed kilku lat. Grafika na małych, 4-, 7-, 10-calowych ekranach zaczyna onieśmielać i nie razi już kanciastymi modelami postaci czy nadmiernymi uproszczeniami. Tyle teorii.

W praktyce nowa aplikacja Futuremark ma pozwalać nie tylko na mierzenie wydajności naszego urządzenia, ale też porównywanie uzyskanych wyników z tymi, które otrzymaliśmy na desktopach z Windowsem na pokładzie. W obu przypadkach są one bowiem generowane według tego samego algorytmu.

Spoiwem łączącym desktopy z najbardziej wydajnymi gadżetami mobilnymi ma być też specjalny test o nazwie Ice Storm Extreme, w którym jest renderowana efektowna oraz bogata grafika w rozdzielczości 1080p. Ma to wycisnąć ostatnie soki z układów graficznych w naszych urządzeniach. Test ten nie jest jeszcze dostępny w wersji dla Windows, ale ma to być kwestią czasu. Na innych niż high-endowe maszynach będziemy korzystać ze zwykłego testu Ice Storm. Na desktopach wykorzystuje on interfejs DirectX 11, a na Androidzie – OpenGL ES 2.0. Wszystkie pozostałe ustawienia zostały jednak ujednolicone w celu możliwie największej miarodajności.

Co ciekawe, Futuremark nie przewiduje na platformach mobilnych (za progiem czai się już wydanie dla iOS) innej wersji swojej aplikacji niż darmowa. Przy okazji warto zajrzeć na stronę AnandTech, gdzie poddano aplikację wyczerpującym testom. Nexus 4 i HTC One okazały się najwydajniejszymi urządzeniami pod względem grafiki. Poniżej zamieszczam swoje wyniki z Ice Storm Extreme.

Nie jestem do końca przekonany, czy już nadeszła ta chwila, by porównywanie wydajności graficznej desktopów i sprzętu mobilnego miało sens. Owszem, jako ciekawostka jest to całkiem udany eksperyment, ale podejrzewam, że poza tym nie będzie on niczym więcej. Choć nie da się ukryć, że mobilny 3DMark wydaje się doskonałym uzupełnieniem dla innych androidowych benchmarków, jak AnTuTu czy Quadrant. Być może to ta trójka wkrótce wejdzie do kanonu najbardziej miarodajnych narzędzi do testowania sprzętu z zielonym robotem na pokładzie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu