8

Zrzuty ekranów z Outlook for Mac 16 dostępne w Sieci

Microsoft Office dla komputerów Mac nie ma sobie równych jako pakiet biurowy. Aktualizacja ta nieco się opóźnia i jak na razie jest datowana na przyszły rok. Oczekuje się, iż Office 16 dla komputerów Mac zadebiutuje w okolicach wiosny przyszłego roku, kiedy to będzie mieć miejsce premiera prawdopodobnie najważniejszego w dziejach Microsoftu produktu – Windows 10. […]

Microsoft Office dla komputerów Mac nie ma sobie równych jako pakiet biurowy. Aktualizacja ta nieco się opóźnia i jak na razie jest datowana na przyszły rok. Oczekuje się, iż Office 16 dla komputerów Mac zadebiutuje w okolicach wiosny przyszłego roku, kiedy to będzie mieć miejsce premiera prawdopodobnie najważniejszego w dziejach Microsoftu produktu – Windows 10.

Zrzuty ekranu z Outlooka pochodzącego z wymienionego w tytule pakietu biurowego wyciekły za pośrednictwem chińskiej strony Cnbeta. W tekście publikujemy tylko kilka najważniejszych, natomiast pod tym linkiem znajdziecie wszystkie grafiki przedstawiające klienta pocztowego. Co widać na zdjęciach? Otóż, przede wszystkim gigant zadbał o to, by scalić swoje produkty dla różnych platform pod względem designu. Ten dla Maca bardziej przypomina Outlooka 13 dla Windows. Patrząc także na resztę udostępnionych zrzutów ekranowych, można być pewnym, iż wszystkie dotychczasowe funkcje, które pojawiły się w windowsowym kliencie pocztowym, znajdą się także w wersji dla komputerów z logo nadgryzionego jabłka.

1-1024x640

Microsoftowi przy okazji udaje się coś jeszcze – o ile trudno jest czasem pogodzić własną wizję interfejsu z obcym „dresscode’em”, tak w przypadku Apple nigdy nie zauważyłem żadnych zgrzytów między tym, co prezentuje OS X, czy iOS, a tym, co Microsoft chce „przemycić” w swoich aplikacjach. O dziwo, zamysł znany z Modern UI nieźle współpracuje ze standardami w systemach Apple. I tak też jest w tym przypadku, choć odbiór u niektórych może psuć obecność niezrozumiałych chińskich krzaczków.

2-1024x548

Microsoft się zmienia – wydaje się dbać nie tylko o swoje poletko, ale i o tych „niewiernych”, którzy obracają się w kręgach obcych platform. Zmiana polityki giganta wychodzi mu jednak na zdrowie – raz, że wizerunek Microsoftu stopniowo się poprawia i co lubię zaznaczać – staje się firmą po prostu „fajną”, a ponadto – zachęca do korzystania z innych usług Microsoftu. Eksternalizacja produktów do innych ekosystemów jest świetnym wabikiem, a sam gigant w kwestii aplikacji oraz usług nie ma się czego wstydzić.

Grafika i źródło: Cnbeta