26

Zima zaskoczyła drogowców? Bzdura!

Gdzie w sieci sprawdzacie prognozę pogody? A może w ogóle bazujecie tylko na serwisach telewizyjnych? Przez lata przekonany byłem, że 100 procent internautów w Polsce sięga po system stworzony przez ICM. Jak się okazuje, prognozy te, dostępne obecnie na stronie meteo.pl, wciąż pozostają dla wielu albo całkowitym novum, albo kompletną abstrakcją. Tymczasem mamy tu do […]

Gdzie w sieci sprawdzacie prognozę pogody? A może w ogóle bazujecie tylko na serwisach telewizyjnych? Przez lata przekonany byłem, że 100 procent internautów w Polsce sięga po system stworzony przez ICM. Jak się okazuje, prognozy te, dostępne obecnie na stronie meteo.pl, wciąż pozostają dla wielu albo całkowitym novum, albo kompletną abstrakcją. Tymczasem mamy tu do czynienia z najlepszym i najdokładniejszym serwisem w kraju. Każdy poranek zaczynam od niego!

Zima od dawna nie ma już prawa zaskakiwać drogowców. Podobnie jak deszcz nie miał prawa zaskoczyć zarządzających Stadionem Narodowym podczas meczu Polska-Anglia. Jeśli urzędnik w telewizji mówi, że dane służby nie mogły przewidzieć tzw. szklanki o poranku czy obfitych opadów śniegu, to po prostu łże. I nie ma tłumaczenia, koniec, kropka.

Mamy XXI wiek i choć prognozy długoterminowe wciąż są pewną formą loterii, to jednak bardzo dokładnie możemy już określić, jaka pogoda będzie gościć jutro czy pojutrze. Mało tego, wiedza ta nie jest jedynie luksusem dla wybranych. Dzięki ICM – Interdyscyplinarnemu Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego wszyscy mamy do niej dostęp pod adresem meteo.pl.

Numeryczna Prognoza Pogody to produkt projektu badawczego, od 1994 roku realizowanego w ICM. Prognoza cieszy się ogromnym powodzeniem w Polsce i jest bardzo wysoko oceniana przez użytkowników z krajów europejskich, w szczególności z krajów nadbałtyckich.

Meteo.pl dostarcza szczegółowych informacji o rozwoju różnych parametrów meteorologicznych – temperatury, opadów, wilgotności, ciśnienia, prędkości i kierunku wiatru, zachmurzenia, które stanowią podstawę wielu projektów naukowych. Wykorzystywane są dwa modele: model brytyjskiego Biura Meteorologicznego UM (Unified Model) oraz model Laboratorium Marynarki Wojennej USA COAMPS (Coupled Ocean/Atmosphere Mesoscale Prediction System).

Pierwszy liczony jest cztery razy na dobę na siatce poziomej o rozdzielczości 4 km x 4 km na 70 poziomach. Prognoza obejmuje horyzont 60 godzin. Z kolei prognoza COAMPS prezentowana jest na siatce o rozdzielczości 13 km, obliczenia wykonywane są dwa razy w ciągu doby i obejmuje 84 godziny. Dodatkowo, na podstawie prognozy wiatru z modelu COAMPS, obliczana jest prognoza falowania Bałtyku, do której używa się modelu WAM (WAve prediction Model).

Przeciętny użytkownik Internetu, zainteresowany pogodą na jutro, nie musi wykazywać się specjalistyczną wiedzą, by odczytać meteorogram wygenerowany na stronie meteo.pl. Powiem więcej – obsługa jest wręcz banalna, wyniki przejrzyste, a satysfakcja wręcz gwarantowana. Jak to wygląda w praktyce? Wchodzimy na stronę meteo.pl i widzimy następujący obraz:

 Załóżmy, że interesuje nas pogoda na jutro w naszej miejscowości lub w punkcie docelowym, gdy wybieramy się w podróż. Na widocznej liście mamy wymienione miasta wojewódzkie. Jeśli chodzi nam o jedno z nich, wystarczy kliknąć na nazwę. Jeśli rzecz tyczy się mniejszego miasta, używamy opcji „Wybierz inną miejscowość” (tu otwiera się okienko z alfabetyczną listą) lub wpisujemy współrzędne geograficzne (możemy je zdobyć np. przez google maps). Kiedy wybierzemy interesującą nas miejscowość, pojawi się konkretny meteorogram:

 Mamy tu siedem różnych tabel po prawej i legendę potrzebną do ich czytania po lewej.

Idąc od góry, pierwsza tabela pokazuje nam temperaturę. Najbardziej interesuje nas tu linia niebieska, która oznacza temperaturę odczuwalną. To ważne szczególnie zimą, kiedy mróz przy silnym wietrze daje się nam we znaki dwa razy bardziej. Tabela pokazuje najbliższe dni i podzielona jest na godziny (według czasu lokalnego dla wybranej miejscowości; każda kratka to 3h). Ciemne pasy oznaczają porę nocną. Po lewej widzimy natomiast zakres temperatur. Łatwo więc z załączonego obrazka odczytać, że we Wrocławiu jutro przed 16.00 będzie najcieplej – około 6 stopni Celsjusza powyżej zera.

