13

3 proste kroki do tego, by Twoje dziecko było bezpieczne w internecie

tablet dla ucznia
Bezpieczeństwo dziecka w sieci to temat, którego nie należy bagatelizować zwłaszcza teraz, gdy liczba godzin spędzonych przez najmłodszych przez ekranem wzrasta. Czasami wystarczy kilka prostych kroków, by bezpieczne było nie tylko dziecko, ale i cała rodzina.

Większość przekazu medialnego w czasie pandemii skupia się na tym, jak nowe warunki życia na nas wpływają. Z jakimi problemami musimy się mierzyć, jak z kryzysem radzą sobie firmy i jak będzie wyglądało życie „po koronawirusie”. Często w tym wszystkim poruszane są elementy związane z samopoczuciem, czyli to, jak organizacja miejsca pracy w domu, ograniczenie bezpośrednich kontaktów ze znajomymi czy długie przebywanie w zamkniętej przestrzeni wpływa na nasza psychikę.

W przypadku dzieci najczęściej poruszanym tematem była oczywiście nauka zdalna i związane z nią problemy. Większość uczniów wróciła do tradycyjnych lekcji w szkołach,  warto jednak zadbać, by nawyk spędzania wolnego czasu przed ekranem, spowodowany pandemią i ograniczeniem aktywności na zewnątrz, nie został z nimi na stałe.

Jak pokazują badania, przed pandemią zaledwie co dziesiąty uczeń spędzał przed komputerem więcej niż 6 godzin dziennie (wtedy oczywiście wydawało się to dużą liczbą), podczas gdy przed wakacjami, w czasie zdalnej nauki stanowili oni już ponad połowę. To pięciokrotny wzrost w przeciągu ostatniego pół roku. Młodzi ludzie, spędzając w sieci tak dużo czasu, są narażeni nie tylko na znacznie większą liczbę niebezpieczeństw, ale też (a może – przede wszystkim) na wykształcenie złych nawyków, takich jak FOMO, które będzie im potem ciężko zwalczyć w dorosłym życiu. Wielu specjalistów sugeruje, że nieodpowiednie korzystanie z komputera, szczególnie zbyt długie przebywanie przed nim, może spowodować zmiany nie tylko behawioralne, ale też – wpłynąć na rozwój dziecięcego umysłu.

Dlatego też rodzice dziś szczególnie powinni zwrócić uwagę na to, jak w domu korzysta się z internetu. Zwłaszcza, że teraz mają do tego lepsze narzędzia niż kiedykolwiek wcześniej. Tak naprawdę wystarczy kilka prostych czynności.

  1. Uczymy dzieci i siebie

Wielu rodziców stosuje bardzo uproszczone metody, jeżeli chodzi o regulację czasu, jaki dziecko może spędzać przy komputerze. Nie biorą przy tym pod uwagę ani potrzeb dziecka, ani też nie dają mu żadnego przykładu, samemu spędzając przed monitorem długie godziny. W takim wypadku to nie zadziała i jedyne co osiągniemy to to, że dziecko będzie się przeciwko takim zakazom i nakazom buntować. Tymczasem wielu producentów sprzętu i oprogramowania wraz ze swoimi produktami dostarcza nam dziś naprawdę kompleksowe narzędzia do tego, by stworzyć w domu coś takiego jak „higiena cyfrowa” – czyli zdrową równowagę pomiędzy czasem spędzanym w sieci a tym offline. Wystarczy ustalić kilka zasad, których będą przestrzegać wszyscy domownicy i ich wprowadzenie jest także dobrym momentem do tego, by zastanowić się, jak my sami korzystamy z internetu. By zadbać o higienę cyfrową należy zwrócić uwagę przede wszystkim na czas spędzony przed ekranem. Dlatego też warto skorzystać z szeregu narzędzi do monitorowania tego czasu i ustaleniu ile godzin chcemy spędzić „przed ekranami”.

Jednak nie tylko czas się liczy. Warto zadbać także o to, by wyposażyć dziecko w znajomość podstawowych zasad bezpieczeństwa, pamiętając zwłaszcza o:

– reagowaniu na cyberprzemoc – przemoc w sieci to też przemoc, o tyle brutalna, że ludzie mają tam większe poczucie bezkarności.  Dlatego warto nauczyć dziecko, w jaki sposób przemoc w sieci rozpoznawać i jak powinno na nią reagować oraz rozmawiać o niej z rodzicami.

