30

Zamieszanie z Windows 10 Mobile – czyli z jaką wersją oprogramowania wystartują nowe Lumie?

Czym bliżej do premiery nowych urządzeń z Windows 10 Mobile na pokładzie, tym więcej pojawia się niewiadomych w Sieci. Microsoft cały czas testuje oprogramowanie, które trafi do nowej serii słuchawek, jednak do ideału jest jeszcze bardzo daleko – o ile kompilacja 10536 jest już całkiem niezła, to jednak nie można powiedzieć, że jest ona całkowicie […]

Czym bliżej do premiery nowych urządzeń z Windows 10 Mobile na pokładzie, tym więcej pojawia się niewiadomych w Sieci. Microsoft cały czas testuje oprogramowanie, które trafi do nowej serii słuchawek, jednak do ideału jest jeszcze bardzo daleko – o ile kompilacja 10536 jest już całkiem niezła, to jednak nie można powiedzieć, że jest ona całkowicie niezawodna.

Na WinBeta pojawił się interesujący artykuł, wedle którego nowe Lumie nie zadebiutują z „dziesiątką” taką, jak testujemy obecnie. Wyjściową odsłoną ma być Threshold 1 (czyli 10240). Z jednej strony ma to wyrównać różnice w oznaczeniach kompilacji i na komputerach i na telefonach. Z drugiej – jest to jasny sygnał, że trudno będzie dostarczyć absolutnie dokończoną wersję oprogramowania. Zatem, jeżeli Lumie 950 i 950 XL pokażą się z TH1, to wtedy będziemy mogli powiedzieć, że Microsoft nie wyrobił się zwyczajnie z dopieszczeniem oprogramowania znanego z programu Windows Insider i posługuje się starszą kompilacją wzbogaconą o poprawki dla wyżej wymienionych urządzeń. Wskazuje to również na to, że program Insider się nie skończy wraz z premierą nowych smartfonów, nastą;i rozdzielenie wersji publicznych i tych dla Insiderów.

msconcept

Pierwsza ważniejsza aktualizacja dla Windows 10 (Threshold 2) została przeznaczona do wydania w listopadzie i wychodzi na to, że aktualizacje dla starszych telefonów mogą rozpocząć się dopiero wraz z wypuszczeniem drugiego Thresholda. W tym czasie na rynku dostępne będą Lumie 950 i 950 XL z zainstalowanym pierwszym Thresholdem. Wraz z wydaniem TH2 również i one otrzymają stosowną aktualizację.

Z jednej strony krok Microsoftu jest zrozumiały – w tym wypadku zyskuje się czas na to, by dopieścić oprogramowanie dla starszych urządzeń opartych wcześniej na Windows Phone, a i niemal pewne jest to, że trwają zintensyfikowane prace nad dopieszczeniem wyjściowej wersji systemu dla nowych flagowców. Dzięki temu gigant uniknie sytuacji, w której oprogramowanie jest bardzo słabym elementem nowych premier. Tego oczywiście nie chcielibyśmy oglądać.

Z drugiej jednak – w świecie Windows robi się małe zamieszanie. Microsoft często wysyła sprzeczne ze sobą komunikaty, albo mówi jedno i robi drugie. A przy okazji myśli trzecie. Cóż, akurat w kwestii komunikacji Microsoft musi jeszcze dużo poprawić.

Grafika: 1