Tabela druga będzie dla nas bodaj najważniejsza. Wskazuje ona na opady. Zielone paski oznaczają deszcz, niebieskie – śnieg. Czerwona linia – wilgotność względną. Nie musimy tego wszystkiego pamiętać – po lewej zawsze mamy legendę. Rzućcie tymczasem okiem na prognozę po prawej – widać tu, że najbardziej sucho będzie we Wrocławiu dziś koło 14.00, a z kolei w środę między 19.00 a 22.00 troszkę posiąpi.

Trzecia tabela będzie ważna dla meteopatów. Jeśli interesuje Was ciśnienie atmosferyczne, macie tu pełną rozpiskę.

Czwarta i piąta tabela opisują wiatr – jego siłę, maksymalne porywy i kierunek. To kolejna działka ważna dla meteopatów, ale i dla każdego rodzica, który nie wie, jak jutro ubrać dziecko do szkoły czy na wycieczkę.

Szósta tabela to już temat bardziej dla znawców – tyczy się zachmurzenia. Tajemnicza skala okt. to oktanty:

W obserwacjach wizualnych stopień zachmurzenia ogólnego wyrażany jest w oktantach, czyli ósmych częściach widocznej sfery niebieskiej. Skala jest skwantyfikowana i przewiduje dziewięć wartości, od N=0 (niebo bezchmurne) do N=8 (niebo całkowicie zachmurzone) (źródło)

Tabela siódma, ostatnia, pokazuje nam, z jakimi chmurami będziemy mieli do czynienia (wysokimi, średnimi czy niskimi) i informuje o mgłach, co z kolei szalenie ważne jest dla kierowców.

Reasumując, przeciętnego zjadacza chleba interesować będą temperatura (tabela 1), opady (tabela 2) i ewentualnie występowanie mgieł (tabela ostatnia). Wbrew pozorom meteorogram jest przejrzysty, a jednocześnie zaopatruje nas w bardzo szczegółowe informacje na temat pogody na jutro. Sprawdzalność jest wysoka, więc osobiście ufam ICM od lat, a dziwię się urzędnikom, którzy w telewizji mówią: nie wiedzieliśmy wczoraj, że dziś rano spadnie śnieg, będzie oblodzenie etc. Klasyczne łgarstwo niekompetentnych urzędasów i ignorantów, którym nie chciało się sprawdzić w sieci pogody na jutro i wydać służbom miejskim odpowiednich dyspozycji…

Szczypta historii

ICM istnieje od roku 1993 jako podstawowa, ogólnouczelniana jednostka Uniwersytetu Warszawskiego. Jest centrum badawczym nauk obliczeniowych dysponującym wielkoskalową infrastrukturą informatyczną i informacyjną. Szczególny nacisk kładzie się w ICM na matematyczne podstawy modelowania komputerowego i ich zastosowania w nauce, technice i gospodarce. ICM stawia na otwartość we wszystkich obszarach – od wolnego oprogramowania, po otwarty dostęp do treści naukowych. Infrastruktura ICM obejmuje komputery dużej mocy, systemy przetwarzania danych i szerokie spektrum oprogramowania naukowego oraz narzędziowego. Wzbogacają ją duże zbiory danych oraz Wirtualna Biblioteka Nauki, zawierająca licencjonowane kolekcje wiodących wydawców światowych, jak również obszerne zbiory polskich publikacji naukowych, w tym Cyfrową Bibliotekę Matematyczną.

W kwietniu 1994 roku uruchomiony został w ICM pierwszy w Polsce superkomputer CRAY EL98. Centrum było wówczas pierwszym w Polsce ośrodkiem naukowym, który udostępniał naukowcom z całego kraju moc obliczeniową do prowadzenia badań, zapewniając wsparcie programistyczne i naukowe.

Dalszy, bardzo szybki rozwój ICM utwierdził decydentów o trafności decyzji o jego powołaniu. W zaskakująco krótkim czasie wykształciła się grupa użytkowników bardzo efektywnie korzystających z zasobów obliczeniowych, o czym świadczy poziom wykorzystania komputerów i prace publikowane w renomowanych czasopismach naukowych. Wielu z ówczesnych użytkowników jest obecnie pracownikami ICM, liderami wyspecjalizowanych zespołów realizujących własne programy badawcze i dających wsparcie obecnym użytkownikom.

ICM to znacznie, ale to znacznie więcej niż znakomita prognoza pogody. To ogromna instytucja naukowa działająca wedle postoświeceniowych ideałów dialogu i dzielenia się wiedzą. To temat na niejeden artykuł!

Na podst. materiałów ICM