– prywatności w sieci – tutaj z jednej strony warto przedstawić dziecku (i często – sobie też) zasady tego, co można w sieci udostępniać i jakie dane podawać. Od najmłodszych lat warto też uczulać, że takie rzeczy jak chociażby mocne, jednorazowe hasło, są podstawą bezproblemowego korzystania z internetu. O tym, jak tworzyć i przechowywać takie hasła można przeczytać tutaj.

– nieodpowiednie dla dzieci treści  – należy przestrzec dziecko, że sieć potrafi być bardzo niebezpiecznym miejscem. Tutaj ustalane zostają zasady odnośnie tego, z jakich usług online nie powinno się korzystać oraz jakie strony omijać. A przede wszystkim, by w sytuacji, kiedy czuje, że dzieje się coś złego, nie bać się zwrócić do rodzica o pomoc.

  1. Zainstaluj program ochrony rodzicielskiej

Drugi etap to konfiguracja dostępnych narzędzi w ten sposób, by odpowiadały temu, co wspólnie z dzieckiem ustaliliśmy. Dzisiejsze programy do kontroli rodzicielskiej są dużo, dużo bardziej zaawansowane niż kiedyś, i pozwalają na ustalanie bardzo elastycznych i dostosowanych do sytuacji zasad. Duża część z nich działa międzyplatformowo, dzięki czemu możemy ustalać zasady zarówno dla komputerów jak i smartfonów. Dzięki programom wiemy, ile czasu i w jakich aplikacjach spędzało nasze dziecko w czasie użytkowania smartfona, ile czasu grało w gry na komputerze oraz w jakich godzinach korzystało z sieci.

Takie dane są podstawą do tego, by rozmawiać z dzieckiem o tym, co robi dobrze, a co źle i pokazywać mu, w jaki sposób bezpiecznie korzystać z internetu. Na tym etapie też możemy zablokować dostęp do niepożądanych treści, a na te, które chcemy mieć pod swoim nadzorem (np. kupowanie w internecie) możemy nałożyć obowiązek autoryzacji.

  1. Korzystamy z dobrodziejstw technologii

Jedną z bardzo ciekawych funkcjonalności, którą zdecydowanie warto się zainteresować, jest ochrona dostarczana nie z poziomu poszczególnych aplikacji czy programów do kontroli rodzicielskiej, ale od naszego… dostawcy internetu. Przykładem takiej ochrony jest chociażby CyberTarcza, która od lat z powodzeniem działa w Orange.  Nie tylko blokuje  dostęp do podejrzanych stron, ale też, dzięki swoim algorytmom pokazuje, że witryna, którą odwiedzamy, może próbować wyłudzić od nas dane bądź pieniądze.

Jak podał CERT Orange Polska to  rozwiązanie w sieci zablokowało tylko w pierwszym półroczu tego roku ponad 10 mln prób ataków phishingowych. W całym poprzednim roku było ich niewiele więcej.  Phishing to najpopularniejsze obecnie próby ataku, a ich celem jest m.in. przejęcia danych logowania do kont na portalach społecznościowych czy kont bankowych. W ostatnim czasie do takich oszustw coraz częściej wykorzystywane są sensacyjne fake newsy, krążące np. na facebooku. Mogą kierować do fałszywych stron logowania, dlatego warto uczulić młodych, by zawsze sprawdzali, na jakiej stronie się logują.

Jeśli zdecydujemy się na dodatkową opcję CyberTarczy, w formie usługi, otrzymujemy również m.in. dostęp do specjalnego panelu, na którym zarządzamy ochroną urządzeń, które mamy w domu . Czyli na przykład dla każdego z osobna możemy zdefiniować jakie treści czy aplikacje mają być dostępne , a które blokowane, a także w jakich godzinach. Co ciekawe, CyberTarcza nie wymaga od nas żadnych czynności jak instalacja, zaawansowana konfiguracja czy aktualizacja. Działa na poziomie sieci i nie będzie spowalniać pracy naszego komputera czy smartfona ani zużywać baterii.  Więcej informacji o usłudze CyberTarcza tutaj.

Patrząc na to, że zagrożeń w sieci póki co nie ubywa, nie ma co liczyć na to, że nasze dziecko nie natknie się w sieci na oszustów, cyberprzemoc czy na niebezpieczne strony. Lepiej więc zabezpieczać niż leczyć i zawczasu nauczyć je, w jaki sposób poruszać się po cyberprzestrzeni.

Tekst powstał we współpracy z Orange Polska