Sprzęt

Zbiórka na ten dysk poszła błyskawicznie

MS
Mateusz Stach
3

Współcześnie niemal wszystko jest podłączone do sieci.

Dlatego nawet do osób niezainteresowanych tematem bezpieczeństwa IT co i rusz trafiają informacje o włamaniach, dziurach do załatania i innych paskudztwach.

Nie dziwi więc, że sprzęt i usługi nastawione na zabezpieczenie nas przed tymi zagrożeniami niezmiennie cieszy się dużym zainteresowanie. Przypomnijmy chociażby firmę Purism. Udało się jej zebrać ponad dwa miliony dolarów (cel ustawiono na 1,5 mln) na wyprodukowanie bezpiecznego telefonu Librem 5. Dzięki odpowiedniej specyfikacji technicznej oraz opartemu na Linuxie systemie PureOS, ma on zapewnić nawet mniej zaawansowanym użytkownikom bezpieczeństwo, prywatność i wolność. To samo dotyczy powiększającej się rodziny laptopów Purism. Oprócz PureOS posiadają one sprzętowe wyłączniki kamerki, mikrofonu i połączeń bezprzewodowych (WiFi, BT). Zmieniono nawet firmware komputerów z BIOS/UEFI na Coreboot z funkcją całkowitej neutralizacji IME. Biorąc od uwagę ostatnie doniesienia o luce w Intel Management Engine, jest to bardzo cenna zmiana.

Teraz kolejna firma - Halos - próbuje swoich sił na Indiegogo. Co ciekawe, przedstawiony przez nich CatDrive bardzo szybko, bo w dwa dni, osiągnął cel zbiórki. Czym jest „koci napęd”? To zewnętrzny, sieciowy dysk twardy. Ma on być bezpieczniejszy od chmury i mądrzejszy od zwykłych przenośnych dysków. Choć pomysł ten nie jest tak jak sprzęt od Purism skoncentrowany na bezpieczeństwie, postawiono spory nacisk nie tylko na zabezpieczenia, ale też przede wszystkim łatwość obsługi.

Przypominające z wyglądu metalową puszkę na ciastka urządzenie ma zapewnić niezależną przestrzeń dla każdego domownika. Automatyczne zrobi kopie bezpieczeństwa oraz łatwo i bezpiecznie wymieni dane z komputerem czy smartfonem. Specjalnie przygotowana tabelka przekonuje, że ma on przewagi zarówno nad chmurą, zewnętrznym dyskiem twardym jak i NAS-em.

To NAS, czy nie NAS?

W rzeczywistości wydaje się, że jest to jednak wariacja na temat sprzętu typu Network Attached Storage, nawet jeżeli twórcy CatDrive wolą określenie „network storage device”. W ładnym, a nawet bardzo ładnym metalowym opakowaniu mieści się bowiem znane z innych urządzeń tego typu podzespoły. Procesor Marvell Armada jest wspierany przez 512 MB pamięci operacyjnej. Dane są przechowywane na 2,5-calowym dysku twardym o pojemności 1 TB, a ze światem wymieniane są one przez port Ethernet 1 Gb. Podniosą się pewnie od razu głosy „co tak mało?”. I tutaj pełna zgoda – czym w dzisiejszych czasach jest marne 1024 GB danych?

Wydaje się jednak, że głównym celem, który przyświecał twórcom tego urządzenia, było (pod postacią kształtnego krążka) przekonanie do idei dysków sieciowych osoby niezbyt zorientowane w technicznych niuansach. Może pojemność jest niewielka, a możliwości dużo mniejsze niż w bardziej zaawansowanych NAS-ach. Ale zamiast groźnej skrzynki od Synology czy QNAP-a, mamy elegancki sprzęt, którego obsługa ma być banalnie prosta, dzięki wcześniejszemu skonfigurowaniu przez producenta.

Ja bym pewnie czegoś takiego nie kupił, ale błyskawiczne osiągnięcie celu zbiórki wskazuje, że jest być może niezagospodarowana dotychczas nisza rynkowa?

Źródło: halos via techpowerup

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: