Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Moje przemyślenia

22% pracodawców znalazło pracowników przez social media. Czas uporządkować swój stream?

KM
Kamil Mizera
12

Wykorzystywanie internetu w procesie rekrutacji nie jest niczym zaskakującym. Sieć pełna jest firm, które oferują serwisy rekrutacyjne, ułatwiające kontakt pracodawcy z pracownikiem i vice versa. Do największych takich portali w Polsce należy Pracuj.pl, ale wirtualnych ścian z ogłoszeniami o pracę j...

Wykorzystywanie internetu w procesie rekrutacji nie jest niczym zaskakującym. Sieć pełna jest firm, które oferują serwisy rekrutacyjne, ułatwiające kontakt pracodawcy z pracownikiem i vice versa. Do największych takich portali w Polsce należy Pracuj.pl, ale wirtualnych ścian z ogłoszeniami o pracę jest znacznie więcej.

Serwisy rekrutacyjne, portale biznesowe – to podstawowe łowiska rekruterów w sieci. A co z serwisami społecznościowymi? Czy nadają się na prowadzenie kampanii rekrutacyjnej, czy można je wykorzystać do nawiązywania kontaktów na linii pracodawca –pracownik. Intuicja podpowiada nam, że tak, niemniej jednak w Polsce nadal poszukiwanie kandydata do pracy przez social media stanowi novum. Nie znaczy to jednak, że takie mechanizmy nie istnieją, a mówią o nich nowe badania zawarte w raporcie „Wyzwania HR w 2012 roku” zrealizowanym przez Pracuj.pl i Interaktywny Instytut Badań Rynkowych.

Z raportu wynika, że już blisko 22% ankietowanych pracodawców pozyskało nowych pracowników dzięki aktywności w social media. Niestety z dalszych informacji wynika, że było to bardziej dzieło przypadku, niż targetowanego procesu rekrutacyjnego – około 70% pracodawców uważa, że najlepszym miejscem do pozyskania dobrej jakości aplikacji na stanowiska kierownicze lub specjalistyczne są serwisy rekrutacyjne, około 30% ceni sobie biznesowe serwisy społecznościowe, a jedynie 6% uważa, że w tym celu warto wykorzystywać Facebooka czy Naszą Klasę. Wśród tych, którzy zastanawiają się nad rekrutowaniem za pomocą FB niemal 43% nie ma pewności, czy jest to odpowiednie miejsce, 33% jest w ogóle przeciwne korzystaniu z tego serwisu, a zaledwie 24% sądzi, że Facebook może pomóc w znalezieniu pracownika. Co interesujące, 77% ankietowanych nie podejmowało żadnych działań na FB, jako pracodawca.

Z danych tych wyłania się obraz pełen niezdecydowania i sprzeczności. Z jednej strony pracodawcy nie do końca wierzą, że Facebook może stać się dobrym narzędziem rekrutacyjnym, z drugiej ponad ¾ z nich nawet nie spróbowało się o tym przekonać. Mimo tego braku zaufania, aż co piąty pracodawca znalazł nowego pracownika dzięki social media właśnie.

Trudno pracodawcom się dziwić. Dużo lepiej wykorzystać w procesie rekrutacji serwis, który służy właśnie tylko temu celowi, na który wchodzą osoby aktywnie poszukujące pracy, niż serwis społecznościowy z jego ogromem użytkowników nieskoncentrowanym na żadnym celu. Odsiewanie ziaren od plewa w przypadku social media bez wątpienia jest trudniejsze. Z kolei jednak serwisy społecznościowe to ogromne tygle kreatywności i inicjatywy. I aby to dostrzec potrzeba pewnej zmiany patrzenia na aplikację o pracę.

Mimo, że do rekrutacji wykorzystuje się internet na potęgę, to wciąż opiera się ona głównie na prostym przesłaniu CV i listu motywacyjnego. Trudno na podstawie takich papierów lepiej poznać kandydata na pracownika. Rekrutacja przez social media to zadanie może ułatwić. Pracodawca może wejrzeć w stream kandydata, przyjrzeć się jego zainteresowaniom, aktywności. Zwłaszcza teraz, gdy FB wprowadził nowe profile przypominające blogi. Oczywiście taki sposób rekrutacji byłby żmudny i trwał bez wątpienia dłużej, dlatego nie mógłby być wykorzystywany w każdej branży. Jednak rekrutacja poprzez serwisy społecznościowe daje szansę na dwukierunkową interakcję i bardziej bezpośredni kontakt.

Wydaje mi się, że social media będą spełniać coraz większą rolę w procesie rekrutacyjnym. Już dziś zaledwie 8% pracodawców korzysta tylko z tradycyjnych metod, bez wykorzystywania internetu. Reszta stara się eksploatować potencjał sieci. Na razie jednak wykorzystuje go w celu możliwie najszerszego rozprzestrzenienia informacji i w miarę szybkiego kontaktu. Pogłębienie wywiadu o kandydacie dokonuje się już na poziomie bezpośredniej rozmowy w realu. Tymczasem do tego celu można, przynajmniej częściowo, wykorzystać serwisy społecznościowe.

Jak sądzicie, czy rekrutowanie przez serwisy społecznościowe ma  sens?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu